„Teraz, kiedy znam już rzeczywistość, interesuje mnie tylko to, co nierealne” (José Donoso, „Plugawy ptak nocy”)


Portret użytkownika nina

„Koszmarnie nam tu razem będzie…” czyli nowy wpis na blogu Michala Krzywickiego

By nina - Posted on 08 marzec 2010

Autorem pierwszego wpisu na blogu Michała był Pan D. Kim on jest i czego możemy się po nim spodziewać, wyjaśnia w drugim wpisie sam Michał. Choć trochę ogólnikowe to wyjaśnienie, zachęcam więc do podpytania o szczegóły :-)

Portret użytkownika nina

Recenzja TRZECIEGO ŚWIATA w Lampie

By nina - Posted on 05 marzec 2010

„...Trzeci Świat jest książką niezwykła i — na skalę polskiej fantastyki — wybitną” — tak napisała Agata Czarnacka w „Lampie” nr 1-2/2010. Nie wiem, ilu z Was czytuje „Lampę” w wersji papierowej, więc tu (na dole strony) jest skan całej recenzji.

Portret użytkownika nina

„Książka po prostu wgniata w fotel” czyli przedpremierowa recenzja „Mostów wszechzieleni” w Qfancie

By nina - Posted on 02 marzec 2010

Wow, takie recenzje naprawdę przyjemnie się czyta :-)))

Basia Wyrowińska z Qfanta przeczytała cały cykl Yggdrasill niedawno i zachwyciła się nim, jak zresztą chyba każdy, kto lubi starą, dobrą, fantastyczną(!!!) hard SF. Nie żebym miała coś przeciwko fantasy, wręcz przeciwnie, kocham ją gorąco (z wyjątkiem Tolkiena) ale jednak dwie pierwsze książki w życiu, które przeczytałam w pełni świadoma, że należą do gatunku fantastyki i że to jest ten rodzaj literatury, do którego będę wracać, to były „Planeta śmierci” Harrisona i „Senni zwycięzcy” Oramusa. Takie rzeczy jednak w człowieku zostają...

Portret użytkownika nina

Okladka Psalmodii

By nina - Posted on 28 luty 2010


Autorką ilustracji jest Magdalena Broniecka.

I jak Wam się podoba?

Portret użytkownika nina

Wieści od Ewy Białołęckiej

By nina - Posted on 25 luty 2010

Wieści są całkowicie nieoficjalne, rzecz jasna, i na razie nie wystarczają, żeby zmienić punkt dotyczący „Czasu złych baśni” w FAQ. Niemniej, rozmawiałam z Ewą Białołęcką i dowiedziałam się, że pisanie postępuje. Na razie jest gotowy rozdział pierwszy z planowanych trzech i (nieuładzone na razie) kawałki następnego.

Portret użytkownika nina

Cisza na blogu...

By nina - Posted on 23 luty 2010

Cisza na blogu nie oznacza bynajmniej, że w wydawnictwie nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie: dzieje się tyle, że nie wiadomo, za co się zabrać najpierw... :-) A zatem, w telegraficznym skrócie:

— Michał Krzywicki zamilkł; sprawia to niemal wrażenie, jakby go diabli wzięli, ale z dobrego źródła wiem, że jest dokładnie odwrotnie, a mianowicie to on złapał diabła i próbuje go gdzieś uwięzić w celu poddania długotrwałym przesłuchaniom i innym torturom (prawdopodobnie psychicznym, choć kto wie...). Sytuacja powinna się wyjaśnić do końca tygodnia :-)

Portret użytkownika nina

Wilcze dziedzictwo: ukryte cele przyjechały z drukarni

By nina - Posted on 17 luty 2010

Wilki 3 już są u nas :-)

Oznacza to, że liczba rzeczy, które mogą pójść źle, znacznie się zmniejszyła — ale też, że praktycznie wszystko jest teraz w rękach przewoźników i dystrybutorów. Jeśli się sprawią, książka będzie w księgarniach i Empikach za tydzień, 24 lutego.

Przedsprzedaż na stronie Runy już działa. Niebawem można spodziewać się fragmentów książki. Będzie też pakiet wszystkich trzech tomów zamiast obecnego pakietu tom 1 + tom 2. Jeśli uważacie, że pakiet tom 2 + tom 3 też miałby sens, dajcie znać.

Portret użytkownika Michał Krzywicki

Krew, seks, pot i łzy...

By Michał Krzywicki - Posted on 16 luty 2010

Uprzedzę recenzentów i odwalę za nich ciężką robotę. Zliczę w Psalmodii krew, seks, dodatkowo także pot i łzy.

Możecie to także potraktować jako blurb — nieograniczony miejscem, odautorski, mało poważny.

Zdradzę, że trup w Psalmodii nie ściele się gęsto i wyjaśnię, dlaczego sceny erotyczne należą do tych najtrudniejszych.

Myślę, że w ten sposób ułatwię pracę wielu życzliwym ludziom.

Portret użytkownika Michał Krzywicki

Redakcyjne psalmy

By Michał Krzywicki - Posted on 13 luty 2010

Zanim pisarz przystąpi do pracy z redaktorem, najlepiej niech zaopatrzy się w „Sztukę kochania” lub w „Sztukę Wojny” San Tzu, bo zapowiada się randka w ciemno albo podjazdowa wojna.

Przyznam się, że szczęśliwie doświadczyłem czegoś zupełnie innego, dostałem od Runy prezent (mam nadzieję, że pani Ewa Guttmejer nie obrazi się za takie porównanie).

Bardzo trudno w krótkiej formie zdradzić wam to wszystko, co się dzieje podczas orki nad książką, więc tylko spróbuję.

Portret użytkownika nina

Nowe e-booki książek Runy w eClicto

By nina - Posted on 11 luty 2010

Dziś z przyjemnością zauważyłam, że w księgarni eClicto pojawiły się trzy nowe e-booki, których dodanie dotąd sprawiało problemy (pliki wychodziły za duże, prawdopodobnie z powodu ilustracji wewnętrznych, przez co za długo się ściągały przez Internet i za długo wczytywały się do czytnika):