„Teraz, kiedy znam już rzeczywistość, interesuje mnie tylko to, co nierealne” (José Donoso, „Plugawy ptak nocy”)

„Konfesja II” na blogu Michała Krzywickiego
Na blogu Michała Pan D. zaczął przyglądać się tzw. grzechom głównym. A w komentarzach od razu pojawiła się wątpliwość, gdzie jest pycha w przedstawionym przez niego przykładzie. Blog porusza ciekawe problemy, nie da się ukryć... na przykład pod poprzednim wpisem rozgorzała dyskusja dotycząca tak żywotnej kwestii, jak pisownia słowa „bóg”. Oraz „Bóg”. No właśnie — kiedy jaką literą? :-)
Pozwoliłam sobie dorzucić tam swoje trzy grosze, powołując się na „Plagi tej ziemi”.

Aktualizacja FAQ
Do FAQ przybyły dwa nowe punkty: o płatnościach przelewem w sklepiku Runy oraz o pośrednictwie wydawnictwa w kontakcie z pisarzami lub ilustratorami.
W sumie w FAQ jest już sześć punktów :-) I wszystkie poza pierwszym zawierają odpowiedzi na prawdziwe „często zadawane pytania”.
„Ten fragment jest do dupy”, czyli gdy autor ma oprawcę w domu
Z dużym zainteresowaniem przeczytałam felieton Michała Krzywickiego „Redakcyjne psalmy”, w którym opisuje drogę przez mękę, jaką jest redakcja tekstu. Po lekturze felietonu z jednej strony pomyślałam, że mój mąż to ma szczęście, że przez takie coś nie przechodzi, a z drugiej strony zrobiło mi się go trochę żal.
Praca z redaktorem nad „Uśpionym archiwum” zajęła, z tego co pamiętam, jakieś cztery godziny, nad „Kosmicznymi ziarnami” może dwa razy dłużej, bo nie było to bezpośrednie spotkanie, tylko trzeba było komentarze do paru odrzuconych poprawek napisać. Podobnie było z „Mostami wszechzieleni” — w sumie może z dziesięć godzin pracy autora nad poprawkami by się zebrało.

MOSTY WSZECHZIELENI przyjechały z drukarni
Mamy już „Mosty” :-) Muszę powiedzieć, że „w naturze” okładka wygląda lepiej, niż na podglądówkach: kolory są żywsze i w sumie, no cóż, przynajmniej ten tom nie pomyli się Wam z żadną inną książką w księgarni ;-)
Premiera planowana jest (odpukać!) na 17 marca, czyli w przyszłą środę.
Już dziś wieczorem ruszy strona cyklu; trzeba ją jeszcze podlinkować do menu, do stron książek, zrobić do tego stosowną grafikę — ale czytelnicy bloga mogą już na nią zajrzeć.
Uwagi mile widziane, szczególnie jeśli zauważycie coś, co trzeba poprawić.

„Koszmarnie nam tu razem będzie…” czyli nowy wpis na blogu Michala Krzywickiego
Autorem pierwszego wpisu na blogu Michała był Pan D. Kim on jest i czego możemy się po nim spodziewać, wyjaśnia w drugim wpisie sam Michał. Choć trochę ogólnikowe to wyjaśnienie, zachęcam więc do podpytania o szczegóły :-)

Recenzja TRZECIEGO ŚWIATA w Lampie
„...Trzeci Świat jest książką niezwykła i — na skalę polskiej fantastyki — wybitną” — tak napisała Agata Czarnacka w „Lampie” nr 1-2/2010. Nie wiem, ilu z Was czytuje „Lampę” w wersji papierowej, więc tu (na dole strony) jest skan całej recenzji.

„Książka po prostu wgniata w fotel” czyli przedpremierowa recenzja „Mostów wszechzieleni” w Qfancie
Wow, takie recenzje naprawdę przyjemnie się czyta :-)))
Basia Wyrowińska z Qfanta przeczytała cały cykl Yggdrasill niedawno i zachwyciła się nim, jak zresztą chyba każdy, kto lubi starą, dobrą, fantastyczną(!!!) hard SF. Nie żebym miała coś przeciwko fantasy, wręcz przeciwnie, kocham ją gorąco (z wyjątkiem Tolkiena) ale jednak dwie pierwsze książki w życiu, które przeczytałam w pełni świadoma, że należą do gatunku fantastyki i że to jest ten rodzaj literatury, do którego będę wracać, to były „Planeta śmierci” Harrisona i „Senni zwycięzcy” Oramusa. Takie rzeczy jednak w człowieku zostają...

Wieści od Ewy Białołęckiej
Wieści są całkowicie nieoficjalne, rzecz jasna, i na razie nie wystarczają, żeby zmienić punkt dotyczący „Czasu złych baśni” w FAQ. Niemniej, rozmawiałam z Ewą Białołęcką i dowiedziałam się, że pisanie postępuje. Na razie jest gotowy rozdział pierwszy z planowanych trzech i (nieuładzone na razie) kawałki następnego.

Cisza na blogu...
Cisza na blogu nie oznacza bynajmniej, że w wydawnictwie nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie: dzieje się tyle, że nie wiadomo, za co się zabrać najpierw... :-) A zatem, w telegraficznym skrócie:
— Michał Krzywicki zamilkł; sprawia to niemal wrażenie, jakby go diabli wzięli, ale z dobrego źródła wiem, że jest dokładnie odwrotnie, a mianowicie to on złapał diabła i próbuje go gdzieś uwięzić w celu poddania długotrwałym przesłuchaniom i innym torturom (prawdopodobnie psychicznym, choć kto wie...). Sytuacja powinna się wyjaśnić do końca tygodnia :-)
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- następna ›
- ostatnia »




















