You are hereSubskrybent kanałów

Subskrybent kanałów


eClicto także w „Media Markt”

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Informowaliśmy już, że czytnik eClicto jest dostępny w piętnastu marketach sieci „Saturn Planet”. Od 8 września urządzenie można też kupić w trzech salonach sieci „Media Markt” – w Chorzowie, Kielcach i we Wrocławiu. Niebawem czytnik znajdzie się w ofercie kolejnych salonów „MM”. Do każdego czytnika eClicto sprzedawanego w „Media Markt” i „Saturn Planet” wgranych zostało [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

Mason napisał kryminał

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Kryminał „Morderstwo w Alei Róż”, którego autorem jest Tadeusz Cegielski – profesor historii, a zarazem mason, jest wśród nowych e-booków w Księgarni eClicto. Profesor Cegielski jest Wielkim Mistrzem Honorowym Wielkiej Loży Narodowej Polski i Wielkim Namiestnikiem Wielkiego Komandora Rady Najwyższej Polski 33. stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego. Ale jego powieść nie ujawnia żadnych masońskich [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

„Zapiski na biletach” – Polska to egzotyczny kraj

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Nowością w Księgarni eClicto jest e-book „Zapiski na biletach” Michała Olszewskiego. To książka, w której autor – w poszukiwaniu nowej polskiej tożsamości – odkrywa peryferie, zakamarki i detale zazwyczaj niedostrzegane. Duże miasta i zapadłe wioski, przypadkowi towarzysze podróży, urzędy gminne, pobocza… Polska Michała Olszewskiego jest bliska i egzotyczna zarazem. Znajome przenika się z obcym, oswojone [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

Siedmiu do nagrody Nike 2010

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Zbiór reportaży „Nocni wędrowcy” Wojciecha Jagielskiego oraz tom opowiadań Janusza Janusza Rudnickiego „Śmierć czeskiego psa” znalazły wśród siedmiu tytułów nominowanych do literackiej nagrody NIKE 2010. Obie książki są dostępne w Księgarni eClicto jako e-booki w formacie epub. Do ścisłego finału tegorocznej NIKE jury zakwalifikowało także trzy tomiki poezji: „Dni i noce” Piotra Sommera, „Ekran kontrolny” [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

Weekend z eClicto

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Akcja promująca eClicto odbędzie się w najbliższy weekend, 4 i 5 września 2010 r., w trzech marketach – w Łodzi, Katowicach i Kielcach. Podczas akcji wszyscy zainteresowani czytnikiem książek elektronicznych eClicto będą mieli możliwość bezpośredniego zapoznania się z funkcjami i parametrami urządzenia. Na wszelkie szczegółowe pytania dotyczące eClicto odpowiedzą nasi konsultanci.  Prezentacja eClicto odbędzie się [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

„Gracze” – recenzja e-booka Kariny Obary

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Powieść Kariny Obary „Gracze” – dostępna jako e-book w formacie epub – może konkurować o miano jednej z ciekawszych polskich książek tego roku. Bohaterami „Graczy” są dwaj nastolatkowie  – Cezary i Michał – z zupełnie różnych środowisk. Michała, wychowuje samotnie matka – prostytutka. Cezary to chłopak z tzw. dobrego domu, w miarę zamożnego, z rodzicami [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

Nowe e-booki z Repliki

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Ponad dwadzieścia nowych e-booków, w formacie epub, z wydawnictwa Replika trafi w najbliższych dniach do Księgarni eClicto. Są wśród nich bestsellerowe tytuły. Hitami są na pewno książki, w których w rolach głównych występują panie: „Awaria uczuć” i „Aby do mety” Joanny Kruszewskiej, „Kobieta do zadań specjalnych” Iwony Czarkowskiej, „Wszystkie moje matki” Luizy Piotrowicz czy antologia [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

„Szczeniaki” zwiastują duży talent

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Warto zapamiętać nazwisko młodej pisarki Sylwii Siedleckiej. Właśnie ukazał się jej debiutancki zbiór opowiadań „Szczeniaki” – dostępny również w Księgarni eClicto jako e-book w formacie epub. Ta książka zwiastuje nowy talent w polskiej prozie. „Szczeniaki” są hołdem złożonym wyobraźni i wolności pisarskiej, wywołują zarówno podziw, jak i grozę. Beniamin i Ole urodzili się zrośnięci plecami. [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

E-booki i 22 proc. VAT

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

Niestety, wszystko wskazuje, że niższa stawka VAT na książki nie będzie obejmować e-booków sprzedawanych w sieci w postaci pliku elektronicznego – czytamy w artykule „Powieść elektroniczna to nie książka?”, jaki zamieścił „Dziennik Gazeta Prawna”.  Jak pisze autorka artykułu, Barbara Sowa, od przyszłego roku książki w Polsce mają zostać objęte 5-procentową stawką VAT. Resort finansów „zapowiada, [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

„Pepiki” – Czesi, których nie znamy

eClicto - 11 godzin 20 min. temu

„Pepiki” to szesnaście esejów Mariusza Surosza poświęconych ważnych dla Czechów postaciom. Opublikowana przez W.A.B. książka ma dzisiaj premierę w księgarniach tradycyjnych oraz w Księgarni eClicto – jako e-book w formacie epub. Pepiki są określeniem świadczącym o braku wiedzy o historii i kulturze Czechosłowacji. „Pepiki” Mariusza Surosza to książka, która tę lukę wypełnia. Autor opowiada o [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce

Mój Auschwitz - Władysław Bartoszewski

Od deski do deski - śr., 08.09.2010 - 21:23



Mój Auschwitz - Władysław Bartoszewski
Rozmowę przeprowadzili Piotr M. A. Cywiński i Marek Zając
Wydawnictwo Znak , 2010 , 247 stron
Literatura polska


Władysław Bartoszewski był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Józefa Oleksego w 1995 roku. To wszystko co wiedziałam o tym człowieku do pewnego czasu. Do momentu, w którym znana dziennikarka Katarzyna Kolenda-Zaleska zapytana o tę postać, z przejęciem zaczęła jednym tchem wymieniać zasługi, funkcje, osiągnięcia, dziedziny działalności, czyny, sukcesy oraz dokonania na rzecz międzyludzkiego porozumienia i pokojowego współistnienia, począwszy od czasów II wojny światowej, Polski socjalistycznej, poprzez Solidarność aż do czasów współczesnych. Przedstawiła przepiękną, bogatą kartę dokonań mogącą zapełnić życiorysy nie jednego człowieka, ale kilku. Nie tylko jej ogrom działań na rzecz drugiego człowieka wprawił mnie w zdumienie, ale również emocje jakie towarzyszyły obszernej wypowiedzi zapytanej. Bardzo mnie to zaciekawiło, zaintrygowało i zastanowiło: Kim jest ten człowiek i dlaczego ja o nim nic nie wiem? Zaczęłam szukać informacji, szperać w życiorysie, śledzić wywiady, reportaże, rozmowy z dziennikarzami, czytać publikowane książki i nawet nie wiem, w którym momencie ten starszy, bardzo żywotny i energiczny pan zajął wolne do tej pory miejsce współcześnie mi żyjącego autorytetu moralnego. Pomimo to, pozostało jednak pytanie, które nie dawało mi spokoju: Jak człowiek staje się Człowiekiem? Nie zadowalała mnie odpowiedź, że trzeba być przyzwoitym. Nie znajdowałam jej w dotychczasowej literaturze, publikacjach, wywiadach, zastanawiając się dlaczego, poza nielicznymi napomknieniami chociażby w „Wywiadzie rzece”, nie opowiedział do tej pory o koszmarnych 199 dniach pobytu w obozie Auschwitz w latach 1940-41 w wieku osiemnastu lat, oznaczony numerem 4427? Przypuszczałam, przeczuwałam, że ten okres życia miał ogromny wpływ, jeśli nie decydujący, na ukształtowanie się późniejszej postawy, dlatego z ogromnym podekscytowaniem i ulgą przyjęłam pojawienie się książki „Mój Auschwitz”, licząc po cichu na odrobinę ekshibicjonizmu emocjonalnego człowieka znanego mi z chłodnej logiki, twardych i mocnych argumentów oraz panowania nad emocjami.
Przeliczyłam się.
Władysław Bartoszewski w swoich wspomnieniach w formie wywiadu, prowadzonego przez Piotra M. A. Cywińskiego i Marka Zająca, pozostał sobą. Co wcale nie oznacza braku uczuć. Przechodząc przez traumę obozu koncentracyjnego nabawił się piętna syndromu poobozowego jak każdy, bał się tak jak inni współwięźniowie, drżał ze strachu, długo odruchowo kulił się w sobie na dźwięk podkutych butów, skojarzonych z biciem, walczył ze skrajnymi emocjami. Jednak wierny przesłaniu jakie wyniósł z obozu, a jakim obarczył go ratujący mu życie obozowy lekarz, przede wszystkim świadczył o obiektywnej prawdzie koszmaru tego miejsca. Dlatego mniej skupiał się na swoich odczuciach, a bardziej na faktach otaczającej go wówczas rzeczywistości: czasu, miejsca i ludzi. Jak sam mówił: ja w Auschwitz byłem nikim. Był przy tym rzeczowy, konkretny, nie ubarwiał, nie nadinterpretował, nie dodawał, ale i nie ujmował. Mówił wprost, że nie jest literatem, a cała działalność pisarska aż do dziś motywowana jest właśnie dawaniem świadectwa o ludziach, o sprawach, o faktach. W ocenach, w jakiś finalnych sformułowaniach kategorycznych, które się nasuwają, staram się natomiast być oględny . W tym zakresie powierza głos pisarzom operującym słowem emocjonalnym, które oddają w adekwatny sposób czas, atmosferę, emocje, nastroje tamtego koszmaru i podaje tytuły: opowiadania „Apel” Jerzego Andrzejewskiego oraz dwóch broszur wydanych tuż po jego wyjściu z obozu. Pierwszej „Oświęcim. Pamiętnik więźnia” napisanej przez Halinę Krahelską zawierającą 80% jego własnych doświadczeń oraz „W piekle” Zofii Kossak. Wszystkie tytuły dołączone są do wywiadu razem z reprintem relacji O. Augustyna „Za drutami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu”.

Dzięki temu miałam okazję przeczytać unikatowe opowieści i sprawozdania, niedostępne powszechnie przeciętnemu czytelnikowi.
Prowadzący wywiad przygotowali się do wydania tego swoistego, prywatnego, osobistego piekła jednego człowieka bardzo dokładnie, szczegółowo i wszechstronnie. To było widać w rodzaju zadawanych pytań, ich chronologii zgodnej z kolejnością wydarzeń w życiu rozmówcy i z etapami jego pobytu w obozie, dygresjach podsuwających skojarzenia, wtrąceniach wydobywających nowe fakty z pamięci, uzupełnieniach z literatury obozowej w postaci takich fragmentów:

Potrzebowałam tej książki, dopełniającej niezwykły życiorys nieprzeciętnego Człowieka, który w tej postaci pozostawia jednocześnie swoisty rodzaj testamentu dla następnych pokoleń: Ja już wypełniłem obowiązek, którym kiedyś obarczono mnie w Auschwitz, w obozowym szpitalu. Opowiedziałem, dałem świadectwo. Ostatni z nas obchodzą. Zostaną nasze historie. Dobrze by było, gdybyście wyciągnęli z nich wnioski .
Staram się.


Książka ilustrowana jest reprodukcjami rysunków wykonanych przez więźniów. Ten autorstwa Mieczysława Kościelniaka z 1946 roku przedstawia odwiedziny chorego.

Kategorie: O książkach i fantastyce

Ja to on

Niecodziennik literacki - śr., 08.09.2010 - 18:18

- napisał morderca i położyłna ciele ofiary, siedemdziesięcioletniego, samotnego mężczyzny. Tego dowiadujemy się z pierwszego rozdziału islandzkiego kryminału.

Mariusz Czubaj, autor "Enologa w mieście grzechu", w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego przekazał m.in. znane uogólnienia dotyczące fascynacji powieścią kryminalną. ". .. ludzie czytają kryminały, dlatego że w ten sposób obcują z formą lęku, która zostaje oswojona. Jest to lęk sfabularyzowany, umowny, dotyka innych osób. (...) ... ludzie czytają kryminały, dlatego że są one z grubsza podobnie napisane. Kosmos powieściowy jest w nich skonstruowany na ogół tak samo: mamy głównego śledczego,obdarzonego najczęściej - przynajmniej w kryminałach tradycyjnych - nadludzkimi mocami (może nie fizycznymi, ale intelektualnymi). Mamy - na ogół wyrafinowanego - oprawcę. Mamy wreszcie nieustanną grę między porządkiem a chaosem, między ładem a jakąś formą destrukcji.(...) Ostatecznie wszystko ma wrócić w swoje koleiny do punktu wyjścia. (...)... ludzie czytają kryminały, by oderwać się od rzeczywistości. Chcą, żeby ktoś ich uwiódł opowieścią. I wyrwał z kolein codzienności. (...)... niektórzy czytają kryminały, dlatego że są one dla nich rodzajem przewodnika.(...) Zatem obcowanie z kryminałem może zaspokajać rozmaite potrzeby - psychologiczne, antropologiczne, hedonistyczne albo rozrywkowe ." 1
W każdej dziedzinie życia można wszystko zbadać, zmierzyć, opracować katalog.

Ten artykuł wprowadza doskonale w odbiór powieści islandziego pisarza Arnaldura Indriðasona W bagnie. Nie kryje się, iż wyrosła ze stylu pisania skandynawskiego mistrza, Henninga Mankella, wpisawszy się  w mroczne realia Reykjaviku. Obok zbrodni występuje problem natury moralnej, społecznej, naukowej, wręcz i politycznej, a dotyczy badań zamkniętego od pokoleń społeczeństwa islandzkiego pod kątem dziedziczności chorób. Do czego i komu kiedyś mogą posłużyć sklasyfikowane prace,kartoteki rodów? Na razie wszystko jest pod kontrolą, lecz przyszłości nikt nie jest w stanie przewidzieć. Człowiek współczesny jest pionkiem w grze i nie zdaje sobie sprawy, że nieustannie jest inwigilowany, bo każde słowo w przestrzeni medialnej, każdy zakup w sieci, każda karta stałego klienta, wypożyczona książka, dane statystyczne, urzędowe są z nim sprzężone nieodwołalnie, ale mogą być i przeciw niemu. Właśnie kryminały obok publicystyki pierwsze reagują na niejasne sytuacje, wydobywają ludzkie lęki, oswajają przestrzeń społeczną, jednak jej nie potrafią przewidzieć przyszłości i człowiek mimo wszysto z tą bezradnością pozostaje.

Popełniona zbrodnia prowadzi w odległą przeszłość z lat sześćdziesiątych XX wieku. Upór komisarza Erlendura Sveinssona i jego ekipy śledczej, początkowo błądzącej po omacku, sprawia, że zaczyna się wychwytywać to, co powinno być ukryte i zapomniane.  Babranie się w bagnie ludzkich instynktów działa na każdego z nich również stresująco. Czyż można zamknąć życie prywatne, gdy żyje się sprawami służbowymi? Nie dziwi zatem fakt, że i ten pięćdziesięcioletni policjant nie ma udanego życia osobistego, bo jest od lat rozwiedziony, nie utrzymuje kontaktu z synem, córka zażywając narkotyki, stacza się. Nie dba o siebie, ale jest gotowy pomóc Evie Lind, wierząc, iż ich rodzinne kontakty poprawią się. Opowiada córce o sprawie, którą prowadzi, by zrozumiała, ile zła jest na świecie, z czym zmagają się inni ludzie, bo wtedy jej problemy staną się możliwe do przezwyciężenia.
Islandzkie zbrodnie są takie jak w innych krajach, prymitywne - jak mówi główny bohater, a nietypowe zdarzają się raz na jakiś czas i wymagają konsekwencji działania, drobiazgowości, monotonnych, profesjinalnych czynności, ludzkich uczuć, motywacji naprawy świata w dostępnym zakresie.

Mimo początkowego braku zaufania do umiejętności kształtowania oryginalnej fabuły, nijakości głównego bohatera, zaczynałam się wciągać w czynności śledcze. Temat, do którego prowadziła fabuła, oraz zaskakujące zakończenie (nie tyle chodzi o wydarzenie, ile o ocenę) sprawiło, że doceniłam sztukę pisarską Indridasona. Jak w typowych skandynawskich kryminałach także i tu z pracą śledczą współgra jesienna pogoda, która czytelnikowi jest dawkowana, lecz nie w nadmiarze, tyle jej, by uzyskać nastrój przygnębienia, bólu ludzi, pewnej niemocy.
Na podstawie powieści powstał w 2006 roku film, do którego scenariusz napisał sam autor.
______________________

Zbrodnia to niesłychana!, z Mariuszem Czubajem rozmawiała Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, [w:] "Tygodnik Powszechny" nr 36 (3191), 5 września 2010, s. 43.

Arnaldur Indriðason, W bagnie / Mýrin, przeł. Jacek Godek, wyd. II, s.304, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010.

Kategorie: O książkach i fantastyce

„Dlaczego?…” – intrygujące pytania i odpowiedzi

Salon Kulturalny - śr., 08.09.2010 - 07:15

Już dla samych pytań warto sięgnąć po książkę niemieckiego dziennikarza Martina Fritza pt. „Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?”, którą opublikowało Wydawnictwo Literackie. Niezła, ale też i pożyteczna rozrywka.

Pytań (i odpowiedzi) jest w książce Fritza sto jedenaście i wszystkie zaczynają się od „Dlaczego”. Oto niektóre, wybrane przez nas na chybił trafił: Dlaczego w łóżku zawsze mamy towarzystwo? Dlaczego pierzyna  nie grzeje? Dlaczego z zimna szczękamy zębami? Dlaczego spluwamy w dłonie? Dlaczego w ubikacji wstrzymujemy oddech? Dlaczego w Londynie tak rzadko jest mgła? Dlaczego na byki nie działa czerwona płachta? Dlaczego chipsy ziemniaczane odbierają chleb psychiatrom?

Tym pozornie absurdalnym, a w najlepszym razie dziwnym pytaniom towarzyszą jak najbardziej poważne i sensowne odpowiedzi. W „Dlaczego?…” Martin Fritz wyjaśnia nam  zjawiska, z którymi mamy do czynienia na co dzień, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy albo się nad tym nie zastanawiamy. To książka, jak czytamy, która jest „wyzwaniem dla tropicieli absurdalnych zjawisk i paradoksów życia codziennego”. Nie mówiąc o tym, że po jej lekturze można zaszpanować niecodzienną wiedzą.

Warto przeczytać również:

Kategorie: O książkach i fantastyce

Bernard Lecomte, „Tajemnice Watykanu”, recenzja

Salon Kulturalny - śr., 08.09.2010 - 06:12

„Tajemnice Watykanu” francuskiego dziennikarza Bernarda Lecomte’a są pasjonująca lekturą, którą można porównać ze znakomitą książką Johna Cornwella „Złodziej w nocy” – o śmierci papieża Jana Pawła I.

 

Lecomte, autor m.in. biografii Jana Pawła II „Pasterz”, przedstawia czytelnikom siedemnaście najbardziej tajemniczych historii z ostatnich stu lat dziejów Watykanu. Zaczyna od Piusa XI, który próbował wbrew woli bolszewików ustanowić na terenie ZSRR tajnych biskupów, a kończy na wyborze Benedykta XVI. A po drodze jest wiele niezwykłych, sensacyjnych, a czasami szokujących opowieści. Francuski dziennikarz wyjaśnia np., dlaczego Pius XII nigdy nie potępił zbrodni popełnianych na Żydach przez hitlerowców – papież obawiał się restrykcji wobec włoskich Żydów (kilkuset ukrywało się w Watykanie), a także tego, że zostanie porwany przez nazistów – istotnie Hitler miał taki plan. Podkreślmy jednak, że w żadnym stopniu Lecomte nie usprawiedliwia bierności Piusa XII.

Inne rozdziały także czyta się z wypiekami na  twarzy, jak ten opisujący zakulisowe próby niektórych hierarchów storpedowania II Soboru Watykańskiego, który został zwołany przez Jana XXIII. Pisze także Lecomte o tym, dlaczego Kościół nie zaakceptował stosowania pigułki antykoncepcyjnej, choć był tego bardzo bliski, całunie turyńskim i trzeciej tajemnicy fatimskiej. Nawet historie dobrze znane – doprowadzenie przez Jana Pawła II do upadku komunizmu czy wątku bułgarskim w śledztwie w sprawie zamachu na polskiego papieża – są tak napisane, że trudno się od nich oderwać.

Wydane przez Znak „Tajemnice Watykanu” to materiał na co najmniej kilka filmów czy powieści sensacyjnych. I wcale się nie zdziwimy, gdyby zostaną wykorzystane przez filmowców i pisarzy.

Grzegorz Kozera

Warto przeczytać również:

Kategorie: O książkach i fantastyce

Dziewczyny z Hex Hall - wyniki konkursu!

Od deski do deski - wt., 07.09.2010 - 14:43


Do konkursu zgłosiło się 14 osób, a każda z bardzo ważnym i ciekawym powodem chęci przeczytania tej książki, łącznie ze szlachetnym powodem Bazyla, który czytać nie chce, ale dać znajomej nastolatce do przeczytania jak najbardziej. Wybór najciekawszej motywacji był bardzo trudny. Wyręczyłam się więc losowaniem, z którego fotorelację przedstawiam poniżej:




Szczęśliwym zrządzeniem losu właścicielką książki została osoba o nicku:

edith26

Nową właścicielkę proszę o kontakt pod adresem: clevera@gazeta.pl.
Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za wspólną zabawę i na pocieszenie podpowiem, że można tę książkę wygrać jeszcze w blogach: Czytam więc jestem , Czytatnik i Wykredowana .

Kategorie: O książkach i fantastyce

Ludzie Godziny Czwartej. Done.

Trendyzator - wt., 07.09.2010 - 10:40


fragment grafiki autorstwa Joshuy Middletona, po całość zapraszam tutaj.

Choć może powinienem o tym napisać na Pamiętniku (dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą - drugi mój blog na którym wylewam swoje żale w chwilach, gdy mój mózg przegrywa walkę z rzeczywistością), ale, jako że na Trendzatora zagląda więcej osób, ten news ląduje właśnie tutaj. Otóż chciałem wszem i wobec pochwalić się, że ukończyłem powieść o Ludziach Godziny Czwartej, których mieliście okazję poznać zarówno na stronie internetowej Nowej Fantastyki, jak i na papierze, w lipcowym wydaniu tegoż pisma.
Oczywiście nie oznacza to sielanki i strzelania korków od szampana. Teraz czeka mnie żmudna praca nad własnym tekstem, wyłapywanie bzdur, idiotyzmów i sprzeczności, ciągłe przepisywanie, skreślanie, przestawianie, kombinowanie i tak dalej. Tym niemniej, najcięższą pracę mam już za sobą - cały proces autoredakcji powinien zakończyć się jeszcze przed nastaniem roku akademickiego. Potem okaże się, czy ktoś będzie chciał zapłacić za moje bujanie w obłokach. Jeśli tak się stanie, nie omieszkam Was o tym powiadomić.

Kategorie: O książkach i fantastyce

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Polterze

Runa - wt., 07.09.2010 - 10:16

Naznaczeni... to książka zaskakująco realistyczna pod względem kreacji charakterów głównych postaci i otaczającego ich świata. Autorka nie ucieka od poruszania trudnych tematów, takich jak prostytucja, przemoc wobec dzieci, homoseksualizm czy narkotyki. Mimo ciężkiego doświadczenia przez los, bohaterowie pozostają sobą, i nie poddają się w razie niepowodzeń. Walczą o zaakceptowanie przez otoczenie, o udowodnienie, że mimo wrodzonej ułomności tak naprawdę nie różnią się od zwykłych ludzi - to dzięki ich motywacji i typowo ludzkim rozterkom łatwo ich zrozumieć i polubić.

Autorem recenzji jest Tomasz Asthariel Lisek; całość w Poltergeiście.

Kategorie: Runa.pl

Konkurs – wygraj biografię „Majakowski”!

Salon Kulturalny - wt., 07.09.2010 - 08:00

W nowym konkursie Salonu Kulturalnego nagrodami są cztery egzemplarze znakomitej biografii „Majakowski. Stawką było życie” pióra Bengta Jangfeldta. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B.

Pytania konkursowe, jak zwykle, są dwa:

1. W 1927 r. Majakowski przyjechał na krótko do Polski. W której warszawskiej restauracji spotkał się z polskimi literatami?

2. Który ze znanych rosyjskich poetów popełnił samobójstwo pięć lat przed Majakowskim?

Odpowiedzi prosimy nadsyłać na adres: redakcja@salonkulturalny.pl (w temacie wiadomości prosimy napisać „Majakowski”) w terminie do 14 września 2010 r. (włącznie).

Wśród autorów poprawnych odpowiedzi rozlosujemy cztery egzemplarze książki biograficznej „Majakowski” wydanej przez W.A.B.

 

Regulamin konkursu

1. W konkursie mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie.

2. W przypadku wygranej laureaci zostaną poproszeni o dane osobowe i adresowe umożliwiające wysłanie nagrody. Laureat zobowiązuje się do podania prawdziwych danych, a organizator do niewykorzystywania ich do celów niezwiązanych z konkursem.

3. Ogłoszenie wyników nastąpi na stronie www.salonkulturalny.pl w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu, a zwycięzcy zostaną poinformowani oddzielnym mailem.

Warto przeczytać również:

Kategorie: O książkach i fantastyce

Tysiąc słońc Linkin Park

Salon Kulturalny - wt., 07.09.2010 - 06:06

Czwarty album amerykańskiego zespołu Linkin Park zatytułowany „A Thousand Suns” będzie miał premierę 13 września 2010 r.

Po olbrzymim sukcesie albumu „Minutes To Midnight” Linkin Park wraca do współpracy z producentem Rickiem Rubinem, ale nie powiela sprawdzonej formuły. Płyta „A Thousand Suns” to śmiały wypad na terytorium elektroniki – wzbogaconej oczywiście partiami gitar, wpływami hiphopowymi i ekspresyjnymi partiami wokalnymi Chestera Benningtona. Tu każdy beat to majstersztyk, każde brzmienie zostało starannie wyselekcjonowane, a każdy refren urzeka melodią. Zwiastunem nowego oblicza grupy jest singel „The Catalyst”.

Na początku sierpnia media poinformowały, że w międzynarodowym konkursie „Linkin Park, Featuring You” na najlepszą interpretację utworu „The Catalyst” wygrał remix autorstwa Polaka o pseudonimie NoBraiN. Szybko od ustalono, że NoBraiN to Czesław Sakowski – młody nauczyciel angielskiego ze Świdnicy. Jak zapowiedział zespół, remix Polaka trafi jako bonus na płytę „A Thousand Suns”.

Utwory na „A Thousand Suns”:

1. The Requiem

2. The Radiance

3. Burning In The Skies

4. Empty Spaces

5. When They Come For Me

6. Robot Boy

7. Jornada Del Muerto

8. Waiting For The End

9. Blackout

10. Wretches And Kings

11. Wisdom, Justice, And Love

12. Iridescent

13. Fallout

14. The Catalyst

15. The Messenger

(na podstawie informacji Warner Music Poland)

Warto przeczytać również:

Kategorie: O książkach i fantastyce

Krzysztof Mroziewicz o terroryzmie

eClicto - pon., 06.09.2010 - 22:00

Wśród nowych e-booków Księgarni eClicto jest książka znanego reportera i dziennikarza „Polityki” Krzysztofa Mroziewicza „Moc, niemoc i przemoc”, wydana przez oficynę Branta. Książka Mroziewicza ma charakter osobistych uwag reportera, który spędził w Trzecim Świecie więcej niż połowę swego zawodowego życia. Opowiada o ewolucji terroryzmu, który osiągnął możliwości stosowania technik ludobójczych i bywa czasami, co w [...]

Kategorie: O książkach i fantastyce