Marcin Wełnicki: Dossier R — paraopowiadanie
Andrzej W. Sawicki: Niezwykły przypadek Martyny Gewalt — opowiadanie

Mamy już „Psalmodię” — i wygląda OK. Uff :-) Matowa okładka, lakierem błyszczącym pokryte są napisy (imię i nazwisko autora i tytuł) na froncie okładki i na grzbiecie oraz diabełki na froncie i z tyłu.
Jeśli przewoźnicy nie nawalą ani nie wystąpią inne nieprzewidziane okoliczności, książka będzie w księgarniach i Empikach w przyszły wtorek, 13 kwietnia. A u nas w przedsprzedaży już od dziś :-)




Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer
Ja już zaczynam wyglądać
Ja już zaczynam wyglądać listonosza :)
Dziś wyślemy
Dziś wyślemy paczkę, więc jest szansa, że dostaniesz ją w dniu premiery, choć znając Pocztę Polską, równie dobrze może to być w następny piątek. Ale bądźmy dobrej myśli :-)
Nina
Wiem, że może być różnie, ale
Wiem, że może być różnie, ale Poczta Polska czasem potrafi wręcz zadziwić swoją szybkością. Wczoraj kupiłem w Krakowie via Allegro płyty, a dziś już ich słucham.
Nie mogę zrozumieć, jak ta jedna dodatkowa złotówka wydana na przesyłkę priorytetową może uczynić takie cuda.
PS (całkowita prywata)
:D
Właśnie trzymam paczkę na kolanach. Już za chwilę zajrzę do środka i będę się napawać zawartością :)
Wow, poczta mnie zadziwia
I to bez priorytetu, coś niewiarygodnego :-)))
Nina
Zazdroszczę, ja na
Zazdroszczę, ja na priorytetowego Upiora Południa czekam już tydzień...
I kolejny przewidziany
I kolejny przewidziany wydatek...
No nic, przypuszczam, że warto ^^
Edit: Właśnie, Runa jest Warszawskim wydawnictwem. Jest możliwość przepremierowego kupienia książki na miejscu? (bez czekania na dowóz pocztą, płacenia za pocztę i robienia przelwu)
Kupno na miejscu
„Przedpremierowe kupno na miejscu” — to jest trudne pytanie... Może spróbuję po kawałku :-)
1. Kupno na miejscu — tak, jak najbardziej, co prawda nie w biurze Runy, ale w tym samym budynku, w księgarni Bellony (ul. Grzybowska 77, parter, wejście od Towarowej) można zawsze kupić wszystkie nasze książki (tzn. te, które są aktualnie w sprzedaży).
2. Przedpremierowo — nie da rady. Bo skoro można by w księgarni Bellony, to czemu nie w Xandzie na Dworcu Centralnym? To tylko kilka przystanków tramwajem od nas, w pół godziny mogliby przejechać, wziąć książki i zacząć je sprzedawać. Albo czemu nie w innych księgarniach warszawskich, które wyraziłyby zainteresowanie?
Odpowiedź jest prosta: bo to byłoby nie fair w stosunku do innych księgarń. Po to jest ustalona oficjalna data premiery, żeby książki miały szansę poprzez hurtownie dotrzeć do wszystkich zainteresowanych księgarń w kraju i żeby mogły trafić do sprzedaży tego samego dnia. Czasem zdarzają się opóźnienia (np. centralnie sterowane sieci, jak Empik, opóźniają coś w swoich procedurach, albo jakaś księgarnia nie zamówiła tytułu na czas w „swojej” hurtowni, która, powiedzmy, dostarcza im książki tylko dwa razy w tygodniu), ale to już nie nasza wina. My robimy, co się da, żeby wszyscy mogli zacząć sprzedawać książkę w dniu premiery — i nie faworyzujemy nikogo.
3. Sprzedaż przedpremierowa w księgarni internetowej nie jest postrzegana przez dystrybutorów (hurtownie i księgarnie) jako zagrożenie ich interesów właśnie z powodu nieuniknionego opóźnienia w dostarczeniu książki do czytelnika.
Nina
Dlatego się spytałem właśnie
Dlatego się spytałem właśnie o sprzedaż na miejscu - jako bezpocztowy odpowiednik sprzedaży przedpremierowej internetowej (zamówienie dostawy do biura, a nie do domu, aby nie musieć czekać na pocztowca)
Niemniej dziękuje za wyczerpującą odpowiedź i czekam w takim razie na premierę :)