Marcin Wełnicki: Dossier R — paraopowiadanie
Andrzej W. Sawicki: Niezwykły przypadek Martyny Gewalt — opowiadanie

W.Podrzucki, W.Orliński, A.BrzezińskaWojtek Orliński i Wawrzek Porzucki fascynującą rozmową o modyfikacjach genetycznych, sztucznej inteligencji oraz cyborgizacji rozpoczęli tegoroczną Ars Fantastikę. Wynikło z niej, że SF dzieje się tu i teraz, i nic nie zdoła go już powstrzymać, chociaż nie potrafimy przewidzieć dróg i sposobów, w jaki będzie się zmieniał człowiek. Zgodziliśmy się jednak, że modyfikacji genetycznych nie da się powstrzymać, a pokolenie naszych dzieci będzie musiało stawić czoło zupełnie nowym wyzwaniom etycznym, związanym chociażby z projektowaniem genetycznym. Zagadki nieśmiertelności nie zdołaliśmy rozwikłać, nad czym okrutnie ubolewam. Ponieważ Michała Wiśniewskiego zatrzymała w domu ciężka choroba, bohatersko poprowadziłam ten panel i rośnie teraz we mnie poczucie mocy: skoro zmierzyłam się z transhumanizmem, nic nie będzie mi straszne.
Wawrzyniec Podrzucki, Wojciech Orliński, Anna Brzezińska
Potem odbyły się spotkania z Kubą Ćwiekiem oraz Łukaszem Orbitowskim, oba bardzo dynamiczne i ludne. A program piątkowy zakończyła rozmowa o granicy pomiędzy magią a technologią, brawurowo prowadzona przez Kubę Ćwieka, która wkrótce przerodziła się w rozmowę o fantasy i SF.
M.Wróblewski, H.Kubicka, A.Mazurkiewicz, J.ĆwiekI, co uważam za ważne, goście skonstatowali rosnącą popularność fantasy i wypieranie przez nie czystych form SF, jak również zacieranie się granicy pomiędzy magią a technologią. Pokazywali również, jak rosnąca rola technologii w naszym życiu sprawia, że terminologia technologiczna przenika do fantasy, nie rozbijając konwencji i nie nadwerężając oczekiwać czytelniczych. A jednocześnie ta sama technologia, która nas zewsząd otacza, sprawia, że właśnie światy fantasy, przesycone magią, stają się coraz bardziej atrakcyjne.
A jutro będzie równie ciekawie. Dzień rozpoczną warsztaty z prawa autorskiego, zorganizowane przez Związek Stowarzyszeń Fandom Polski i prowadzone przez dr. Zbigniewa Okonia, który opowie o wszystkich podstępnych sztuczkach, jakie mogą zostać sprytnie pozaszywane w niewinnych umowach wydawniczych. Później niezwykle ciekawy panel o przeszłości w popkulturze — oczywiście trudno przewidzieć, w jakim kierunku skręci dyskusja, ale sądzę, że będziemy rozmawiali o tym, jak każde pokolenie tworzy własną historię, konstruuje sobie przeszłość, tworzy nowe mity, nową politykę historyczną. Będziemy zatem z pewnością mówili i o tym, co się w ostatnich latach w Polsce zmieniło i jaką rolę w tych zmianach odgrywa fantastyka — literatura fantastyczna, komiks, wreszcie film. Później spotkania z tuzami polskiej literatury fantastycznej, którzy świetnie bawią się historią — Andrzejem Sapkowskim, Jackiem Komudą oraz Marcinem Wolskim, który z racji swoich obowiązków obywatelskich nie dotrze na godz. 14.00, ale obiecał spotkać się z czytelnikami po godz. 15.30. Wcześniej kolejny panel dyskusyjny, tym razem o współczesnej fantasy, podczas którego będziemy mieli okazję przepytać fachowców o powody niezwykłej popularności właśnie tej literatury. Kontrapunktem dla rozważań akademików będzie rozmowa praktyków — Ewy Białołęckiej, Wita Szostaka oraz mnie. Na koniec zaś powrót do niekończącej się i podstawowej dyskusji o tym, co najważniejsze — o fantastyce rozrywkowej i fantastyce problemowej. A mówiąc całkiem serio, postaramy się wspólnie zastanowić, w jakim kierunku zmierza polska fantastyka, jakie stoją przed nią nowe możliwości i zagrożenia.
Na koniec zwierzę się jeszcze, że osobliwe zainteresowanie mediów budzi niedzielny panel o wampirach. Zatem wszystkich złaknionych rozmowy o mrocznych, tajemniczych kochankach, którzy przynoszą ból i rozkosz, o grzechu i tajemnicy, o zakazanych praktykach seksualnych, zapraszam w niedzielę o godz. 11.00 do Sali Sienkiewicza.
Wasza nocna trans- (a właściwie nawet post-) humanistyczna Anna Brzezińska




Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer
Ech, czym więcej relacji z
Ech, czym więcej relacji z tej imprezy poznaję, tym bardziej żałuję, że mnie wtedy nie było w stolicy... Musiało być naprawdę ciekawie.
A co rozwikłania zagadki nieśmiertelności - ja wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że nigdy nie uda nam się jej rozwikłać. Trudno sobie wyobrazić gorszą karę niż wieczność tym padole (czy jakimkolwiek innym) :).
Michał 'M.S.' Smętek