You are here„Zaznaczeni niebieskim” czyli (poniekąd) recenzja na Efantastyce :-)
„Zaznaczeni niebieskim” czyli (poniekąd) recenzja na Efantastyce :-)

Pamiętacie „Para-męt pikczers czyli kulisy srebrnego ekranu” z nieodżałowanego „60 minut na godzinę”?
„— Fajny film wczoraj widziałem.
— Momenty były?
— No masz! Najlepiej jak...”
Mnie o nim przypomniała para-recenzja w serwisie Efantastyka:
„— A żeś mi nie mówił! — zagaił Markoniec, kiedy w dość desperackich poszukiwaniach półosi do Cordoby trafiłem w końcu do jego warsztatu.
Zdziwiłem się jak diabli, bo, szczerze mówiąc, rzadko znajdowałem z nim wspólny język. On miał w głowie tylko tuning, ja o tym zielonego pojęcia nie miałem, więc o czym on, do licha?
— No, że ta cała fantazy taka cool jest — uściślił wypowiedź.”
Całość tutaj. Polecam!
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać




- Trackback URL


















Zaczęłam lekturę pararecenzji spożywając jogurcik i mały włos a jogurcik wylądowałby na monitorze. Dawno się już tak nie uśmiałam.