Marcin Wełnicki: Dossier R — paraopowiadanie
Andrzej W. Sawicki: Niezwykły przypadek Martyny Gewalt — opowiadanie

Wrześniowy konkurs RUNA UDOMOWIONA ostrym wejściem rozpoczęła Tess, zręcznie jak szuler bawiąc się nazwiskiem jednego z naszych autorów. Następnie w ruch poszły sztylety i strach było pomyśleć, jak to wszystko może się skończyć.
Na szczęście każdy, kto chciał uciec od nastroju grozy, mógł na chwilę przytulić się wzrokiem do uroczego wilczka przyczajonego przy swoim dziedzictwie. Akcent zwierzęcy zawdzięczamy Śnieżnemu Misiowi.
Tess skontrowała to złowieszczo patrzącym kociakiem, który z oddaniem strzegł artykułów pierwszej potrzeby jakie jego pani zabiera ze sobą na studia. Pełnię brzemienia jakie spadło na zwierzaka ukazano nam na następnej fotografii. Redakcja przyklaskuje pokaźnej kolekcji i dobremu gustowi właścicielki. Życzymy jeszcze silnego, męskiego ramienia, które walizkę ze skarbami zaniesie. Coś mi mówi, że pod tym względem nie można niestety liczyć na kota.
W duchu przygody pojawiła się Chimajra, która z uroczym pawim piórem w kapeluszu zapowiedziała swoją wyprawę na Copernikon. Wieść gminna niesie, że mając do pomocy zbója Twardokęska zamierza napaść na stoisko z książkami Ani Brzezińskiej. Redakcja życzy powodzenia i liczy po cichu na fotorelację.
Na sam koniec na scenę wpadł Vivaldi, również po zbójecku wyważając wrota kozakiem i to jeszcze takim co groźnie łypie na wszystkich konkurentów. Jakby tego było mało za obstawę miał dzielnych spadochroniarzy z Fioletu. Na taką eskortę zasłużył samotnie podejmując się karkołomnych zadań. Na kolejnym zdjęciu jak na prawdziwego wykonawcę Bożego zamysłu przystało podtrzymuje „Psalmodię”; nie wiedzieć czemu ta ciągle się krzywi — a to diabelskie nasienie.
Prace były na wysokim poziomie, więc komisja znów miała niezłą zagwozdkę wybierając zwycięzcę. Ostatecznie został nim Vivaldi za zdjęcie zatytułowane „Syzyfowe Prace/Problem”. Jeśli zdoła się oderwać od swojego odpowiedzialnego zajęcia może wybrać książkę spomiędzy trzech propozycji:
Jeśli zaś chodzi o RUNĘ W PRZESTRZENI to została ona całkowicie zdominowana przez Kobaltową Wronę, która uzbrojona w aparat śledziła poczynania Babuni Jagódki szczegółowo dokumentując jej poszukiwania nowej sztachety podróżnej. Po czym o zgrozo odważyła się ją posłać na stos. Redakcja po cichu podziwia odwagę głośno zaś zaznacza, że nie ponosi odpowiedzialności za uroki, zaklęcia i klątwy jakie mogą spaść na uczestników konkursu. Nie zapewniamy też ochrony przeciwko utopcom ani odwracania skutków zamiany w prosię.
Po inwigilacji Babuni Jagódki Kobaltowa Wrona zabrała się za obserwację okrętów, raz zakotwiczonych innym razem niemal wprost na morzu. Mamy nadzieje, że nie zatonęła przy tym, bo trzeba przyznać, że widok wody zbierającej się w szalupie jest niepokojący.
Poza tym Vivaldi zgłosił się nam z uroczymi obserwacjami przyrody i nadobnej rusałki, której włosom smoczy ogień może zazdrościć barwy. I pewnie właśnie tylko ze względu na ten respekt skrzydlate bestie jeszcze jej nie porwały.
Czujna jak zawsze Tess doniosła nam o tym, że Jacek Piekara dorobił się swojej ulicy. I dobrze, oby polskiej fantastyki w przestrzeni miejskiej było coraz więcej. Następny mógłby być skwer imienia Anny Brzezińskiej, jak się urzędnicy nie zgodzą poślemy na negocjacje Babunię Jagódkę, ona poradzi sobie z każdym.
Spośród przysłanych prac komisja po burzliwych obradach postanowiła nagrodzić pracę Kobaltowej Wrony „Stara i młodsza na stosie”. Do wyboru jest jedna książka spośród trzech:
Zwycięzcom serdecznie gratulujemy.
W imieniu Komisji
Dorota Dobrzyńska (praktykantka)




Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer
ale
czy ktoś mi powie co dalej... no po wygraniu? :(
Nie wiem, czy o to chodzi,
Nie wiem, czy o to chodzi, ale pewne informacje są tutaj :)
http://www.runa.pl/blog/node/290
bezczelna i ruda
oj dzięki...
nie mam pojęcia dlaczego u mnie to wczoraj nie działało? :( ech!
Nagrody
Ale ja te już mam, w znaczeniu książki :) a marzy mi się "Psalmodia" bo raczej nowej Babuni nawet recenzenckiej to nie macie co? :) No cóż, wiedźmą jestem, to się spytam... Na sztachecie latając kobieta sobie różne sprawy uszkadza, więc odwagi nabiera ;)
Nowej Babuni jeszcze nie
Nowej Babuni jeszcze nie mamy.
Co do "Psalmodii", to nie jest ona w puli książek przeznaczonych na nagrody, ale możemy pokombinować.
Jeśli obiecasz po przeczytaniu zamieścić recenzje na jakimś portalu (na swoim zaprzyjaźnionym jeśli współpracujesz z jakimś albo na przykład na wp, onecie) albo na stronach sklepów internetowych (merlin, empik, gandalf) możemy książkę wysłać od razu. Jeżeli nie trzeba zaczekać na konsultację z właścicielami i to czy wyrażą zgodę.
Gratuluję również! Co do
Gratuluję również!
Co do fotorelacji, postaram się zdobyć odpowiednie narzędzia i coś pstryknąć. :)
Byłoby wspaniale. :)
Byłoby wspaniale. :)
Hm. Ja się chyba skuszę na
Hm.
Ja się chyba skuszę na "Ofensywę szulerów".
Gratulacje! :)
Gratulacje! :)
bezczelna i ruda