Uwaga, uwaga...

Najnowsze książki

Najnowsze e-booki

Drugi tom „Dolin mroku” w redakcji

„Runy Hordów” trafiły do redakcji, czyli dla autora wiadomość radosna i jednocześnie stresująca. Radosna, bo zaczyna się cykl produkcyjny, który prowadzi do powstania książki. A stresująca, bo niedługo dowiem się, ile popełniłam błędów, co się „nie czyta” i w jakim stopniu powieść, którą uznałam za skończoną, jest faktycznie skończona.

Czy z redaktorem należy dyskutować czy też przyjąć jego uwagi pokornie i — jak mawiała moja pani od polskiego — „przysiąść fałdów”? Jako autor mam skłonność do myślenia, że redaktor nie zrozumiał oczywistości i nie zauważył, że przecież jest dobrze. I już lepiej być nie może, skoro wydałam z siebie dzieło idealne ;-).

Ale istnieje też druga strona medalu. Na co dzień sama pracuję jako redaktor — i wtedy często stwierdzam, że autor nie napisał oczywistości i nie zauważył, że nie jest dobrze. Oczywiście myślę też, że ja bym poradziła sobie o wiele lepiej...

Sposobem na rozdwojenie jaźni jest skoncentrowanie się na czymś innym. Pomału tworzę więc trzecią część „Dolin”, starając się przekuć stres w kreatywność i wymyślić dla książki jakiś sensowny tytuł.

A jeszcze co do dyskutowania. Zgadzam się z Maciejem Guzkiem, że z recenzentami dyskutować absolutnie nie wolno. Ale jak korci! To szatańska pokusa, niczym tolkienowski pierścień. Tylko jeden raz... Ale nie wolno, no bo co ostatecznie można powiedzieć recenzentowi? Ty, taki, owaki, jak mogłeś nie dostrzec tak jasnego błysku geniuszu? Autor, który podejmuje dyskusję z recenzentem, ryzykuje ośmieszenie samego siebie.

Magdalena Salik

PS. Na serwisie NewScientist pojawił się tekst o Terrym Prachetcie i króciutka z nim rozmowa.

RUNA UDOMOWIONA — konkurs fotograficzny

NAGRODZONE W EDYCJI PAŹDZIERNIK-GRUDZIEŃ:

RUNA W PRZESTRZENI — konkurs fotograficzny

NAGRODZONE W EDYCJI PAŹDZIERNIK-GRUDZIEŃ:

Runiczne gry

Sen o DolinieMoherowa gra
Fioletowa gra

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer