Marcin Wełnicki: Dossier R — paraopowiadanie
Andrzej W. Sawicki: Niezwykły przypadek Martyny Gewalt — opowiadanie

Dziś, 9 grudnia, o godz. 11.00 rozpocznie się konferencja prasowa poświęcona projektowi eClicto. Będzie ją można oglądać pod adresem biuro.eclicto.pl (adres zostanie aktywowany bezpośrednio przed konferencją).
Start całego systemu eClicto nastąpi 10 grudnia. Tego dnia ruszy księgarnia eClicto, w której będzie można zamawiać czytnik i e-booki w formacie epub.




Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer
Taaa...
Kiedyś pewnie trzeba będzie pójść z duchem czasu i o jakimś czytniku pomyśleć. Ale poczekam, aż toto stanieje. I pewnie tak do końca nie zrezygnuje z lektury książek wydawanych tradycyjnie, na papierze. Bo to jest jednak inna jakość czytania. A jaką frajdę ma człowiek, gdy sobie zamówi coś w necie, a później z niecierpliwością rozpakowuje paczkę, by wziąć do ręki (tak jak ja w tej chwili) np wyczekiwane od tygodnia "Plagi tej ziemi"! Przy kupnie e-booków już tego nie będzie.
Cena czytnika
Cena rzeczywiście bardzo studzi zapędy w kierunku kupna takiego czytnika. A szkoda, bo naprawdę jest fajny. Mnie osobiście szczególnie kuszące wydaje się to, że jest mały i lekki, idealny do zabierania w podróż. Razem z tą dodatkową pamięcią waży max. 20 dag, a można na nim mieć zapamiętanych kilkset książek. Mam tu oczywiście na myśli książki słusznej objętości, nie jakieś „zeszyciki”.
Na szczęście można kupować same książki i odczytywać je na zwykłym komputerze albo laptopie (aczkolwiek aplikacja odszyfrowująca jest oczywiście tylko na jeden, zgadnijcie-jaki, system).
PS. Hebiusie — miłej lektury :-)
Nina
Mój zapał dodatkowo ostudziła
Mój zapał dodatkowo ostudziła rozmowa ze znajomym, który spytał konkretnie - A ile książek do tej pory przeczytałeś na komputerze? Jak coś trzeba, to się jeszcze zmuszę, ale lektura dla przyjemności jednak tylko z papierowego papieru :)
Z komputera? IIRC jedną, nie
Z komputera? IIRC jedną, nie mogłam się doczekać na bodajże „Paladin of Souls” z Amazona i kupiłam ebooka zanim miałam do czytania jakiś inny sprzęt. Przeczytanych z palma nie zliczę.
Ale spróbuję wymienić ostatnie lektury (tak circa z ostatniego miesiąca) z pamięci:
poza tym zaczęłam „Spook Country” Gibsona i „Past Imperative” Dave’a Duncana… A pewnie o czymś zapomniałam.
˙pɐǝp ɯıɥ ʞuıɥʇ ǝʍ ʍols os sı ʇɐǝq ǝslnd sıɥ
˙pɐǝɥ sıɥ ʇnoqɐ ʇɐɥ ɐ ǝʞɐɯ sɹǝƃuıɟ sıɥ
˙ǝsnoɥ ƃuıƃɐ uɐ ɟo ɔıʇʇɐ ǝɥʇ sǝʞıl ǝɥ
˙ǝsnoɯ ǝɥʇ oʇ uısnoɔ sı ʇɐq ǝɥʇ ʎɐp ʎq
Skojarzenia to przekleństwo ;)
Ja bardzo przepraszam, ale „Castle” (czyli Nathan Fillion) + Meredith Gentry bez chędożenia (czyli „porn without the porn”) = NAILING YOUR WIFE
;-)
Nina
Chędożenie albo nie (ta gałąź dyskusji będzie popularna chyba…)
No, w „Heat Wave” chędożenie akuratn(i)e jest ;-). Posiadacze książki papierowej twierdzą że oczywiście na właściwej stronie 8-D.
Rozwijając skrót „MG bez chędożenia” – półelfka (z klasycznyej wersji elfów – Sidhe itd) po przejściach, jednoczesnie prywatny detektyw.
A filmik znałam, ale nic nie szkodzi zobaczyć go raz jeszcze.
˙pɐǝp ɯıɥ ʞuıɥʇ ǝʍ ʍols os sı ʇɐǝq ǝslnd sıɥ
˙pɐǝɥ sıɥ ʇnoqɐ ʇɐɥ ɐ ǝʞɐɯ sɹǝƃuıɟ sıɥ
˙ǝsnoɥ ƃuıƃɐ uɐ ɟo ɔıʇʇɐ ǝɥʇ sǝʞıl ǝɥ
˙ǝsnoɯ ǝɥʇ oʇ uısnoɔ sı ʇɐq ǝɥʇ ʎɐp ʎq
OK, na „Heat Wave”...
OK, na „Heat Wave” mnie namówiłaś, ale od klona MG wolę jednak oryginalną wersję z chędożeniem (niestety, trzeciego tomu po polsku nie widać na stronie Zyska, a zapowiedzi u nich nie umiem znaleźć... wierzyć mi się nie chce, żeby to się kiepsko sprzedawało...).
PS. Poprawiłam link, żeby było wiadomo, do czego prowadzi (trochę bezmyślnie go wrzuciłam poprzednio).
Nina
Papier vs. ekran
Dlatego eClicto kładzie taki nacisk na ten e-papier. To nie jest świecący ekran, z gatunku tych, jakie znamy z monitorów, laptopów czy wyświetlaczy komórek. On nie świeci (w szczególności: nie można z niego czytać w ciemnym pokoju), nie ma też odblasków. Zgaduję, że nie miałeś w ręku tego czytnika — na Polconie w Łodzi wiele osób go oglądało i stwierdzało, że faktycznie, jest różnica na plus w porównaniu z normalnym ekranem.
Jak będziesz miał okazję, wybierz się na jakąś prezentację czytnika, to może znowu zaczniesz rozważać zakup. Kiedy toto stanieje, rzecz jasna :-) Bo zgadzam się ze Spikiem, że dopóki cena nie spadnie do max. 300 zł, to nie jest oferta dla zwykłych fanów fantastyki, a co najwyżej dla bogatych kolekcjonerów najnowszych gadżetów.
Nina