|
|
 |
![[KSIĘGA WOJNY]](http://runa.pl/okladki/ksiega_wojny.jpg) ISBN: 978-83-89595-77-5Liczba stron: 480Wymiary: 160×240 mmOkładka: miękkaIlustracja na okładce: Artur Sadłos / Red Flying RobotData i miejsce wydania: Warszawa, 20 maja 2011 r.Cena det.: 39,50 zł Nasza cena: 32,00 złdodaj do koszyka![[e-book]](/images/ebook.gif) E-book w eClicto, w Virtualo
Gdziekolwiek jesteś, wszędzie to samo błoto, krew i strach.
W zrujnowanym Berlinie, gdzie powstańcy kanałami uciekają przed polskim okupantem.
Na smaganych wiatrem Hadesu polach starożytnej Dalmacji.
Na Wale Pomorskim, gdzie Kanony Jedności Narodu i Siły Proletariatu zderzyły się z faszystowskimi czarami.
W Lublinie, tuż przy granicy przedziwnu, które krzywi rzeczywistość.
Wszędzie toczy się wojna.
Jesteś Arturem, Lancelotem, Harrym, Conanem, Gandalfem.
Musisz walczyć.
Ze Słoniosmokomaszynozwierzem.
Ze Stalinem, Czerwonym Smokiem.
Z płodzonymi przez bogów herosami, kluczami bojowych harpii, merkurionami, angelofagosami, magami, demonami i książętami piekieł.
Z samym sobą.
Antologia zawiera 10 opowiadań:
Anna Brzezińska — Jeden dzień
Jakub Ćwiek — Bajka o trybach i powrotach
Michał Krzywicki — Głosy
Jakub Nowak — Ciężki metal
Łukasz Orbitowski — Kanał
Paweł Paliński — Wszystko, co przyjdzie, już pozostanie
Jacek Piekara — Artur Potter Lwie Serce
Krzysztof Piskorski — Prawo losu
Andrzej W. Sawicki — Bóg jest z nami
Marcin Wełnicki — Lato księżycowych ciem
Patronat medialny:
![[Selkar. Centrum taniej książki]](/obrazki/selkar.jpg) 
Marcin Wełnicki
LATO KSIĘŻYCOWYCH CIEM
Na przełęczach ginęły patrole. Nie od kul czy min. Po prostu znikały. Dowództwo podejrzewało mudżahedinów, ale to nie było w ich stylu. Nie znajdowaliśmy śladów walki ani porzuconego ekwipunku, nawet jednej zamarzniętej kropli krwi czy pozostawionej w śniegu łuski. Tak jakby rozpływali się w ogromie Hindukuszu.
Krążyły plotki. |
| czytaj dalej |
|
Andrzej W. Sawicki
BÓG JEST Z NAMI
To był dopiero początek najtrudniejszej bitwy, jaką przyszło stoczyć ludowemu wojsku. Pierwsze dni lutego 1945 roku zapowiadały wyjątkowo krwawy czas. Jak tak dalej pójdzie, przełamanie umocnień Wału Pomorskiego i zepchnięcie faszystów do morza okaże się niewykonalne. Radzieccy przyjaciele niechętnie udzielali wsparcia lotniczego czy pancernego, pozostawiając polskie dywizje samym sobie. Powodzenie bitwy zależało od piechoty, która musiała krok po kroku utorować drogę mozolnie brnącym pancerniakom. A tu w każdym pagórku tkwił przyczajony bunkier, niepozorne łachy piachu naszpikowane były uśpionymi golemami, na co drugim drzewie siedział snajper lub wysysacz dusz, w wykrotach kryli się zaklinacze ognia, a weterani z Waffen-SS, jeźdźcy z Drache-SS przemienieni z Werwolfa i ochotnicy z Volkssturmu bronili zajadle każdej najbardziej nędznej chałupy. |
| czytaj dalej |
|
Krzysztof Piskorski
PRAWO LOSU
Po bezwietrznej ciszy, po dziwnym spokoju wieczoru odgadliśmy, że Bizantyjczycy schwytali Megakorimosa. Przestraszeni, drętwieliśmy od zimnego milczenia zmierzchu, a cały świat usiłował pogrążyć nas w rozpaczy. Dalmacki horyzont zdawał się nagle odleglejszy, nieboskłon — wyższy i nawet słońce schodziło ku horyzontowi wolniej, żałobnym jakby tempem. |
| czytaj dalej |
|
Jacek Piekara
ARTUR POTTER LWIE SERCE
Starzec miał brodę koloru światła księżyca i tej samej barwy włosy sięgające aż za ramiona. Śnieżnobiała szata, w jaką był odziany, spływała szerokimi fałdami niemal do samej podłogi. Uśmiechnął się, widząc, że chłopiec się obudził.
— Jestem przyjacielem, Sebastianie — powiedział miękko i uniósł otwartą dłoń w geście pokoju. — Nie musisz się mnie obawiać. |
| czytaj dalej |
|
Paweł Paliński
WSZYSTKO, CO PRZYJDZIE, JUŻ POZOSTANIE
Matylda już dawno temu odkryła własną szkołę magii.
Najpierw zaczarowała swoje oczy i uszy.
Oczy — aby widziały wszystko wokół; uszy — by wszystko słyszały. To dlatego wciąż żyła. Nikt nigdy nie zaskoczył jej, skradając się ukradkiem, już z daleka zdradzało go bicie podstępnego serca. Matylda z łatwością łowiła każdy dźwięk na świecie — od ostatniego spazmu konającej mrówki po głuchy łoskot zawieszonych wysoko planetarnych torów. |
| czytaj dalej |
|
Łukasz Orbitowski
KANAŁ
Przed wieczorem znaleźli wśród ruin rannego Polaka. Miał dwadzieścia pięć lat i był przerażony. Joseph kazał mu obciąć obie dłonie i popędzić go przed siebie. Fritz to zrobił. Chłopak przeszedł ze sto metrów, nim upadł. Powstańcy zgromadzili się w ruinach czarnego domu, jedli fasolę i ciemny chleb. Było bardzo cicho. |
| czytaj dalej |
|
Jakub Nowak
CIĘŻKI METAL
Nazywam się Łukasz Ozimczuk. Mam dwadzieścia pięć lat. Przez całe życie mieszkałem w Lublinie. Ostatnie lata w strefie bezpośredniego kontaktu z przedziwnu (mimo wysiłków pogranicze wciąż puchnie, w nasze głowy wlewa się wykrzywica). Służyłem jako stacjonarny prostownik w 2 Lubelskiej Kompanii Pogranicza, którą dowodzi kapitan Andrzej Ozimczuk. Mój ojciec. Kompania wchodzi w skład Pułku Kresowego, na czele którego stoi srogini Michalska. |
| czytaj dalej |
|
Michał Krzywicki
GŁOSY
Chłopak stanął. Jego drżąca i przepocona dłoń odruchowo sięgnęła do kieszeni w poszukiwaniu papierosów. Zanim zrozumiał, że nie ma szans na zaciągnięcie się nikotynowym dymem, namacał coś w czeluści spodni. Wyciągnął całą paczkę lucky strike’ów.
— Co jest, kurwa?!
Nic tutaj nie dzieje się bez woli nieba... |
| czytaj dalej |
|
Jakub Ćwiek
BAJKA O TRYBACH I POWROTACH
Franek szedł ulicą pomiędzy dwoma metalowymi ludźmi. Pan Bruckner z przodu, jako przewodnik. Kierowali się w stronę budynku poczty.
Pozornie nic się na ulicy nie zmieniło. Na oknach jak co dnia wietrzyły się wielkie poduchy, przy straganach, w drzwiach sklepów i punktów usługowych stali kupcy wyczekujący klientów, wzdłuż krawężników tu i ówdzie parkowały samochody zamożniejszych mieszkańców okolicznych kamienic. Dzień jak co dzień, tyle że jedynym dźwiękiem, jaki unosił się nad ulicą, było ciche tykanie tysięcy zegarowych mechanizmów. Równe, miarowe, sekunda dokładnie co sekundę. |
| czytaj dalej |
|
Anna Brzezińska
JEDEN DZIEŃ
Słońce przetoczyło się na zachodnią stronę, rozścielając w dolinie rdzawe i gołębie cienie. W dole, widoczne poprzez krystaliczne górskie powietrze, rozpościerało się przed nimi Torrine o tysiącu wież, opasane kręgami wiejskich willi i złocistych pól.
Zaskoczyło ją, że minęło tak wiele czasu, odkąd obwieszczono przybycie gościa. A może magowie zabawili się w casolaro czasem, usypiając ją pomiędzy jednym a drugim uderzeniem serca, żeby nie usłyszała, jak rozprawiają o niepojętych sprawach czarodziejów. |
| czytaj dalej |
|

Katedra — Krzysztof Pochmara
Każdy z autorów wniósł do zbioru własną wrażliwość i unikatowe atuty. Anna Brzezińska (Jeden dzień) czaruje nastrojem i detalem, Jakub Nowak (Ciężki metal) niepokoi i tworzy psychodeliczne wizje, a Jacek Piekara (Artur Potter...) brutalnie drwi sobie z heroizmu i młodzieńczego idealizmu.
Intrygujący jest tekst Jakuba Ćwieka, chwilami do złudzenia przypominający stylistyką „Wrońca”, tyle że dzieje się w czasie wojny i dość mocno nasycony jest steampunkiem (Bajka o...). U Orbitowskiego z kolei historia zostaje przewrócona na lewą stronę, a tekst imponuje bardzo solidnym rzemiosłem i zadziwiającym, świeżym pomysłem (Kanał).
Opowiadaniem, które zrobiło na niżej podpisanym największe wrażenie, jest Prawo losu Krzysztofa Piskorskiego, niewątpliwie jeden z najlepiej przemyślanych i dopracowanych utworów w zbiorze. |
| czytaj dalej |
|
Gildia — Black Angael
| Osobiście uwielbiam antologie — tę mieszankę stylu, różnorodność pomysłów, te bogactwa opisów i możliwość wyboru, które teksty przeczytam najpierw, które potem. Dlatego też nic nie irytuje mnie bardziej niż kiepsko dobrana antologia. Na szczęście tym razem jestem czytelnikiem całkowicie usatysfakcjonowanym. Walkę i wojnę można wszakże ukazywać w sposób wieloraki i tak też stało się tutaj. Każdy z autorów zaprezentował nam zupełnie inne podejście do tematu. Oprócz hektolitrów krwi i ton kul mamy tu także do czynienia z subtelnościami sytuacji oraz grozą związaną z okupacją. |
| czytaj dalej |
|
Elizjon — Wenka
| Teksty, dzięki skoncentrowaniu się na tej samej tematyce, świetnie nadają się do czytania dla odprężenia. Książka trzyma wysoki poziom — jest bardzo dobrze napisana, a różnorodność tekstów sprawia, że nie można się od niej oderwać. Lepiej nie zaczynajcie jej czytać bez naprawdę dużej ilości wolnego czasu, ponieważ naprawdę wciąga! |
| czytaj dalej |
|
Konflikty —
| Począwszy od czasów starożytnych do wydarzeń rozgrywających się w bliżej nieokreślonej przyszłości, światów alternatywnych, podróży do innych wymiarów i magicznych krain, na anielskich siłach wspomagających cesarza Konstantyna, demonicznych magach i zabójczych maszynach kończąc — każdy Czytelnik znajdzie w zbiorze coś dla siebie, dzięki czemu nie ma miejsca na nudę. Trzeba jednak zaznaczyć, że osoby, które sięgną po antologię z myślą o licznych i rozbudowanych opisach batalistycznych, mogą czuć się nieco zawiedzione. Opisy takie owszem, są, ale w bardzo małej ilości. |
| czytaj dalej |
|
Time4Men — MZ
| Niektórzy mogliby poczuć się zawiedzeni, ponieważ opowiadania skupiają się bardziej na skutkach wojennej zawieruchy, szczególnie tych dotykających bezpośrednio ludzi, na spustoszeniach w ich psychice i duszach, niż na opisach samych działań wojennych, bitwach. Epickiej batalistyki tutaj w dużych dawkach nie znajdziemy. Jednak taka optyka powoduje, że po lekturze żadnego z opowiadań nie pozostaniemy na nie obojętni, każde dostarcza nam sporo emocji i wrażeń oraz wniosków do przemyśleń. |
| czytaj dalej |
|
Students.pl — Marcin Tomaszewski
| Wisienką na torcie jest „Ciężki metal” Jakuba Nowaka. Pisarz wykorzystał motyw wojny jako pretekst do przedstawienia konfliktu ludzi z bytem zmieniającym rzeczywistość. Podobnie jak Ćwiek, Nowak sprawnie prowadzi narrację zmierzając do najmocniejszego punktu historii, czyli finału. Trochę żałuję, że nie jest to opowieść rozbudowana do rozmiarów samodzielnej publikacji. |
| czytaj dalej |
|
Hatak — Krzysztof Sadomski
| Autorzy rzucają nas na różne pola bitwy. Od pałacowych ogrodów Valle de Ruscelli, przez przedziwnu żerujące gdzieś na granicy naszej świadomości i inny świat, w którym słońce nigdy nie zachodzi, po niebezpieczne pola starożytnej Dalmacji i Berlin z czasów II wojny światowej. Wszędzie toczy się walka. Dostajemy do ręki broń i ruszamy na spotkanie z wrogiem. Przyjdzie nam walczyć z herosami, magami, harpiami i aniołami. W pewnej chwili zechce nas pożreć, wyrwany jak gdyby z groteskowego koszmaru, słoniosmokomaszynozwierz. Zarówno śmierć, jak i wybawienie mogą przyjść z najmniej oczekiwanej strony. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Tymoteusz „Shadowmage” Wronka
| Tematem przewodnim zbioru jest oczywiście wojna, ale podejście do niej jest różnorodne. Jedni autorzy fabułę swoich teksów silnie wiążą z działaniami militarnymi, inni zaś tematykę potraktowali pretekstowo, luźno jedynie doń nawiązując i snując opowieść zupełnie od niej niezależną. |
| czytaj dalej |
|
Kawerna — Luviel
| Całość napisana jest niezwykle zgrabnie. Autorzy zadbali o to, by czytelnik doskonale się bawił, był zaskakiwany przebiegiem fabuły, a także by zakończenie było czymś zupełnie zaskakującym. Dlatego też polecam tę antologię militarystom, fantastom i fanom antologii. „Księga Wojny” to wspaniała pozycja, która świetnie zaprezentuje się na półce każdego miłośnika książek. |
| czytaj dalej |
|
StacjaKultura — Katarzyna Suś
| Czytelnik ma do swojej dyspozycji dziesięć zróżnicowanych tekstów. Każdy z autorów podszedł do sprawy na swój własny oryginalny i nieprzeciętny sposób. Dzięki temu mamy szerokie spektrum wyboru — od delikatnych sugestii, poprzez podstępne krainy, a na krwawej jatce skończywszy. Jest tu wszystko nie tylko dla militarystów, lecz również dla miłośników dobrej sf. |
| czytaj dalej |
|
RPG.sztab.com — Piotr „Klemens” Kociubiński
| Wbrew tematyce przedmiotowego zbioru poszczególne opowiadania czyta się dość lekko, żadne z nich nie odstręcza zaś od sięgnięcia do kolejnego, choć niejednokrotnie warto zrobić sobie nieco dłuższą przerwę dla odrobiny zadumy i refleksji, czemu one sprzyjają, mimo dość umownej konwencji. Sądzę, iż to jedna z bardziej wartościowych antologii, która ostatnimi czasy pojawiła się na polskim rynku. |
| czytaj dalej |
|
Qfant — Dawid „Fenrir” Wiktorski
| Podsumowując, antologię zdecydowanie należy uznać za udaną. Najróżniejsze epoki historyczne znakomicie ze sobą kontrastują, przedstawiając wojnę zarówno z tej złej strony — całkowicie poważnie, jak i z przymrużeniem oka. Jednocześnie mamy do czynienia z wykorzystaniem elementów fantasy, charakterystycznych raczej dla „Władcy pierścieni”. |
| czytaj dalej |
|
Efantastyka — Anna Tess Gołębiowska
| [...] jestem mile zaskoczona, bo często w antologiach można zetknąć się z tendencją do „przemycania” słabszych tekstów w towarzystwie mocnych, a w wypadku Księgi wojny widać, iż autorzy, bez względu na staż, zaprezentowali naprawdę solidnie dopracowane historie. Mimo iż spora reprezentacja opowiadań skupia się na II wojnie światowej, teksty nie są wtórne, a każdy prezentuje temat z zupełnie innego ujęcia, dzięki czemu czytelnik nie ma wrażenia monotonii. |
| czytaj dalej |
|
Poltergeist — Bartłomiej „baczko” Łopatka
| Całość antologii zaskakuje, pomimo wielu odwołań do II WŚ, pomysłowością oraz zróżnicowaniem. Obok tekstów cięższych, bardziej ponurych (Nowak, Paliński, Krzywicki) znajdują się w niej lżejsze (Piskorski, Brzezińska, Ćwiek) oraz humorystyczne (Piekara, Sawicki). Sprawia to, że podczas lektury nie dominuje jeden styl czy atmosfera, lecz mieszają się one, tworząc wielobarwny, interesujący kolaż. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|