|
|
 |
![[ŻMIJE I KRETY]](http://runa.pl/okladki/zmije_i_krety.jpg) ISBN: 83-89595-02-8 Liczba stron: 160 Wymiary: 125x185 mm Okładka: miękka Ilustracja na okładce: Łukasz Kotliński Data i miejsce wydania: Warszawa, 20 listopada 2003 r. --- NAKŁAD WYCZERPANY ---
Rudowłosa złodziejka Jonga szuka zemsty. Piękny major Hengist szuka prawdy. Tchórzliwy generał Tundu Embroja szuka czegoś do zjedzenia. Poszukując tego wszystkiego, Ukochani Poddani Cesarza przedzierają się przez Imperium, wyjątkowo niegościnne dla podróżników. Mimo to jednak Jonga zbliży się do prawdy. Hengist zbliży się do zemsty. A generał po raz pierwszy w życiu zbliży się do gęstego, sycącego piwa leszczynowego. Wszyscy zbliżą się do zakazanej wiedzy o Świętym Obrazie. Ale czy mogą uniknąć kary? Próba ucieczki spod władzy Władcy Świata jest na tym świecie zbrodnią najcięższą. Dlatego śmierć również jest tutaj karana. Ale nawet ci, którzy żyją wiecznie, też żyją w wiecznym strachu.
Patronat medialny:

Farenheit — Dominika Repeczko
| Jednak najbardziej przerażające w książce Piątka są nie opisy kolejnych tortur, tak wyrafinowanych, że aż nieprawdopodobnych, nie kolejne gwałty i jeszcze brutalniejsze morderstwa, ale fakt, że tak naprawdę wszystko to już było. Wszystko wydarzyło się, a czasem i wciąż się wydarza w naszym świecie, bo tak naprawdę Żmije i krety to historia o nas, o ludziach. O tym, do czego potrafimy się posunąć, co potrafimy zrobić sobie samym i światu, który nas otacza. Oto my właśnie, ukochani poddani cesarza, bezwzględni zdobywcy i panowie wszelkie stworzenia. Epatowanie okrucieństwem i brutalnością? Ależ skąd! Czym tu epatować, skoro to wszystko już było, wymyśliliśmy to my, ludzie, a nawet wypróbowaliśmy w praktyce. Imperium to przecież nasz świat, nasze życie: zabójstwa, gwałty, rasizm, wojny, totalitaryzm, zniszczone ziemie, upadek wartości, pogarda, zdrada, podłość, czy to naprawdę nie brzmi znajomo? |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Piotr Trudnowski
| Przyznaję, iż nie wiem, jakim cudem udało mi się wytrzymać kilka tygodni, które minęły od ukazania się tej książki do chwili, kiedy ją przeczytałem. Może to dlatego, iż zazwyczaj stronię od książek z gatunku fantasy, aczkolwiek fantasy w wykonaniu Tomasz Piątka zakrawało na arcydzieło. |
| czytaj dalej |
|
Witualna Polska — Wojciech Sosnowski
| Tomasza Piątka ciągnie bardzo do filozofii egzystencjalnej, i to w jej skrajnie pesymistycznej wersji, czemu dał wyraz w swoich poprzednich utworach. Wolna wola ludzi oczywiście istnieje i ma się dobrze, sęk w tym, że dysponując nią człowiek wybiera zawsze źle – zwykle po to, by się samemu unicestwić. W powieści Żmije i krety jest jeszcze gorzej – Piątek bardzo wziął sobie do serca Sartre’owskie „Piekło to inni” – w tej powieści ludzie spotykają się właściwie tylko dlatego, żeby zrobić sobie krzywdę. Zabijają się, okaleczają, torturują w zwyrodniale wyszukany sposób. |
| czytaj dalej |
|
Valkiria — Flint
| Tomasz Piątek debiutantem w zasadzie nie jest — opublikował już bowiem dwie powieści, „Heroinę” i „Kilka nocy poza domem” — ale w fantastyce stawia pierwsze kroki. Jego najnowsza powieść, „Żmije i krety”, pierwszy tom trylogii „Ukochani Poddani Cesarza”, to ciekawa propozycja na jeden długi, zimowy wieczór (niestety podstawową wadą tej książki jest jej długość — marne 160 stron), propozycja, dodajmy, ze wszech miar godna uwagi. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Eryk Remiezowicz
| Choć świat „Żmij i kretów” wywodzi się z bardzo szanowanej mitologii tolkienowskiej (trzy nazwy są nawet zaczerpnięte bezpośrednio), fabuła oparta jest na schematach podróżniczych, a gdzieś we mgle jest Ten Wielki Artefakt, to w powieści czuć świeżość spojrzenia pisarza, który fantasy wybrał jako najstosowniejsze narzędzie do realizacji pisarskiego celu. Świat Piątka jest momentami logiczniejszy od kreacji Tolkiena, pewne wnioski, które wyciągnął, choć drastyczne, są dużo bardziej przekonujące od szlachetnych wizji rodem z „Silmarillionu”. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|