|
|
 |
![[OSTATNI SMOK]](http://runa.pl/okladki/ostatni_smok.jpg) ISBN: 83-89595-15-X Liczba stron: 432 Wymiary: 125x185 mm Okładka: miękka Ilustracja na okładce: Monika Rokicka Data i miejsce wydania: Warszawa, 23 maja 2005 r. --- NAKŁAD WYCZERPANY ---
Smocza wojna skończyła się dawno temu i obrosła legendą. Po wybiciu bestii świat wydaje się spokojny i bezpieczny. Prześladowania ustały, Obdarowani żyją obok zwykłych ludzi, choć ich niezwykłe talenty nie przysparzają im samych radości. Dawni bohaterowie obrastają w zaszczyty i cieszą się zasłużoną chwałą. Nieznany pozostaje tylko los Calmina, Jeźdźca z klanu Fen, który niegdyś przewodził walce ze smokami i poślubił dziedziczkę tronu, a po tragicznej śmierci żony zniknął bez śladu. Jednak spokój okazuje się złudzeniem. Burzy go jedna nieprzemyślana decyzja młodziutkiej dziewczyny. Wychowana w zbytku loeńskiego dworu Lyllana ucieka przed niechcianym konkurentem, co powoduje ciąg tragicznych zdarzeń. Wybucha przytłumiona nienawiść i w Imeskarii znów płoną stosy. Tymczasem przypadek wiąże Lylannę z ludźmi niskiego stanu — ogrodnikiem Imediazem i dwójką Obdarowanych. Razem będą musieli stawić czoło burzy, którą rozpętali.
Książka uzyskała nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.
Patronat medialny:

Trakt Zgody pełen był ludzi. Zwykli podróżni ginęli pośród chłopów taszczących na grzbiecie wypchane toboły lub ciągnących wózki wyładowane skromnym dobytkiem. Niektórzy podążali na południe, ku morzu, lecz zdecydowana większość kierowała się na północ — do Sansed. Oddział musiał zwolnić, żeby nie stratować uchodźców, którzy zbyt wolno ustępowali z drogi, i wysłuchać tych, co chcieli poskarżyć się marszałkowi na nowe porządki.
— Wieś spłonęła — płakała zakutana w chustkę kobieta, prowadząca dwójkę zasmarkanych dzieci. — Chłop chciał krowę uratować, naszą żywicielkę, ale dach się nad nim zawalił. Kąta dla siebie i dla synków szukam, może jacy dobrzy ludzie przygarną, bo nic nam nie zostało. Nic.
— Córkę mi na stos powiedli, że niby urok na gospodarskiego syna rzuciła. Ładna była, to ślepiami za nią wodził i na ksiuty ciągnął — sapał czerwony na gębie chłopina i wygrażał pięścią całemu światu. — Co mnie spiski jakieś obchodzą? Ja żyć spokojnie chcę i dzieci odchować, a nie po miedzach się czaić niczym królik. |
| czytaj dalej |
|

Valkiria Network — Michał M. Rokita
Nic na to nie poradzę — lubię babską literaturę. Lubię czasem przeczytać książkę, w której intryga i dialog zastępują szczęk broni, a opisy — hektolitry płynów ustrojowych. „Ostatniego Smoka” przeczytałem więc bez oporów, a nawet z ciekawością. Nie była to jednak ciekawość „jak się skończy”, bo to można łatwo przewidzieć, ale raczej w jaki sposób do tego końca dojdzie. Bowiem jak przystało na rasowego „harlequina”, nie chodzi tu o jakąś rozbuchaną fabułę, a raczej o przeżycia głównej bohaterki, przy których młodsze czytelniczki powiedzą „ojej”, starsze westchną z rozrzewnieniem, a mężczyźni mrukną pod nosem „młode to, to głupie” i kolejny raz zastanowią się nad płodzeniem córki. |
| czytaj dalej |
|
Poltergeist — Michał 'ShpaQ' Laszuk
Ku uciesze czytelnika bohaterowie przechodzą prawdziwe piekło. Kiedy wydaje się, że już nic gorszego zdarzyć się nie może, autorka pokazuje nam jak bardzo się mylimy. I robi to z niesłychanym wdziękiem. Co z tego, że opiera wprowadzane wątki na dziwacznych zbiegach okoliczności, skoro dzięki temu cały czas dzieje się coś ciekawego. Czytelnik nie ma nawet chwili, by odpocząć. Jeszcze nie przebrzmią echa jednego wątku, a już pojawia się następny. Stosując taki zabieg Iwona Surmik sprawiła, że nie sposób oderwać się od lektury, nawet po to, żeby zrobić sobie herbaty.
|
| czytaj dalej |
|
Załoga G — Daga Gorczyńska
Najnowsza książka Surmik, "Ostatni smok", to powieść samodzielna, ale osadzona w tych samych realiach co poprzednia dylogia. Wojna ze smokami już dawno się skończyła, wszystkie bestie zostały wybite, a ich istnienie i śmiertelne zagrożenie, jakie niosła ich obecność, otoczył nimb niesamowitości, dawne wydarzenia zaś urosły w legendę. Świat jawi się niczym sielanka, tylko czasem jeszcze ludzie prześladują Obdarowanych, czyli tych, którzy urodzili się obdarzeni specjalnymi talentami niewymagającymi nauki – dziś nazwalibyśmy ich telepatami czy psychokinetykami.
|
| czytaj dalej |
|
Esensja — Michał R. Wiśniewski
Bohaterowie książek to marionetki w rękach twórców, a ci bywają okrutni: ku uciesze gawiedzi wystawiają swych niewolników naprzeciw zawirowaniom złośliwego losu, torturom ciekawych czasów i innym okropieństwom. Czasem jednak w twardym jak skała sercu autora budzi się potrzeba, by nieszczęśnikom to wszystko wynagrodzić. Powstają wtedy książki takie jak "Ostatni smok" Iwony Surmik.
Przez jakie piekło kazała przejść swoim bohaterom autorka, można dowiedzieć się z dylogii o Albanie, zawierającej książki "Talizman Złotego Smoka" i "Smoczy Pakt". Nowa powieść zabiera nas w podróż w poznane wcześniej miejsca, gdzie mimo upływu czasu nie zagoiły się wszystkie rany. Można ją spokojnie czytać również bez znajomości poprzednich książek, należy jednak liczyć się ze zdradzeniem ich tajemnic.
|
| czytaj dalej |
|
|
|
|