[Banner: Dariusz Domagalski — VLAD DRACULA]
[MENU]
[Strona Główna]
[Książki]
[Tapety]
Pakiety książek, koszulki
[Zapowiedzi]
[Autorzy]
[Jak kupować]
[O firmie]
[Kontakt]
[Nadsyłanie prac]
[ZNAJDŹ NA STRONIE]
[NEWSLETTER]

[RSS] Co to jest RSS?
[NAPISALI O NAS]


[Aukcje Runy na Allegro]
[WSPÓŁPRACA]

CZYTELNICY

MEDIA I PORTALE

[STRONY AUTORÓW]

Ewa Białołęcka

Jakub Ćwiek — blog

Eugeniusz Dębski

Maciej Guzek — blog

Aleksandra Janusz

Mariusz Kaszyński — blog

Zoran Krušvar — blog

Tomasz Pacyński

Wawrzyniec Podrzucki

Magdalena Salik — blog

[STRONY GRAFIKÓW]

Anna Augustyniak

Dagmara Matuszak

Monika Rokicka

Artur Sadłos

Przemysław Truściński

Ewa Białołęcka — KAMIEŃ NA SZCZYCIE
Kroniki Drugiego Kręgu. Księga II

[KAMIEŃ NA SZCZYCIE]
ISBN: 83-917904-0-1
Liczba stron: 278
Wymiary: 125×185 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Stephanie Pui-Mun Law
Data i miejsce wydania: Brok, 24 października 2002 r.
--- NAKŁAD wersji papierowej WYCZERPANY ---

[e-book]E-book w eClicto, w Virtualo

Po ucieczce od starych mistrzów, którzy próbowali nimi zawładnąć, grupa chłopców obdarzonych potężnymi zdolnościami magicznymi osiada na Jaszczurze, jednej z wysp Smoczego Archipelagu. Ukrywają się w krainie fantastycznych stworów, smoków, lamii i syren, tworząc Drugi Krąg, konfraternię magów związanych przyjaźnią i niechęcią do nauczycieli, którzy sprzeniewierzyli się powołaniu. Ich towarzyszką i młodzieńczą miłością staje się Jagoda, dziewczyna o równie dużym talencie, która jak oni musi ukrywać się przed wysłannikami Zamku Magów. Przyjaciele dorastają jednak i z czasem izolacja zaczyna im ciążyć, bezpieczeństwo zmienia się w nudę, pojawiają się zarzewia pierwszych konfliktów. Co gorsza, okazuje się, że świat też nie do końca o nich zapomniał i spokój baśniowej wyspy rychło może zostać zburzony.


Zobacz fanfiki Kronik Drugiego Kręgu, wyróżnione przez autorkę w konkursie ZMIERZ SIĘ Z BOHATERAMI KSIĄŻEK EWY BIAŁOŁĘCKIEJ.

[Kroniki Drugiego Kręgu Wikia]


A co się wydarzyło?

Tego ranka Promień był w znakomitym humorze. Ostrzył nóż myśliwski i pogadywał do rozwalonej u jego stóp pantery.

— Odsuń się trochę, mordo wąsata. Cała będziesz w opiłkach. Pójdziemy się powłóczyć. Idziemy na polowanie, Miętówka.

Na słowo „polowanie” kocica zamruczała i otarła potężny łeb o nogę Iskry. Podrapał ją za uchem i w okolicach szczęki, jak najbardziej lubiła.

— Grzeczny kotek. Wywęszy coś dobrego?

czytaj dalej

No to się zaczęło — stwierdził z zadowoleniem Pożeracz Chmur. — Spotykają się już od paru dni.

— Ja się cieszę — powiedział Myszka. — Nareszcie Jagoda zaprzestała tych swoich prowokacji. Wiesz, obawiałem się, że przeciągnie strunę. Te jej zabawy przypominały drażnienie kłębu węży. Mogły się skończyć gwałtem albo chłopcy pobiliby się między sobą.

— Masz to z głowy. Żaden nie ruszy czegoś, co należy do Kamyka.

— Na pewno? — zwątpił Myszka.

— Ja bym się wściekł, gdyby który spróbował. Kamyk rzadko traci cierpliwość, ale jak już straci, to lepiej uciekać.

czytaj dalej

Cień ażurowej okiennicy tworzył ozdobny wzór na karcie papieru. Pióro Tkacza Iluzji bez pośpiechu kreśliło na niej kolejne znaki.

Niekiedy bardzo trudno ustalić, kiedy następują znaczące zmiany w życiu. Sięgając pamięcią wstecz, można stwierdzić: to zaczęło się wtedy a wtedy. Ale są to określenia nieprecyzyjne. Wszelkie rozgraniczenia stają się sztuczne. Bo właściwie, kiedy zarzuciłem szermierkę? Od którego dnia przestał do mnie zachodzić Pożeracz Chmur, zniechęcony moim ciągłym brakiem czasu?

czytaj dalej

Spieniona woda spadała ze skały. Biała i hałaśliwa, przypominała żywe stworzenie. Zmienny, ruchliwy obraz dający wrażenie piękna, który zaraz jest zastępowany innym, równie wspaniałym. I tak samo krótko istniejącym. Mały Wędrowiec, zwany Myszką, leżał na brzuchu wśród zarośli. Twarz podparł rękoma, przypatrywał się kaskadzie szeroko otwartymi oczami. Nad jego głową lekko chwiały się ciemnozielone, mięsiste liście, jakich pełno było w wilgotnej dżungli nad brzegami niedużego jeziorka.

czytaj dalej

Inny Świat — Adalgrim
Dostałem! W końcu dostałem tę książkę. Wiele o niej słyszałem i przyznam, że w większości były to pochlebne słowa. Czy książka jest aż tak dobra? Nie wiedziałem co o tym myśleć. Usiadłem wygodnie w fotelu i zacząłem czytać.
Rozpoczynając, miałem świadomość, że nie będzie to dla mnie łatwa lektura. Nie czytałem pierwszego tomu, więc nie znałem ani postaci, ani ogólnego zarysu fabuły. I jak przeczuwałem, tak też się działo. Początek ciężki, jednak wraz z przemijającymi stronami szło coraz lepiej. Powoli udało mi się dotrwać do takiego momentu, że mógłbym już z kimś porozmawiać na temat książki nie myląc imion postaci. Autorka zrobiła naprawdę dobrze, umieszczając powtórne opisy bohaterów. Na szczególną uwagę zasługuje również styl, w jakim to zrobiła. Opisy postaci przeplatane dialogami, szybka i często zmieniającą się akcja były naprawdę dobre.
czytaj dalej
Wirtualna Polska — Wojciech Sosnowski
Kamykowe losy dorobiły się ciągu dalszego, czego domyślić się było łatwo, wszak ostatnie akapity Tkacza iluzji nie pozostawiały większych co do tego wątpliwości. I dobrze, bowiem powieść wyróżniała się pod wieloma względami, z czego najważniejszym było chyba wypełnienie pewnej luki w polskiej literaturze, pozytywnej powieści bajkowo-fantastycznej skierowanej do nastolatków. Skierowanej, ale i dorośli cynicy z wielką przyjemnością czytali o przygodach głuchoniemego chłopca-iluzjonisty i jego przyjaciela smoka. Delikatna, ale wyrazista powieść, ów niebanalny bildungsroman w wymyślonym świecie pełnym niezwykłości przypadł mi do gustu i zaraziłem Tkaczem paru znajomych młodziaków.
czytaj dalej
Magazyn Fantastycznie! — Ewa Marczyńska
Mały kamyczek, strącony z wysokiej góry, może wywołać większą lawinę niż strącający mógłby się spodziewać. A że Kamyk nie jest znów takim maluchem...
Jak mówi sama autorka, bohaterowie "Tkacza iluzji" i "Kamienia na szczycie" nie są dziećmi. Cytując Kowala - to dorośli ludzie.
czytaj dalej
Nowa Gildia — Edyta Muł-Pałka
Jak przystało na powieść fantasy są i smoki. Jednakże przyzwyczajeni do archetypicznego wizerunku smoka z łuskami a niezbyt obeznani w twórczości Ewy Białołęckiej czytelnicy mogą trochę ponarzekać. Zamiast gadzich łusek znajdą bowiem sierść. Poza tym w smokach tu ukazanych jest zarówno smocza godność (a może i poczucie wyzszości) jak i dystans do ludzkich spraw, pragnień, przeżyć. A jednak chciałoby się powiedzieć, że smoki są fajne...
czytaj dalej
Portal Księgarski — Danuta Kowalik
Autorka dobrze sobie radzi z kreowaniem nie tylko ludzkich postaci. Pożeracz Chmur z racji popadania w ciąż nowe kłopoty nie przypomina może smoka Falkora, którego stworzył M. Ende, ale nie ustępuje mu pola, gdy mowa jest o warstwie humorystycznej. Ewa Białołęcka, jako znawczyni literatury dziecięcej, ciekawie przekształciła przygody Piotrusia Pana, zamieniając Nibylandię na Jaszczura.
czytaj dalej
Fahrenheit — Flint
"Kamień na szczycie" napisany i skonstruowany jest świetnie, czyta się go z zapartym tchem i z przyjemnością, tym bardziej, że powieść okraszona jest lekkim i nienatrętnym humorem. Bohaterowie nadal są barwni, młodzieńczy i pełni życia, mimo wiszącej nad nimi groźby, świat nadal jest barwny, a smoki - dalej kudłate i bojące się wody.
czytaj dalej
Magazyn Esensja — Joanna Słupek
W mojej prywatnej klasyfikacji książek Kamień na szczycie plasuje się, nomen-omen, na szczycie, zaliczając się do pozycji, które mogłabym mieć oprawione w formie kołonotatnika - jako że natychmiast po pierwszym przeczytaniu zaczynam czytać od początku, tym razem powoli smakując detale.
czytaj dalej
Poltergeist — Szymon Szweda
Książkę czyta się szybko, bo wciąga jak wir rzeczny. Przez panią Białołęcką miałem kłopoty z rodzicielką, bo zamiast pomóc w świątecznych obowiązkach tłukłem "Tkacza iluzji", a potem "Kamień...". Fabuła może nie powala, ale im bliżej końca drugiego tomu, tym bardzie staje się zakręcona. Jednak wszystko jest dokładnie przemyślane, a niektóre pomysły aż wołają, by wykorzystać je na jakiejś sesji. Dobrze widać, że autorka ma skonstruowany koncept świata, który opisuje. Kultura, religia czy obyczaje – są bardzo dopracowane i niekiedy "powalają z nóg".
czytaj dalej
Valkiria Network — Crocodile
Bohaterowie są jednym z największych plusów samej powieści. A jest ich sporo, bo około piętnastu. Notabene każdy z nich ma po kilka imion, więc nawet po przeczytaniu książki ciągle mam pewne trudności z kojarzeniem "kto jest kto". Jak już wspomniałem, są to raczej osoby młode, opisane bardzo wyraziście i naturalnie, przez co czytelnik nie ma problemu z identyfikowaniem się z nimi. Czasem są smutne, czasem wesołe, winne i niewinne, mające swoje humory i nastroje. Czuje się, że naprawdę żyją, nie są tylko zbiorem znaczków na papierze.
czytaj dalej

[KOSZYK]
Koszyk jest pusty.  
[NOWOŚCI]
[TESTAMENT DAMOKLESA]
Marcin Wełnicki
TESTAMENT DAMOKLESA
Cena det.: 39,00 zł
Nasza cena: 32,00 zł
dodaj do koszyka
 

[NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG]
Andrzej W. Sawicki
NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG
Cena det.: 39,00 zł
Nasza cena: 32,00 zł
dodaj do koszyka
 

[VLAD DRACULA]
Dariusz Domagalski
VLAD DRACULA
Cena det.: 35,00 zł
Nasza cena: 29,00 zł
dodaj do koszyka
 

[POLECAMY]
Pakiet: KSIĘGI STRACHU I SMOKÓW

Pakiet: KSIĘGI STRACHU I SMOKÓW
Cena det.: 109,50 zł
Nasza cena: 77,00 zł
dodaj do koszyka
 

Pakiet: ŚWIAT KRÓLIKARNI

Pakiet: ŚWIAT KRÓLIKARNI
Cena det.: 63,00 zł
Nasza cena: 44,00 zł
dodaj do koszyka
 

LETNI DESZCZ. KIELICH
Anna Brzezińska
LETNI DESZCZ. KIELICH
Cena det.: 32,50 zł
Nasza cena: 26,00 zł
dodaj do koszyka
 

Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.
Projekt i wykonanie strony: InteliMedia