|
|
 |
![[KRÓLIKARNIA]](http://runa.pl/okladki/krolikarnia.jpg) ISBN: 978-83-89595-35-5Liczba stron: 544Wymiary: 125×195 mmOkładka: miękkaIlustracja na okładce: Jakub JabłońskiData i miejsce wydania: Warszawa, 21 września 2007 r.Cena det.: 34,50 zł Nasza cena: 30,50 złdodaj do koszyka E-book w Księgarni eClicto: 19,00 zł
Zapomnijcie o cudzie gospodarczym azjatyckich tygrysów. Zapomnijcie o potędze Stanów Zjednoczonych. Zapomnijcie o niemieckich autostradach. Zapomnijcie o rosyjskich surowcach. Polacy nie muszą już niczego nikomu zazdrościć.
Teraz właśnie na Polskę skierowane są oczy całego świata. To nad Wisłą, Odrą i Wartą wyrastają największe światowe fortuny, w polskich miastach koncentruje się walka wywiadów, tutaj powstają nowożytne cuda architektury — lewitujące nad Poznaniem Wiszące Ogrody i Drugie Trójmiasto — pierwsza magiczna metropolia, łącząca portalami Poznań, Wrocław i Kraków. W Poznaniu i Warszawie prosperują olbrzymie giełdy magii, które odwiedzają dziennie setki tysięcy ludzi. Polskie firmy rozwijają się najlepiej na świecie dzięki usługom Esoteric Support for Business i oszałamiająco tanim surowcom, sprowadzanym z zaświatów. W nocnych klubach gości zabawiają nimfy i dziwożony, a do ulubionych rozrywek nowej polskiej arystokracji należy safari po drugiej stronie lustra, podczas którego poluje się na smoki i żarptaki. Nauka poszła w kąt, a wszyscy chwycili za stare księgi, zbiory baśni i wahadełka.
Potęgę Rzeczpospolitej budują złodzieje samochodów, którzy z dnia na dzień stają się nagle kadrą decydującą o zwycięstwie. Kwitnie czarnorynkowy handel dżinnami bojowymi i śmiertelnie niebezpiecznymi zaklęciami. Nad wszystkim czuwa zaś supertajna komórka wojska polskiego — Królikarnia — oraz dziewięciu wskrzeszeńców na usługach kurii gnieźnieńskiej.
Wszystko to dzięki jednemu szaleńcowi, któremu Polska zawdzięcza technologię wypraw na Drugą Stronę Lustra. Powiedzieć, że cały świat stanął otworem to mało — dzięki przejściom „rabbithole” otworem stanęło wiele, wiele światów, które Nowa Rzeczpospolita objęła pewnie w posiadanie.
Jednakże nawet tak pomyślna rzeczywistość nie jest wolna od problemów. Magiczny kielich wpada w niepowołane ręce. Demony przenikają do realnego świata bez biskupiego imprimatur. Jedna po drugiej otwierane są „nory” — nielegalne przejścia do zaświatów. Kto wie, co przez nie przeniknie?
Rozpoczyna się walka o utrzymanie kontroli nad magią, dokonującą pełzającej inwazji na rzeczywistość. Królikarnia ponosi dotkliwe straty, a nieprzyjazne Polsce państwa, po początkowym szoku podejmują energiczne działania, by nadrobić stracony dystans. Dodatkowych kłopotów przysparza rosnący w siłę, niezależny od Królikarni ruch wiedźm. W tej sytuacji kierownictwo Królikarni podejmuje ryzykowną grę i postanawia sprowadzić do Polski zapomnianego maga. Jaką cenę przyjdzie za to zapłacić?
„Królikarnia” to opowieść o świecie, który zmienia się pod wpływem magii, o radykalnie odmienionej Polsce i wciąż takich samych Polakach. To historia narodu, który po dziejowych zawieruchach wreszcie dostał złoty róg. Jak go wykorzysta?
A wszystko zaczęło się w Poznaniu...
Za jedno z opowiadań zawartych w tej książce, „Królikarnię”, autor uzyskał nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.
Zapraszamy także na stronę „Trzeciego Świata”.
Patronat medialny:

Licząca siedmioro jeźdźców karawana bez pośpiechu zbliżała się do wioski.
Pierwszy wypatrzył ich młody krzat, który zbyt poważnie traktując zabawę w chowanego, skrył się w plątaninie kosodrzewów daleko od wioski. Siedząc w krzakach, z rozdziawioną z przerażenia buzią, w której brakowało kilku zębów, wpatrywał się w nadciągających, olbrzymich jeźdźców. |
| czytaj dalej |
|

Wirtualna Polska — Agnieszka Chojnowska
| Założenia konstrukcji świata są następujące: pomiędzy rokiem 2010 a 2020 Polska dokonała niesamowitego skoku cywilizacyjnego, stając się największą potęgą gospodarczą nie tylko Europy, ale całego świata. Podstawą tej nowo wyrosłej potęgi jest magia. |
| czytaj dalej |
|
Nagrodzona w konkursie „Zrecenzuj powieść Runy!” — Michał 'Wiewiór' Musiał
| Czy zastanawialiście się kiedyś, jak czuła się Alicja, kiedy przeszła na drugą stronę lustra? Z pewnością każdy z nas wie, że spotkała tam Kapelusznika, Marcowego Zająca i, oczywiście, Kota z Cheshire. Lewis Carroll nie wspomniał jednak w swojej powieści ani słowem o polskim mocarstwie, niemal wszechwładnych złodziejach samochodów czy o tajnej organizacji wojskowej i dziewięciu wskrzeszeńcach. I nie było takiej potrzeby, bo zrobił to za niego Maciej Guzek w swoim najnowszym zbiorze opowiadań pod tytułem „Królikarnia”. |
| czytaj dalej |
|
Wyróżnienie w konkursie „Zrecenzuj powieść Runy!” — Capricornus
| Wszystko to generuje wiele zabawnych sytuacji i pozwala czytelnikowi łatwo odnaleźć się w świecie przedstawionym w „Królikarni”. A tym samym pozbyć się wszelkich kompleksów wobec „wielkiego świata”. Szczególnie po przeczytaniu zdań w rodzaju: „największe kariery na Ziemi robiło się teraz w wiszących miastach Poznania i Warszawy, a Amerykanie, Niemcy i Chińczycy, wpatrzeni w podręczniki do nauki języka, klnąc, powtarzali: W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie.” |
| czytaj dalej |
|
Eldamar — Łukasz „Lucek” Biela
| Książka Guzka jest jak najbardziej warta polecenia. Odmalowana w niej wizja jest nie tylko ciekawa, ale też plastyczna i zabawna. Książkę czyta się po prostu dobrze — styl Guzka miesza i kpi ze wszystkiego, co można spotkać w fantastyce, ale nie tylko. Prócz wyraźnych podobieństw w sposobie pisania np. do Sapkowskiego czy Pilipiuka, jest tu też nieco gry z tradycją literacką — m.in. zaserwowana w lekko apokryficznym stylu scenka biblijna czy rozwinięta w formę opowiadania etymologia Romantyczności Mickiewicza. |
| czytaj dalej |
|
Tutej.pl — RG
Guzek bardzo zręcznie połączył ze sobą tematy pozornie nie do połączenia. W stworzonym przez niego świecie nie dziwi płatny zabójca, który ma na swoich usługach czarta — ani to, że Królikarnia (czyli magiczny odpowiednik ABW) wskrzesza największego w historii polski maga, by ten służył Rzeczpospolitej jako... specjalista od spraw beznadziejnych.
Całość napisana jest lekkim i dowcipnym językiem. |
| czytaj dalej |
|
Gildia — Tomasz Nowak
| Opowieści Guzka to nie jedna historia, to zbiór luźno powiązanych historii, dla których wspólne są tylko realia, magia i, oczywiście, Królikarnia. To jednak nie zarzut. Przeciwnie, chwała autorowi za to, że tak zmyślnie i umiejętnie „sączy” wiedzę o stworzonym przez siebie świecie, wprowadzając czytelnika w kolejne tajniki. |
| czytaj dalej |
|
Valkiria — Józef „kosmacz” Strojny
Polacy odkryli to, co twórca Alicji w krainie czarów przewidział wiele lat temu. Można za pomocą króliczych dziur podróżować między wymiarami i światami. Można dzięki temu importować przeróżne magiczne technologie i artefakty, które z jednej strony ułatwiają codzienne życie, z drugiej stają się śmiercionośną bronią. I można na to wszystko dostać monopol.
Dzięki tej konstrukcji rzeczywistości Maciej Guzek uzyskał ogromne możliwości twórcze. Po pierwsze może swobodnie wykorzystywać wszelkie typowo polskie cechy narodowe. Mamy więc złodziejów samochodowych, panoszący się kler, skorumpowanych biznesmenów, czy wiejską ciemnotę. Po drugie, autor uzyskuje dostęp do wszystkich bajek, podań i mitów, jakie można sobie wyobrazić. Kiedy tylko zapragnie, sprowadza Jana Twardowskiego z piekła, każe przestępcom prowadzić przemyt dżinów bojowych, tudzież nimf przeznaczonych do ekskluzywnych domów publicznych.
|
| czytaj dalej |
|
gram.pl — Trashka
Zacznijmy od tego, że wszyscy są siebie warci. Mamy tu i Kościół, któremu chodzi tylko o władzę, i Kościół Bogini, który z racji „nowych czasów” domaga się powrotu „starego porządku” (co właściwie jest w zaistniałych okolicznościach zupełnie zrozumiałe), nie przebierając w środkach, by przejąć rząd dusz. Mamy też ironiczne spojrzenie na „walkę płci” (dość symboliczne jest, że funkcjonariusze Królikarni to głównie mężczyźni, a magiczne talenty objawiły się głównie u kobiet). Jak należało się spodziewać, na magii znakomicie zarabiają przemytnicy specjalizujący się w przenikaniu przez rabitthole (czyli Alicjowe królicze nory) i mafia, która zyskała całkiem nowe możliwości, zaś zepsute nowobogackie dzieciaki podróżują na Drugą Stronę Lustra, by zaszaleć na ekskluzywnym i odrażającym safari.
Wszystko to przedstawione zostało w sposób bardzo błyskotliwy, oczarowujący czytelników i czytelniczki lekkim stylem i dużą dawką humoru. Chwilami czarny to humor niczym katowski fuligin w utworach Wolfe'a, lecz parę kropel cynicznej goryczki tu i ówdzie tylko dodaje smaku czytelniczej potrawie. Na uwagę zasługują przede wszystkim pomysłowe i rozbrajające wręcz porównania. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Shadowmage
| Maciej Parowski nazwał Macieja Guzka swoją „truflą”. Faktycznie, nie da się zaprzeczyć, iż „Królikarnia” — tytułowe opowiadanie, a nie cały zbiór — odbiła się w światku fantastycznym szerokim echem, a uznanie czytelników wyrażone zostało nominacją do Zajdla. Biorąc pod uwagę, że tym roku za opowiadanie „Zmiana” autor otrzymał kolejną zajdlową nominację, można spokojnie uznać, iż jest on jednym z bardziej obiecujących polskich pisarzy fantastycznych młodego pokolenia. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|