|
|
 |
![[KSIĘGA SMOKÓW]](http://runa.pl/okladki/ksiega_smokow.jpg) ISBN: 83-89595-30-3Liczba stron: 448Wymiary: 160×240 mmOkładka: miękkaIlustracja na okładce: Anna AugustyniakData i miejsce wydania: Warszawa, 5 grudnia 2006 r.Cena det.: 34,50 zł Nasza cena: 30,50 złdodaj do koszyka E-book w Księgarni eClicto: 19,00 zł
Księga smoków to obowiązkowa pozycja w biblioteczce każdego smokologa i miłośnika fantasy. Oto niezwykły raport najwybitniejszych polskich smokologów.
Co może Władca Wszystkich Smoków? Dlaczego reketing i zarządzanie w nadmiarze nie służą ludzkości? Gdzie trzy wieki temu zlokalizowany był Park Jurajski? Jakie warunki trzeba spełniać, by Bezlitosna Luana uznała, że wyrosłeś na dobrego smokera? Czy można bezkarnie uwolnić smoka, który tańczy dla Chung Fonga? Dlaczego Babunia Jagódka nie życzy sobie w okolicy żadnych polowań na smoki (których zresztą przecież nie ma!)?
Tę książkę trzeba koniecznie przeczytać.
New Dragon Times
Mówiono wam, że Smok Wawelski był ostatnim ze swej rasy. Nieprawda! Z naszych badań wynika, że smoki mają się świetnie. Co więcej, zasiedlają wciąż nowe obszary. Poznajcie zatem tuzin przedstawicieli najbardziej szlachetnego gatunku — smoki z tego i nie z tego świata!
Unusual Nature
Oddajemy w wasze ręce raport specjalny z życia najbardziej magicznych stworzeń. Nasi odkrywcy znaleźli bramy do innych światów, alternatywnych rzeczywistości oraz zakątków ziemi dokładnie ukrytych przed oczami postronnych. Byli w dżungli wielkich miast, w odludnych górskich dolinach i na polach bitew, na Morzu Karaibskim, na Dalekim Wschodzie i w słonecznej Italii.
A wszędzie tam spotkali smoki...
Smokologist Weekly
Na antologię składa się 12 opowiadań:
Ewa Białołęcka — Szczeniak
Anna Brzezińska — Po prostu jeszcze jedno polowanie na smoka
Maja Lidia Kossakowska — Smok tańczy dla Chung Fonga
Iwona Surmik — Łzy smoka
Izabela Szolc — I to minie
Maciej Guzek — Zmiana
Tomasz Kołodziejczak — Smoczy biznes
Marcin Mortka — Smok, dziewica i salwy burtowe
Jacek Piekara — Śmietnikowy dziadek i Władca Wszystkich Smoków
Krzysztof Piskorski — Dar dla cesarza
Michał Studniarek — Mój własny smok
Wit Szostak — Raport z nawiedzonego miasta
Jedno z opowiadań z tej książki, „Smok tańczy dla Chung Fonga” Mai Lidii Kossakowskiej, zostało wyróżnione Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, zaś dwa inne — „Zmiana” Macieja Guzka i „Raport z nawiedzonego miasta” Wita Szostaka — były do tej Nagrody nominowane.

Zaginiona Biblioteka — Michał „Mag_Droon” Łon
| „Księga smoków” to przykład antologii tematycznej, co oznacza, że motywem przewijającym się w każdym utworze powinny być smoki. I są. Smoki potężne i groteskowe. Smoki będące dziedzictwem kulturowym oraz, może paradoksalnie, smoki, których tak naprawdę nie ma. |
| czytaj dalej |
|
Qfant — Katarzyna „Kiriana” Suś
| Na pewno fani smoczej tematyki znajdą w antologii coś dla siebie. Niektóre z opowiadań odnoszą się do mitów i legend, inne zaś są luźną interpretacją tematu. Zróżnicowane w stylu, języku, sposobie wyrazu, są nie lada gratką dla wszystkich lubiących dobrą fantastykę. Gorąco polecam. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Agnieszka Chojnowska
| Rozróżniamy różne rodzaje smoków. A więc zielone, czerwone, niebieskie, w ciapki, duże, małe, średnie, oswojone, dzikie, waleczne, bojowe i te bardziej nieśmiałe. A nawet wewnętrzne i zewnętrzne. Żadnemu nie udało się wymknąć autorom wydającym w Runie. Opisawszy 12 rozmaitych okazów, stworzyli oni bodaj najlepszą polską antologię tematyczną. Z pewnością najlepszą, jaką miałam przyjemność czytać. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Eryk Remiezowicz
| „Księga smoków” gromadzi autorów bardziej i mniej znanych, gwiazdy wschodzące i świecące od dawna. Tak jak różny jest pisarski staż twórców, tak różne są ich literackie zainteresowania. Nawet zadany temat, czyli smok, nie był w stanie nadać tonu antologii, zamknąć jej treści w określonym podgatunku fantasy. Brak wyraźnego trendu, a każde opowiadanie zasługuje na osobne omówienie, może nawet dłuższe niż to, co zawiera niniejsza recenzja. |
| czytaj dalej |
|
Creatio Fantastica — Emil Strzeszewski
| Smok jest symbolem rozumnego tytana, a zarazem jednego z najbardziej romantycznych i tragicznych bohaterów w historii ludzkiej kultury (podziwiał, fascynował, rozkochiwał w sobie wrażliwych; przerażał, straszył, uosabiał inteligentne zło dla drugich). Należał mu się solidny pomnik ze szlachetnych materiałów — Runa taki pomnik wystawiła. Nie jest może idealny, ale na pewno świetny. Bo „Księga smoków” to najważniejsza polska antologia w ostatnich latach, a być w może w ogóle. |
| czytaj dalej |
|
gram.pl — Trashka
| Antologia „Księga smoków” zawiera dwanaście opowieści spod znaku smoka, które zaspokoją wszelkie gusta — tak miłośników humoru i przygody, jak i filozoficznego suspensu. W zbiorze znalazły się uznane gwiazdy, jak: Ewa Białołęcka, Anna Brzezińska i Maja Lidia Kossakowska, pisarze o już ugruntowanej pozycji oraz tak zwani „obiecujący”. Co najważniejsze, biorący udział w projekcie bardzo różnie podeszli do tematycznego klucza antologii, dzięki czemu stała się ona nad wyraz interesująca. |
| czytaj dalej |
|
Czytelnia Onetu — Maria Frank
| Białołęcka pisze oczywiście o sympatycznych futrzastych smokach z Lengorchii i Miejskich Oddziałach Drakonizacyjnych, Brzezińska każe smokowi wleźć na podwórko srogiej wiedźmy, Babuni Jagódki, a Marcin Mortka oczywiście akcję umieszcza na okrętach, wśród pirackich bander i huku salw z dział burtowych. Nie znajdziemy także w książce dwóch takich samych smoków: sympatyczne zmiennokształtne futrzaki, chińskie smoki szczęścia, tyranozaury, smoki kryjące się w zakamarkach zagubionej duszy i znające się na prawach ekonomii. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Tymoteusz „Shadowmage” Wronka
| Zbiór ten prezentuje doskonały przekrój przez autorów publikujących w Agencji Wydawniczej Runa, ale jednocześnie daje pogląd na całość polskiej fantastyki i tendencji panujących wśród jej autorów. Mamy więc humorystyczny postmodernizm u Mortki, klasyczne fantasy u Surmik i nieco wzbogacone bardziej współczesnymi elementami przez Guzka. Lekkie i zabawne historyjki jak u Białołęckiej przeplatają się z głęboką, refleksyjno-religijną prozą Szostaka. Nie zabrakło też psychologicznych wariacji Studniarka, mieszanki współczesności i mitu Kossakowskiej oraz charakterystycznego Piekary. Jak więc prezentuje się polska fantastyka? Podobnie jak smoki — bywa wspaniała i majestatyczna, czasem straszna, a czasem zabawna. Kluczem jest słowo „różnorodność”. I tak powinno być. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|