|
|
 |
 ISBN: 978-83-89595-46-1Liczba stron: 384Wymiary: 125×195 mmOkładka: miękkaIlustracja na okładce: Tomasz MarońskiData i miejsce wydania: Warszawa, 3 października 2008 r.Cena det.: 29,50 zł Nasza cena: 25,50 złdodaj do koszyka E-book w Księgarni eClicto: 16,00 zł
Rok 1819. W Europie nastał wiek etheru. Cesarstwo Francji pod władzą Bonapartego jest potężniejsze niż kiedykolwiek. W Paryżu, centrum naukowej rewolucji, niebo zarasta trakcjami kolejki etherowej. Uczeni projektują maszyny liczące, a cewki Morthiena zasilają równie potężne, co niestabilne bramy. Młody naukowiec Maurice Dalmont wpada na trop tajemniczego odkrycia, a narzeczony jego siostry, Stanisław Tyc, rusza w szeregach Legii Nadwiślańskiej do Nowej Europy, walczyć o ziemie, które Napoleon obiecał Polakom. Ether jest jednak zdradliwy, a Nowa Europa to miraż, skrywający mroczny sekret.
Czego szuka w Paryżu najlepszy szpieg cara? Dlaczego przez Bramę Moskiewską ciągną makabryczne kolumny wozów wyładowanych trupami? Nad czym pracował profesor Beulay tuż przed swoim zniknięciem?
Oto świat, jakiego nie znacie. Szable i etherowe kulomioty. Cylindry i telepatyczne obręcze. Dorożki i powietrzna kolej. Francuscy gwardziści, carscy szpiedzy, angielscy inżynierowie, szaleni mnisi oraz dziwne moce z drugiej strony bramy.
W migotliwym świetle etheru znane nam pojęcia rozpadają się w pył. Kto zdoła odkryć jego naturę?
„ Zadra” zdobyła Złote Wyróżnienie Nagrody J. Żuławskiego, zajęła drugie miejsce w kategorii „Najlepsza polska powieść 2008 roku” w plebiscycie zorganizowanym przez Wirtualną Polskę oraz drugie miejsce w kategorii „Najlepsza książka fantastyczna polskiego autora” w plebiscycie „Fantastyka 2008” serwisu Katedra.
Książka uzyskała także nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.
Zapraszamy także na stronę „Zadry”, gdzie znajduje się więcej informacji o powieści.
Do ściągnięcia: tapeta „Zadra. Tom I”.
Patronat medialny:

W piątek Maurice obudził się bardzo wcześnie rano i nie mógł już zasnąć. W szlafroku chodził po zimnym, zamglonym ogrodzie, dopóki nie wstała służba, a Loretta przygotowała mu śniadanie. Zjadłszy, próbował zabrać się do redagowania artykułu, ale praca nie potrafiła go wciągnąć. Przeszedł więc do kartkowania naukowych pism, próbując znaleźć jakąkolwiek wzmiankę o Beulayu. Choć pracował do południa, przekopując się przez zakurzone bruliony i żurnale, odkrył tylko dwie. Pierwszą było sprawozdanie z pogrzebu Morthiene'a, gdzie profesor Beulay szedł zaraz za trumną, w grupie najbliższych współpracowników wynalazcy. Druga, znacznie ciekawsza, pochodziła z Biuletynu Miesięcznego Akademii Paryskiej datowanego na wrzesień 1816. |
| czytaj dalej |
|
W pałacu Tuileries noc wkradła się do sal i korytarzy. W rogach pomieszczeń, pod parapetami, skupiła się w oleiście czarne plamy. Zalała przestronne wnętrza, tłumiąc błysk złota i jedwabnych tkanin. Panowała nad pałacem prawie niepodzielnie; tylko tu i ówdzie w wielkim gmachu płonęły jeszcze świeczki, samotnie stawiając czoło wszechogarniającemu mrokowi.
Jedna stała w ubogiej kwaterze podczaszego, który mozolnie skrobał list do matki. Na wsi ponoć głód, chciał wiedzieć, czy nie trzeba jej pomocy.
Druga tkwiła w ręku księcia Berthiere’a, który sunął po korytarzu, wymacując sobie drogę do ustępu. Zginął się przy tym od ostrego bólu pęcherza — kamienie nerkowe nie dawały mu zmrużyć oka.
Na drugim piętrze, w lewym skrzydle płonęły następne świece. Przy mosiężnym kandelabrze dwie służące zszywały rozerwany bok sukni cesarzowej. |
| czytaj dalej |
|

Referat wygłoszony w trakcie seminarium po ogłoszeniu laureatów Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego w Domu Literatury w Warszawie dn. 27.10.2009 r. (Powieść „Zadra” (t.1) zdobyła Złote Wyróżnienie w 2009 r — dr Edyta I. Rudolf
| Książka Krzysztofa Piskorskiego Zadra wpisuje się w światowy nurt będący kolejnym etapem w ewolucji literatury fantastycznej. Współczesna fantastyka na nowo redefiniuje pojęcie „fantastyki”. O tym, iż pisarstwo Krzysztofa Piskorskiego nie „nadgania” zachodnich pisarzy, lecz znajduje się w czołówce, świadczy przyznanie autorowi Zadry nagrody dla młodych twórców. Nagroda ta, to nie tylko zachęta, to sygnał, iż twórczość tego pisarza jest również akceptowana przez zachodniego odbiorcę. |
| czytaj dalej |
|
Netbird.pl — mtb
| Najwyższa nota należy się Piskorskiemu za język i swadę w pisaniu — dość powiedzieć, że autor recenzji przeczytał obydwa tomy w trzy dni. Humor słowny i sytuacyjny, dowcipne nieraz porównania — dzięki temu opisy intrygi, śledztwa i działań wojennych nabierają kolorytu. Na pewno widać również wiedzę i przygotowanie merytoryczne Piskorskiego — czytając opisy wojsk, ich działania, nomenklaturę, czytelnik może zaufać autorowi; jednocześnie nie jest to sucha wiedza encyklopedyczna, ale zastosowane z wdziękiem fakty i ciekawostki. |
| czytaj dalej |
|
Arena Horror — Andrzej Górecki
| Przygotuj się więc czytelniku na wojnę, przygodę, kryminalne zagadki, a to wszystko z wielką miłością w tle. Powieść dla tych wszystkich, którzy w dzieciństwie z wypiekami na twarzy czytali Dumasa i Sienkiewicza. Zadra ma w sobie powiew przygody. Autor pełną garścią czerpie z literatury awanturniczej opisy armii wyruszających na podbój »Nowego Świata«, które są niezwykle sugestywne. Czytając ma się przed oczyma szeregi zaprawionych w bojach wiarusów Legi Nadwiślańskiej. |
| czytaj dalej |
|
Paradoks — Adam Florczyk
Trudno właściwie zaszufladkować „Zadrę". Jest ona trochę powieścią steampunkową stylizowaną na scientific romance, trochę historią alternatywną z elementami fantasy (magia, zombie). Co najważniejsze jednak, udaje się Piskorskiemu zachować odpowiednie proporcje. Ten zgrabny kolaż różnych inspiracji jest niewątpliwie jednym z głównych atutów książki.
Całość napisana jest bardzo sprawnie, z dużą dbałością o szczegóły. Między losy głównych bohaterów Piskorski wplótł masę pobocznych wątków, w ten sposób szeroko odmalowując świat i pozwalając z dystansu spojrzeć na sieć intryg, które oplatają Starą i Nową Europę. Umiejętnie przy tym żongluje faktami i realiami historycznymi, często puszczając do czytelnika oko. Widać spory postęp w porównaniu ze wcześniejszą trylogią „Opowieść Piasków". Dużo lepiej rozłożone jest fabularne napięcie, a cała historia wydaje się być dokładnie przemyślana. |
| czytaj dalej |
|
Nasze Miasto —
| Piskorski ma swoisty dar do kreowania ciekawych i w miarę oryginalnych wizji. Tak było przy „Opowieści piasków”, tak jest i tutaj. Widać, że autor wzbogaca swój warsztat eksperymentując ze stylem lub czerpiąc ze starych, dobrych i sprawdzonych wzorców (vide listy Stanisława Tyca). Na plus należy też policzyć wierność realiom epoki. Opis Paryża oraz przygotowania do kampanii w Nowej Europie są przedstawione niezwykle wiarygodnie i plastycznie. |
| czytaj dalej |
|
Poltergeist — Rafał „Capricornus” Śliwak
| Autor wykazuje się duża znajomością historii, dzięki czemu swobodnie żongluje informacjami dotyczącymi bitew, strategii bojowych ówczesnych armii, żołnierskiego wyposażenia i uzbrojenia, życia codziennego, obyczajów i ciekawostek z epoki. Co jednak ważne — a czego często nie potrafią uniknąć inni autorzy piszący o konkretnych okresach historycznych — Piskorski nie zasypuje czytelnika nadmiarem tych wszystkich danych. Wplata je po prostu umiejętnie w akcję, stopniowo odsłaniając kolejne elementy układanki, jaką jest wykreowana przez niego rzeczywistość. Profesjonalizm autora przejawia się też w ciekawym rozwijaniu poszczególnych wątków charakteryzujących się dodatkowo dużą dbałością o psychologiczne prawdopodobieństwo postaci. Te ostatnie zyskują dzięki temu sporo życia, nie przestając być pełnokrwistymi bohaterami literackimi nawiązującymi do romantycznych wzorców. Zresztą to nie jedyne związki prozy Piskorskiego z romantyczną tradycją. Wystarczy wspomnieć o motywie wielkiej miłości napotykającej przeszkody na drodze do spełnienia, kwestii walki o „wolność waszą i naszą” i narodowej niepodległości, czy metafizycznym podejściu do nauki. To wszystko czyni z Zadry jedną z najlepszych polskich książek fantastycznych, jakie dane mi było czytać w tym roku. |
| czytaj dalej |
|
Creatio Fantastica — Andrzej Miszczak
| Perypetie Dalmonta to główny wątek fabuły części „paryskiej”. Główny, ale nie jedyny. Paryż, stolica naukowa Europy, jest miejscem walk wywiadów, skrytobójczych mordów i mrocznych intryg, które Piskorski również nam przybliża. Drugim planem fabularnym Zadry jest Nowa Europa, czyli wersja naszego kontynentu kryjąca się po drugiej stronie etherowych bram. Tam właśnie trwa walka o terytoria, tam wysyła się (via Bramy) tysiące żołnierzy, dział, wszelkiego sprzętu. Swoje wrota, oprócz Francuzów, mają Rosjanie, którzy z kolei wspomagają w pracach nad Bramą swych sojuszników — Prusaków. Nad własnymi instalacjami pracują też Anglicy i Amerykanie. |
| czytaj dalej |
|
Creatio Fantastica — Sławomir Spasiewicz
| Ludy Nowej Europy posługują się realnymi umiejętnościami magicznymi (o czym na razie się zaledwie wspomina, ale zapewne odegrają one niejaką rolę w tomie drugim), warto też pamiętać o spacerujących po ulicach Petersburga ożywieńcach idealnie wykonujących rozkazy swych panów (rzecz ciekawa, że armia Napoleona tocząc walną bitwę z połączonymi siłami prusko-rosyjskimi walczy jednak z żywymi żołnierzami, choć oczyma francuskiego szpiega widzieliśmy, jak na Drugą Stronę wywozi się setki, jeśli nie tysiące trupów) czy o tym, co Maurice Dalmont widzi w czerwonej poświacie Bramy — o kolejnym świecie alternatywnym, który wydaje się zasiedlony przez jakieś niebezpieczne istoty. |
| czytaj dalej |
|
Onet — Maria Frank
| „Zadra” jest raczej historią alternatywna, która dodatkowo zawiera w sobie jeszcze inną historię alternatywną. Różnica jest jedna — potęga Francji i Napoleona opiera się bowiem na etherze, tajemniczej... hm... substancji? Ether pozwala na poruszanie się maszyn, można go wykorzystać w kulomiotach — a przede wszystkim można dzięki niemu udać się do sąsiedniego świata. Geograficznie identycznego jak opisywana Europa, a jednak takiego, w którym w pewnym momencie historia potoczyła się zupełnie inaczej. Dlatego teraz w Nowym Świecie odkrywcy znajdują tylko ruiny dawnych cywilizacji i prymitywnych tubylców... |
| czytaj dalej |
|
Valkiria — Michał „Wiewiór” Musiał
| Krótkim słowem podsumowania, mogę powiedzieć tylko jedno — „Zadra” to objawienie, książka, na którą tak długo czekałem, ale w końcu się doczekałem. Uwielbiam alternatywne wersje historii, ale strasznie ciężko jest mnie zadowolić w tej kwestii. Powieść Piskorskiego bez problemu wypełnia wszelkie moje wymagania na książkę roku i z ogromną niecierpliwością oczekiwał będę na drugi tom. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Jakub Gałka
| Piskorski nie tylko kreuje swój świat z rozmachem, ale również ładnie buduje jego klimat. Wyraźnie odczuwalna jest fascynacja bohaterów nauką, wiedzą i techniką; u Piskorskiego nawet szary człowiek próbuje, trochę idąc za modą, zrozumieć pracę etherowych ogniw. [...] Wierność realiom i widoczna atencja, jaką darzy epokę napoleońską Piskorski, to kolejne cechy charakterystyczne „Zadry”, jednocześnie odróżniające ją od wielu pisanych nie do końca poważnie powieści alternatywnych czy steampunkowych. Tak czy inaczej, dla miłośników historii to prawdziwa przyjemność. Dla fanów dobrej książki również. |
| czytaj dalej |
|
Gildia — Wojciech Kobza
Stanisław Tyc, członek Legii Nadwiślańskiej, czyli polskiej armii pod sztandarami Bonapartego, wyrusza do Nowego Świata na podbój ziem dla swego umęczonego zaborami narodu. Pozostawia w Paryżu przyjaciela, Maurice’a Dalmonta, naukowca etherowego, który, współpracując z zapomnianym profesorem, jest na progu niesamowitego odkrycia, mogącego zmienić całą dotychczasową wiedzę ludzkości o nowym źródle energii. Drugą osobą pozostawioną w stolicy Francji jest Natalie, siostra Dalmonta i narzeczona Tyca, która, zrozpaczona rozłąką z ukochanym, wyjeżdża na wieś, a tam...
Do tego dochodzi plejada ciekawie stworzonych postaci z drugiego planu, które zgrabnie wypełniają przestrzeń między trójką głównych bohaterów a statystami zaludniającymi ulice zarówno znanego nam Paryża, jak i Nowego Paryża oraz reszty Nowego Świata. |
| czytaj dalej |
|
Witrualna Polska — Agnieszka Chojnowska
| „Zadra” to powieść przemyślana i rozplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Świat oparty na interesujących założeniach i ciekawa fabuła, której katalizatorami są niebanalne, żywe postacie oraz inteligentna gra z historią, niby to inną, a przecież opartą na doskonale znanych mechanizmach, których istoty żaden ether nie zmieni — to jej największe zalety. Warto też wspomnieć, że, w przeciwieństwie do Opowieści piasków, jest to powieść napisana płynnym, żywym, pozbawionym sztuczności językiem. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|