|
|
 |
![[OFENSYWA SZULERÓW]](http://runa.pl/okladki/ofensywa_szulerow.jpg) ISBN: 978-83-89595-55-3Liczba stron: 352Wymiary: 125x195 mmOkładka: miękkaIlustracja na okładce: Magdalena BronieckaData i miejsce wydania: Warszawa, 7 października 2009 r.Cena det.: 29,50 zł Nasza cena: 24,00 złdodaj do koszyka![[e-book]](/images/ebook.gif) E-book w eClicto, w Virtualo
Wojna to nie tylko krew, pot i łzy. To także, a może przede wszystkim, kłamstwa, oszustwa i manipulacje...
Pewnego dnia w jednym z kairskich hoteli spotyka się trójka ludzi — dwóch mężczyzn i kobieta. Dzieli ich w zasadzie wszystko: profesja, pochodzenie, stan portfela i stosunek do zakończonej właśnie wojny. Łączą zaproszenia wysłane każdemu z nich z propozycją dobrze płatnej pracy.
Kim jest ukrywający swą tożsamość pracodawca i dlaczego na miejsce spotkania wybrał właśnie Egipt? Szukając odpowiedzi, bohaterowie snują niezwykłe opowieści, w których to, co prawdziwe, miesza się z niewyobrażalnym.
Jak naprawdę wyglądały początki angielskiego Magic Gangu dowodzonego przez iluzjonistę Jaspera Maskelyne'a? Kto przybył z odsieczą Luftwaffe podczas Bitwy o Anglię i co miała wspólnego propaganda III Rzeszy z bitwą o Troję?
Jedna noc, trzy opowieści. O wojnie, o magii, o poświęceniu. Przede wszystkim jednak o kłamcach i oszustach... których czas dopiero się zaczyna.
Zapraszamy także na stronę „Ofensywy szulerów”, gdzie znajdują się m.in. informacje o historycznych pierwowzorach bohaterów powieści.
Do ściągnięcia: tapeta „Ofensywa szulerów”.
Patronat medialny:

CZĘŚĆ 3
PENTAZYLEA NA PLAN!
— Już chyba czas, proszę pani — powiedział Jasper, przerywając przedłużającą się ciszę. — Została nam tylko pani...
Zawahał się, uznał jednak, że dość już ma tych podchodów, postanowił więc zapytać wprost. Jeszcze zanim kobieta opowie swoją historię. Kto wie, może jej nazwisko pomoże mu rozwikłać zagadkę już teraz? Bardzo by go to cieszyło.
— Przepraszam, ale muszę wiedzieć. Mam nieodparte wrażenie, że skądś panią znam.
— Całkiem możliwe, że z ekranu. — Martha uśmiechnęła się słabo. — Albo z gazet, bo było o mnie swego czasu głośno. |
| czytaj dalej |
|
CZĘŚĆ 2
DUCHOTA NAD NORTHOLT
Zanim Brown rozpoczął swoją opowieść, najpierw solidnie załadował talerz smakołykami z patery. Owoce i ciasta nie stanowiły co prawda ekwiwalentu porządnej kolacji, ale musiały mu wystarczyć przynajmniej do rana. Nalał do szklanki soku, mocno już rozcieńczonego wodą ze stopionych kostek lodu i — trzymając w jednym ręku talerzyk, w drugim szklankę — wrócił do stołu. Siadając, zastygł w pół ruchu. |
| czytaj dalej |
|
CZĘŚĆ 1
„PRZEKLEŃSTWO BELLA”
Przez dłuższą chwilę siedzieli w milczeniu. Każde z nich ściskało w ręku otrzymaną kartę i patrzyło na pozostałych niczym podczas nietypowej, pokerowej rozgrywki. Zdawali sobie sprawę z obecności Dziesiątki usadowionego w mroku, ale milczący chudzielec nie miał teraz znaczenia — liczyli się tylko oni. Trzy osoby przy stole, trzy twarze, w ostrym świetle wyglądające jakby wycięte i naklejone na czarny karton. |
| czytaj dalej |
|
PROLOG
Wszyscy ludzie Richa
BROWN
Technicznie rzecz biorąc, tabliczka przed wejściem do hotelu Concorde: „Lokal wentylowany”, nie kłamała. Dawała jednak przyjezdnym złudną nadzieję, że wstępując do środka, można się schronić przed palącym egipskim słońcem. Co było kompletną bzdurą.
Mimo ogromnych wentylatorów, kręcących się nieustannie pod sufitem, małych wiatraków, ustawionych na kontuarze niczym na wystawie sklepowej i pracujących na pełnych obrotach, wreszcie mimo grubych ścian i kotar szczelnie zasłaniających drzwi, w hotelowym holu — połączonym z niewielką, prostą w wystroju restauracją — wcale nie było chłodniej niż na zewnątrz. O tej porze roku Kair nie sprzyjał obcym. Nawet zwycięzcom. |
| czytaj dalej |
|

Carpe Noctem — Michał Bębenek
Dodatkową ciekawostką, nadającą smaczek powieści, jest fakt, że cała trójka bohaterów to postacie autentyczne. Ćwiek co prawda dość znacznie wzbogacił ich życiorysy, lecz nadal pozostają ludźmi z krwi i kości. Na oficjalnej stronie Runy poświęconej książce można nawet obejrzeć ich zdjęcia.
Wiele można jeszcze o „Ofensywie szulerów” powiedzieć. [...] Lecz z ręką na sercu można śmiało stwierdzić, że jest to jedna z lepszych powieści Jakuba Ćwieka, a historia Leni Riefenstahl to, wedle mojej skromnej opinii, chyba najbardziej dojrzały z jego tekstów. Nie mogę się doczekać kontynuacji. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Adam „Tigana” Szymonowicz
| Pierwszy tom „Ofensywy szulerów” wciąga, chwilami oczarowuje, a przede wszystkim zaostrza apetyt na ciąg dalszy. Tym bardziej, ze zakończenie książki sugeruje nie lada atrakcje. Warto również kilka słów poświęcić samemu autorowi. Ćwiek po raz kolejny jawi mi się jako jeden z najciekawszych, a na pewno najwszechstronniejszych pisarzy młodego pokolenia. Nienaganny styl, sprawnie prowadzona fabuła, ciekawe postaci, mnóstwo popkulturowych aluzji i nawiązań. Do tego umiejętność snucia opowieści – raz zaskakujących, po chwili komicznych, innym razem zmuszających do refleksji. |
| czytaj dalej |
|
Onet — Monika Frenkiel
| Ćwiek posłużył się postaciami historycznymi. Leni Riefenstahl najbardziej znana jest z filmów propagandowych, jakie zrobiła dla Hitlera, jednak nie należy zapominać, że była także znakomitą aktorką. Jej sukcesy i fakty z życia autor „Ofensywy szulerów” skrzętnie wykorzystuje. Podobnie jest z Janem Zumbachem, słynnym pilotem, członkiem dywizjonu 303 i uczestnikiem Bitwy o Anglię, który za swoje zasługi dostał order Virtuti Militari. Równie znany, choć może w nieco innych kręgach jest trzeci z „szulerów”, czyli iluzjonista Jasper Maskelyne, którego umiejętności brytyjski kontrwywiad w czasie II Wojny Światowej wykorzystywał do kamuflowania miejsc stacjonowania wojsk. Do jego największych zasług należy zaliczyć ukrycie Aleksandrii i Kanału Sueskiego przed niemieckimi bombowcami. |
| czytaj dalej |
|
Creatio Fantastica — Maciej Pitala
| „Ofensywa szulerów” jest dziełem w pewnym sensie sprzecznym. Bo bez wątpienia jest to książka rozrywkowa, napisana lekkim językiem i — wydawałoby się — nie całkiem poważna. Z drugiej strony, świadomie lub nie, autor dotyka ciekawych problemów. Granica pomiędzy magią a jedynie iluzją czy kłamstwem potrafi być bardzo cienka. Na różnych poziomach dajemy się oszukiwać, bo chcemy być oszukiwani. Ktoś po prostu daje nam złudzenie tego, czego bardzo pragniemy, a już my sami nazywamy to magią. |
| czytaj dalej |
|
Empik.com — Ewa Białołęcka
Może zabrzmi to komicznie, lecz książka "Ofensywa szulerów" Jakuba Ćwieka kojarzy mi się z trójnożnym stoliczkiem — stabilnie opiera się na trzech powiązanych ze sobą nowelach.
Trzy historie, trójka bohaterów, opowiadających o przedziwnych wydarzeniach, w jakich uczestniczyli przed i w trakcie II wojny światowej. Splecione nierozerwalnie ze sobą: historia, polityka i magia — robią tym większe wrażenie, że wszyscy główni bohaterowie są postaciami autentycznymi, a autor wykorzystuje wiele wątków, które rzeczywiście miały miejsce. |
| czytaj dalej |
|
Paradoks — Marcin „Słowik” Słowikowski
| Jakub Ćwiek po raz kolejny udowadnia świeżość spojrzenia na warsztat autora fantastyki, łącząc w „Ofensywie” wiele konwencji oraz różne gatunki literackie, i umieszczając akcję w niewyeksploatowanym jeszcze okresie II wojny światowej. Po raz kolejny korzysta ze sprawdzonych motywów i schematów, adaptując je na swoje potrzeby. Być może ta pozycja nie osiągnie takiego sukcesu jak seria o ulubieńcu czytelników Lokim, ale ma ku temu zadatki. |
| czytaj dalej |
|
Students.pl — Marcin Tomaszewski
| To kolejna książka Ćwieka, która potrafi przykuć uwagę czytelnika, a do tego czyta się ją szybko i bezboleśnie. Dodatkowo jeżeli lubicie i znacie twórczość Ćwieka, to zapewne przyzwyczajeni jesteście do tego, że jego książki są pełne rubasznego humoru. Jeżeli dodacie do tego świetnie poprowadzoną narrację, to otrzymacie książkę, która zadowoli fanów Ćwieka i usatysfakcjonuje potencjalnych nowych zwolenników jego twórczości. |
| czytaj dalej |
|
Gildia — Katarzyna „Kiriana” Suś
| Jednoznaczna klasyfikacja, z jakim gatunkiem literackim mamy do czynienia, jest niezwykle trudna. „Ofensywa...” to powieść historyczna, ale i militarna, czytelnik obcuje z mistyfikacją, magią i brytyjskim kontrwywiadem. Bogaty rys historyczny, wartka, ale i złożona, akcja, rubaszny humor, doskonałe dialogi — to tylko kilka plusów tej wspaniałej książki. |
| czytaj dalej |
|
Valkiria — Michał „Wiewiór” Musiał
| Po znanych nam świetnie opowieściach o Lokim i wspomnianej przeze mnie powieści, Ćwiek wychodzi nam naprzeciw z całkiem nowym pomysłem na kreowanie postaci i wydarzeń. Bo ciężko zakwalifikować to dzieło do jakiejkolwiek szufladki, jaką miałem w głowie, myśląc o panu Jakubie. [...] Muszę przyznać, że nie znałem Ćwieka od tej strony i nie wiedziałem, że będzie w stanie tak zręcznie i wciągająco żonglować różnymi stylami. Zauważalne bowiem jest to, że zależnie od narratora opowieści, drastycznie zmienia się styl pisania pana Jakuba. |
| czytaj dalej |
|
Poltergeist — Jędrzej „bukins” Bukowski
| Ciekawym zabiegiem jest także ukazanie znanych nam z kart historii wielkich przywódców. Nasi bohaterowie spotykają Churchilla, Goebbelsa, a także samego Hitlera. Przyznam, że tutaj Ćwiek również nie zawiódł — nieco karykaturalne przedstawienie historycznych postaci wyszło powieści na dobre. Co więcej, wystarczy bardziej zagłębić się w przeszłość, żeby stwierdzić, że autor niewiele mija się z prawdą. |
| czytaj dalej |
|
Nasze Miasto — Paweł Kontek
| Za dodatkowy atut książki należy poczytać umiejscowienie akcji, która zabiera nas w realia II&bsp;wojny światowej. Jak wiadomo jest to bardzo wdzięczny okres dla przedstawiania tajemniczych intryg i skomplikowanych działań szpiegowskich i autor w pełni takie możliwości wykorzystuje. Oczywiście Ćwiek dodaje również kilka elementów fantastycznych, czasem podanych w formie humorystycznej, czasem ocierających się o grozę. Pod tym względem dość dobrze wyczuwa nastrój odbiorcy, bo zderzenie techniki z elementem nadprzyrodzonym nie razi. Wręcz przeciwnie w zaskakujący sposób uzupełnia się z przygodowym zacięciem i filmową narracją. |
| czytaj dalej |
|
Fantasy Book — Zuna
| „Ofensywa szulerów” jest książką wciągającą, lekką i przyjemną, którą czyta się szybko i płynnie. Z pewnością jest to pozycja warta polecenia nie tylko dla miłośników fantastyki, ale i powieści awanturniczo-przygodowych osadzonych w dobrze przemyślanych historycznych realiach. Trzy składające się na nią dopracowane opowieści cieszą swoją odmiennością i zaostrzają apetyt na tom drugi, który mam nadzieję, z powodzeniem rozwinie tak udanie zawiązaną fabułę. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Rafał Śliwiak
| Można powiedzieć, że bohaterowie sami iluzje tworzą, stają się ich ofiarami, albo też pozostają pod ich przemożnym wpływem. Owymi bohaterami są: prestidigitator, lotnik oraz aktorka, spełniająca się potem także jako reżyserka. Każde z nich początkowo ukrywa swoją prawdziwą tożsamość. Dopiero na życzenie przyszłego pracodawcy ujawniają oni, kim są naprawdę i opowiadają o pewnych wydarzeniach ze swojego życia. Historie te związane są z jednaj strony z właśnie zakończoną wojną, z drugiej zaś — z różnymi formami iluzji. |
| czytaj dalej |
|
Salon Kulturalny — Dariusz Materek
| [Jakub Ćwiek] Debiutował cztery lata temu, ale w ciągu tego krótkiego czasu udało mu się zdobyć uznanie krytyków, a przede wszystkim miłośników fantastyki. Doceniono znakomitą narrację, oryginalne poczucie humoru, a przede wszystkim rzadki dar budowania nietuzinkowych postaci i kreowania niezwykłych historii. Wszystkie te cechy znajdziemy również w „Ofensywie szulerów”. Każda z opowieści wciąga od pierwszych zdań, każda ma swój indywidualny styl i język, swój klimat. Historia Jana Zumbacha jest żołniersko rubaszna, Maskelyne’a — po brytyjsku konkretna i zdystansowana, a Leni — oczywiście kobieco delikatna i uczuciowa. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Joanna Słupek
| Bardzo trudno jest mi orzec, czy to ptak, czy nosorożec... Znaczy, czy to powieść, czy zbiór opowiadań. Za pierwszą interpretacją przemawiają fragmenty łączące opowieści głównych bohaterów. Za drugą – silne zróżnicowanie klimatu owych historii. Ale niezależnie od wybranej wersji lektura przynosi niekłamaną przyjemność. Jakub Ćwiek pokazuje nam przekręt nad przekrętami, przy którym sprzedaż Kolumny Zygmunta wydaje się banalna i bez polotu, ujawnia nieznany epizod z dziejów Dywizjonu 303 oraz opowiada historię niezwykłej znajomości – a nawet przyjaźni – Leni Riefenstahl nazywanej „nadworną reżyserką Hitlera” i Dawida Greya, praskiego Żyda. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Tytmoteusz „Shadowmage” Wronka
| Tłem historycznym opowieści są czasy hitlerowskie i okres II wojny światowej. Na kartach książki często pojawiają się znane postaci. Zresztą nawet trójka głównych bohaterów jest autentyczna: Jan Zumbach, Jasper Maskelyne i Leni Riefenstahl są postaciami znanymi i barwnymi. Skrzętnie wykorzystał to Ćwiek, wplatając w ich życiorysy stworzone przez siebie historie. Te w efekcie są zróżnicowane, zarówno pod względem tematyki, jak i nastroju. Stąd opowieść iluzjonisty jest w zasadzie historią przygodowo-szpiegowską, pilot ociera się o humoreskę w klimatach grozy, a aktorka i reżyserka traktuje o różnego rodzaju fascynacjach. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|