|
|
 |
![[MASKARADA]](http://runa.pl/okladki/maskarada.jpg) ISBN: 83-917904-7-9 Liczba stron: 400 Wymiary: 125x185 mm Okładka: miękka Ilustracja na okładce: Stephanie Pui-Mun Law Data i miejsce wydania: Warszawa, 2 czerwca 2003 r. --- NAKŁAD wersji papierowej WYCZERPANY ---
E-book w Księgarni eClicto: 14,75 zł
Dalszy ciąg opowieści o losach grupy ludzi — Matcha, Marion i szeryfa Nottingham — niegdyś współtworzących legendę Robin Hooda i nieodwracalnie przez nią naznaczonych. Wbrew swej woli bohaterowie wplątują się w okrutną i pełną intryg walkę o kontrolę nad źródłami pradawnej, dzikiej magii, które biją w sercu Sherwood. Rozdzieleni i osamotnieni, bohaterowie coraz lepiej poznają naturę swych niezwykłych zdolności oraz rolę, którą usiłują im narzucić potężne bractwa druidów, słudzy szeryfa i namiestnicy Kościoła. Wreszcie decydują się świadomie rzucić wyzwanie przeznaczeniu. Nie wiedzą jeszcze, że wzajemna lojalność może się stać największym z niebezpieczeństw i że piękna legenda o wolnych banitach może się wynaturzyć i zmienić w opowieść o okrucieństwie, zemście i rozpaczy. 
Avatarae — Tomasz Kleta
| Choć Pacyński gdzieś w tle odwołuje się ciągle do niezapomnianego serialu o przygodach Robina i jego wesołej kompanii, to jednak prowadzi swą opowieść w inne całkiem rejony, w innym stylu, brutalniejszym, bardziej gorzkim i smutnym. Sięga za to do wielu innych filmowych źródeł i cytuje nam sceny i dialogi, które bez wątpienia zapadły wszystkim w pamięć. Czyni to z wielkim kunsztem, wplatając np. ostry dialog z "Obcy - Decydujące starcie", pasujący do fabuły idealnie. Wrzuca też scenę walki rodem z "Trzynastego wojownika", rozegraną o wiele lepiej niż w filmie. Takich smaczków jest wiele, wyszukiwanie ich samo w sobie stanowi niezłą zabawę. |
| czytaj dalej |
|
Magazyn Esensja — Eryk Remiezowicz
Fanów militariów ucieszą obie książki. I nie, nie chodzi tu o liczne opisy mieczy, noży, kusz i łuków. Nie chodzi tu również o żywe i interesujące opisy scen bitewnych różnej maści. Nie, autor zaserwował w swojej powieści takie militarne cuda z naszego wieku mordowania, że aż dech w piersiach zapiera i włos dęba staje. Z jednej strony śmiesznie, bo bełt "Ogień piekielny" to rzecz sama w sobie przezabawna, z drugiej strony broń to broń i robi to, do czego został stworzona. Czyli niszczy i zabija.
"Sherwood" i "Maskarada" to dobre powieści. Przemyślane, dobrze napisane, z ciekawą fabuła, pełne zabawnych i ostrych dialogów. Są nieco nierówne, zdarzają się w nich momenty lepsze i gorsze, ale mogę je szczerze polecić jako dobrą, męską rozrywkę i sposób na spędzenie czasu.
|
| czytaj dalej |
|
Nowa Gildia — Marek Pustowaruk
| Tak jak w Sherwood, tworzy Pacyński w Maskaradzie ciekawe wizerunki bohaterów. Na arenę wydarzeń wstępują nowe postaci, ale powracają też starzy znajomi: Bertrand de Folville, panicz Gilbert; nawet Kiciak przewija się w retrospektywnym tle. Pacyński zamyka tu niektóre z pobocznych wątków - i słusznie czyni, nawet wtedy, gdy są to drobiazgi bez większego znaczenia dla rozwoju fabuły, ich obecność czyni bowiem całą fabularną konstrukcję bardziej zwartą. Gisbourne pokazuje nowe oblicze, wizerunek nadętego, podszytego tchórzem i niegrzeszącego mądrością szlachciury zostaje pogłębiony o nowe cechy, dzięki czemu nawet tak pozornie jednoznacznie negatywna postać wzbudza żywsze, pozytywne odczucia. Ciekawe, że w sumie zdecydowana większość konstruowanych przez Pacyńskiego postaci to indywidua niejedno mające na sumieniu, typy spod ciemnej gwiazdy, po prostu łotry. |
| czytaj dalej |
|
Poltergeist — Szymon Szweda
| Prawdę mówiąc Maskarada jest porcją świetnego pisarstwa. Może nie jest tak wciągająca jak jej poprzedniczka, ale widać, że autor przygotowuje się do ognistych fajerwerków we Wrotach światów, części kończącej trylogię. Całość naprawdę jest godna polecenia, zwłaszcza w chwili, gdy zalewa nas fala tandetnych powieści fantasy z zachodu. |
| czytaj dalej |
|
Valkiria Network — Piotr `Flint` Schmidtke
| Maskarada opowiada o dalszych losach dysponującego niezwykłą mocą Matcha, byłego szulera Jasona, tępego osiłka Basile’a, a także szeryfa Nottingham i pięknej lady Marion. A raczej, powinna opowiadać. Lwia część książki opisuje bowiem perypetie samotnego Matcha, pozostałych bohaterów traktuje autor w tym tomie cokolwiek po macoszemu. Nie, żeby było nudno, czy nieciekawie – przeciwnie, dzieje się dużo interesujących rzeczy, wiele faktów z życia Matcha zostanie wreszcie wyjaśnionych, wiele wątków zamkniętych (choć w ich miejsce pojawią się nowe), Pacyński zresztą nie potrafi nieciekawie pisać – ale trochę brak reszty kompanii, która całą powieść spędza w lesie, zbijając bąki i wcinając rosół. Szeryf i lady Marion też raczej nie wybijają się na pierwszy plan, a jeśli już, to na krótko. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|