|
|
 |
![[SZCZURY I REKINY]](http://runa.pl/okladki/szczury_i_rekiny.jpg) ISBN: 83-89595-05-2 Liczba stron: 168 Wymiary: 125x185 mm Okładka: miękka Ilustracja na okładce: Łukasz Kotliński Data i miejsce wydania: Warszawa, 19 kwietnia 2004 r. --- NAKŁAD WYCZERPANY ---
Rudowłosa Jonga szuka zemsty. Piękny major Hengist szuka Świętego Obrazu. Generał Tundu Embroja szuka czegoś do zjedzenia. Wszyscy szukają odpowiedzi na to, dlaczego muszą tak cierpieć. W drugiej części powieści, zatytułowanej "Szczury i rekiny", major Hengist trafi na rozmemłaną i magiczną Północ. Jonga i Tundu będą tropić Niedotykalnego Władcę w podziemnych kanałach. A całe armie bez jednego ruchu pozwolą się wymordować, stojąc na baczność.
Patronat medialny:

Były generał Tundu Embroja ułożył się wygodnie na małych, włochatych ciałkach. Jeden ze szczurów pisnął, ale żaden nie śmiał ugryźć człowieka. Najwyraźniej uznały go za wyjątkowo dużego szczura, z którym nie warto zadzierać. Ledwie Embroja zdążył skrzyżować ręce na piersi, inne szczury wbiegły na niego, pokryły go ruchomą kołdrą ze swoich ciał. Chciały się nacieszyć jego ciepłem. No i dobrze, pomyślał Embroja, no i dobrze, mnie też będzie cieplej. |
| czytaj dalej |
|

kultura.org.pl — Magdalena Walusiak
| "Jasna cholera, co to za świat?" - myślałam czytając pierwszy tom trylogii Tomasza Piątka Ukochani Poddani Cesarza. Z obrzydzeniem przewracałam kolejne strony pełne opisów, przy których horrory klasy C to niewinne bajeczki dla grzecznych dzieci. "Ohyda!" - otrząsałam się ze wstrętem i czytałam dalej, by zaspokoić ciekawość: dlaczego rzeczywistość powieści Żmije i krety jest gorsza od najpotworniejszego koszmaru? Nie dowiedziałam się, więc niecierpliwie czekałam na drugi tom. Jest! A w nim, zamiast rozwiązania choć części tajemnic, autor serwuje przekraczanie kolejnych progów makabry. |
| czytaj dalej |
|
Trybuna — Joanna B. Kułakowska
| Bogate w szczegóły opisy metod znęcania się nad kobietami są zapewne próbą przejaskrawionego przedstawienia mentalności przypisującej cechy ludzkie tylko jednej płci. Istnieje wiele miejsc na świecie, gdzie kobiety są traktowane jak obywatele drugiej kategorii i kilka takich, gdzie przyznaje się im mniejszą wartość niż pociągowym zwierzętom. Tomasz Piątek przypisał jednemu fikcyjnemu narodowi cały zestaw obyczajów oddających grozę społeczności, która bazuje na zrytualizowanej przemocy mężczyzn wobec kobiet i ubezwłasnowolnieniu tych ostatnich. Raczej nigdy nie istniała nacja, która lubowałaby się w wyłupianiu oczu lub wyrywaniu języków płci pięknej, za to jeszcze w latach 60. XX w. można było na prowincji Chin spotkać staruszki o zniekształconych, skarlałych stopach, zaś w krajach arabskich - ofiary zwyczaju łamania prawej nóżki nowo narodzonej dziewczynce. Wprawdzie prawo islamu surowo zabroniło stosowania tego typu praktyk, lecz twierdzenie muzułmanów, że jest to religia, która realnie zrównuje w prawach mężczyznę i kobietę, jest co najmniej ryzykowne. Dokonane przez Piątka wyolbrzymienie i zohydzenie przemocy wobec kobiet stanowi najciekawszą kwestię poruszoną w tej powieści. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Piotr Trudnowski
| Zgodnie ze wspaniałym, znanym od lat schematem, do którego tym razem (choć właściwie, nie po raz pierwszy) nawiązał Piątek, druga część opowieści o Cesarstwie rozpoczyna się od trzęsienia ziemi, by potem napięcie mogło wzrosnąć jeszcze bardziej. Tak więc, książka mimo wielowątkowości i sporego bałaganu (nie śmiem wątpić, że zamierzonego) wciąga bardzo szybko. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Marzena Kowalska
| Drugi tom trylogii Ukochani Poddani Cesarza, nie odbiega od pierwszej części. Może tylko mniej w tym wszystkim Jongi i jej „przyjaciela” generała? Ale za to więcej odnajdujemy tajemnic i obrazów, które same w sobie, są warte „obejrzenia”. Przytłaczają odrobinę, tak modne w polskiej fantastyce wulgaryzmy, ale widać, że nie są wciśnięte na siłę. Tak naprawdę, to w tej opowieści nic nie jest „na siłę”. Wszystko płynie, dopiero w naszej głowie układając się w rozumną całość. Jednocześnie uzmysławiając, że wszystkiego dowiemy się dopiero w Rombie, jeżeli na niego zasłużymy. |
| czytaj dalej |
|
Valkiria — Flint
| Książka byłaby prawdopodobnie nie do przeczytania, gdyby nie fakt, że autor zachował rewelacyjny humor części pierwszej — i choćby dla doskonałych żartów i absurdów warto „Szczury i rekiny” przeczytać, bo pomysłowość autora na tym polu naprawdę robi wrażenie. |
| czytaj dalej |
|
Avatarae — Tomasz Kleta
| Drugi tom trylogii "Ukochani poddani Cesarza" Tomasza Piątka rozpoczyna się prawdziwym trzęsieniem ziemi. Czytelnik czuje się jakby został rzucony w nową opowieść, oszukany albo miał problemy z kojarzeniem. W tempie ekspresowym autor wprowadza najpierw nowy wątek, później zaskakuje niespodziewaną sytuacją majora Hengista, co całkowicie wytrąca z równowagi czytelnika, by wreszcie rozpocząć błyskawiczną grę absurdu składającą się z przesłuchań poszczególnych postaci, przeplatanych okolicznościami ich ujęcia. Bardzo szybko poczułem się zdezorientowany, ale nic innego mi nie zostało, jedynie brnąć dalej. Wówczas pojedyncze elementy zaczęły się układać w całość, a wraz z tym podziw dla Tomasz Piątka systematycznie rósł. |
| czytaj dalej |
|
Avatarae — Maciej Majewski
| Pięć miesięcy temu, Tomasz Piątek zaserwował nam mocną lekturę - pierwszą część trylogii pod mylącym tytułem "Ukochani Poddani Cesarza". Dzisiaj dostaliśmy do rąk tom drugi, "Szczury i rekiny". I jest jeszcze straszniej. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Eryk Remiezowicz
| O fani hrabiego de Sade! Jego następca z barbarzyńskiego kraju, gdzie białe niedźwiedzie chadzają po ulicach, znów uderza! Powitajmy wspólnie czołowego zawodnika gęstej stawki literackich okrutników – Tomasza Piątka i jego „Szczury i rekiny”! |
| czytaj dalej |
|
|
|
|