[Banner: Andrzej W. Sawicki — NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG]
[MENU]
[Strona Główna]
[Książki]
[Tapety]
Pakiety książek, koszulki
[Zapowiedzi]
[Autorzy]
[Jak kupować]
[O firmie]
[Kontakt]
[Nadsyłanie prac]
[ZNAJDŹ NA STRONIE]
[NEWSLETTER]

[RSS] Co to jest RSS?
[NAPISALI O NAS]


[Aukcje Runy na Allegro]
[WSPÓŁPRACA]

CZYTELNICY

MEDIA I PORTALE

[STRONY AUTORÓW]

Ewa Białołęcka

Jakub Ćwiek — blog

Eugeniusz Dębski

Maciej Guzek — blog

Aleksandra Janusz

Mariusz Kaszyński — blog

Zoran Krušvar — blog

Tomasz Pacyński

Wawrzyniec Podrzucki

Magdalena Salik — blog

[STRONY GRAFIKÓW]

Anna Augustyniak

Dagmara Matuszak

Monika Rokicka

Artur Sadłos

Przemysław Truściński

Michał Krzywicki — PLAGI TEJ ZIEMI


[PLAGI TEJ ZIEMI]
ISBN: 978-83-89595-45-4
Liczba stron: 416
Wymiary: 125×195 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Jakub Jabłoński
Data i miejsce wydania: Warszawa, 3 października 2008 r.
--- NAKŁAD wersji papierowej WYCZERPANY ---

[e-book]E-book w eClicto, w Virtualo

Anno Domini 1147.

Do Jerozolimy wyrusza wyprawa krzyżowa. Jednak część saskich krzyżowców kieruje się w stronę ziem leżących między Łabą i Odrą. Rycerze z krzyżem na piersiach niosą poganom światło Chrystusa, a lasom śmierć i zniszczenie. Wraz z nimi podąża Przecław, mnich na usługach duchowego przywódcy krucjaty — Bernarda z Clairvaux.

Przecław nie pożąda dóbr doczesnych, lecz tych wiecznych, kryjących się gdzieś na bagnach Połabia. Modlitwą gardzi, a grzechy skrywa pod habitem. Nie dla niego reguły zakonne czy zimne ściany klasztoru. Woli zapach lasu, a i miłość fizyczna nie jest mu obca. Uczony w księgach medycznych, sprowadza ulgę na choroby serca i ciała, a kiedy trzeba, zamiast lekarstwa podaje truciznę...

Na jego drodze stają poganin Jaksa z Kopnika i księżna Petrysa, gorliwa chrześcijanka. Tych dwoje, od dawna splecionych w śmiertelnym tańcu o władzę, szuka wsparcia — ona w modlitwie i w Sasach, on w dzielnych wojach i tym, co skrywają bagna i lasy. Zbliża się dzień, w którym oboje skorzystają też z usług niepokornego mnicha.

Niespodziewanie jednak do walki o władzę włącza się jeszcze ktoś. Najbardziej przebiegły i okrutny, bo walczący o przetrwanie — Las! Męska cześć leśnego świata zawiodła, stchórzył Trzygław, przepadły stare bogi, lecz mamuny, topielice i boginki nie chcą ugiąć karku przed krzyżem chrześcijan. W walce o swój dom nie cofną się przed niczym.

One wybrały już swego księcia!

[Miniaturka strony]Zapraszamy także na stronę „Plag tej ziemi”, gdzie znajduje się więcej informacji o powieści.

Do ściągnięcia: tapeta „Plagi tej ziemi”.

Patronat medialny:
[WP] [Katedra] [Gildia]


ROZDZIAŁ II

Margrabia Albrecht Niedźwiedź i książę saski Henryk Lew wezwali do Magdeburga panów saskich, którzy stawili się tam na krucjatę przeciwko Słowianom Połabskim. Wspierało ich rycerstwo z Bawarii, Saksonii, Szwabii. Przybyli także Flamandowie, Walonowie i Lotaryńczycy, którzy statkami z Brenny mieli dostać się do Anglii, a stamtąd wraz z brytyjskim rycerstwem popłynąć do Ziemi Świętej. Wielu z nich jednak zostało, by szukać łupów bliżej, na Połabiu. Wśród krzyżowców znaleźli się też biskupi oraz nawróceni na wiarę chrystusową Wagrowie.

czytaj dalej

ROZDZIAŁ I

Las był królestwem dzika. Ale należał również do Niklota. A zwierzę, które leżało powalone włócznią obodryckiego księcia, nie mogło tego wiedzieć. Mężczyzna przyklęknął na jednym kolanie i pogłaskał twardą sierść.

— Ponoć tam, gdzie jest krzyż, tylko bóg daje i zabiera. — Spojrzał na stojących wokół niego wojów. — Ale tu, w zwierzynieckich lasach, krzyża nie ma. I nie będzie!

Książę Jaksa z Kopnika przyglądał się Obodrycie. Niklot miał długie włosy barwy słomy, spływające na plecy, wytartą kurtkę, a miecz wyszczerbiony. Nie dbał o książęce pozory. Autorytet wyrabia się siłą i rozwagą, a nie ozdobami — w tym względzie Jaksa podzielał filozofię starego księcia.

czytaj dalej

PROLOG

Białe płatki sypały się z nieba, grubym wiekiem przykrywając burgundzkie bagna niedaleko Montbard i pokryte lodem strumyki, które wyznaczały granice cysterskiego opactwa Fontenay.

Na ośnieżonym dziedzińcu zaskrzypiał śnieg pod ciężarem pośpiesznie stawianych stóp brata furtiana. Zgrzytnęły zawiasy ciężkich drzwi, chwilę później od grubych murów odbił się donośny głos:

— Bernard z Clairvaux! Bernard z Clairvaux!

Próg przekroczył przełożony zakonu cystersów. Stanął w lekkim rozkroku, splótł dłonie jak do modlitwy, przystawił palce do ust i wyszeptał:

— Boże, bądź łaskaw mnie grzesznemu. A dla tych, którzy hańbią twą cześć, Jezusie Chrystusie, nie miej litości.

czytaj dalej

Wirtualna Polska — Rafał Śliwiak
Choć trudno się z bohaterami utożsamiać, to ich powieściowy wizerunek wydaje się w dużym stopniu prawdziwy. Tacy, a może nawet jeszcze mniej ludzcy, byli ówcześnie mieszkańcy połabskich kniei. Sam książę w tamtych czasach stosował metody, których dziś nie powstydziłby się niejeden mafioso. A opiewana w pieśniach książęca drużyna? To po prostu zbrojny gang wymuszający od rolników i kupców haracze za „ochronę”, tylko dla niepoznaki nazywane podatkami. Malowany przez autora obraz jest na tyle wiarygodny, że współczesnego człowieka, przyzwyczajonego do ciepłych domowych pieleszy, przechodzą ciarki na samą myśl o przeniesieniu się do tego barbarzyńskiego świata — pełnego okrucieństwa i niegodziwości, smrodu, brudu i niewygód. Ale im mniej chcielibyśmy na dwunastowiecznym Połabiu zamieszkać, tym większą fascynację budzi poznawanie epizodów jego dziejów, wydartych zbiorowej niepamięci. Zaprawdę dobrze się stało, że taka książka została napisana, jest bowiem szansą na obudzenie w czytelnikach zainteresowania słowiańskim dziedzictwem.
czytaj dalej
Onet — Maria Frank
Pomijając wątek fantastyczno-religijny, czyli wszystkie mamuny itd. a także tajemniczą księgę, pisaną krwią Chrystusa, objawiającą jakoby wszelkie ziemskie prawdy — książka Krzywickiego jest obrazem tego, jak Słowianie walczyli o swoją suwerenność i wolność swoich ziem. I jak skutecznie wykorzystywano pretekst niesienia światła nowej wiary dla uzyskiwania materialnych korzyści. Przejmujący jest opis Szczecina — miasta od dawna chrześcijańskiego, które znalazło się na drodze wojska Albrechta Niedźwiedzia. Rozjuszone brakiem łupów niemieckie wojsko zabrało się za oblężenie miasta, mimo krzyży wystawianych na murach na znak tego, że mieszkańcy są chrześcijanami.
czytaj dalej

[KOSZYK]
Koszyk jest pusty.  
[NOWOŚCI]
[TESTAMENT DAMOKLESA]
Marcin Wełnicki
TESTAMENT DAMOKLESA
Cena det.: 39,00 zł
Nasza cena: 32,00 zł
dodaj do koszyka
 

[NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG]
Andrzej W. Sawicki
NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG
Cena det.: 39,00 zł
Nasza cena: 32,00 zł
dodaj do koszyka
 

[VLAD DRACULA]
Dariusz Domagalski
VLAD DRACULA
Cena det.: 35,00 zł
Nasza cena: 29,00 zł
dodaj do koszyka
 

[POLECAMY]
Pakiet: WIELKA WOJNA 1+2

Pakiet: WIELKA WOJNA 1+2
Cena det.: 59,00 zł
Nasza cena: 41,00 zł
dodaj do koszyka
 

OPOWIEŚCI Z WILŻYŃSKIEJ DOLINY (wyd. 2)
 

ANI SŁOWA PRAWDY (wyd. 2)
Jacek Piekara
ANI SŁOWA PRAWDY (wyd. 2)
Cena det.: 29,50 zł
Nasza cena: 24,00 zł
dodaj do koszyka
 

Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.
Projekt i wykonanie strony: InteliMedia