|
Zapraszamy do lektury prologu powieści Wawrzyńca Podrzuckiego „Mosty wszechzieleni” — a oto jego początek:
„Kilka minut przed dwudziestą szpica przekazała meldunek do żółwia dowódczego o dotarciu na przełęcz: „Jesteśmy przy pierwszym markerze granicznym. Żadnej nieoczekiwanej aktywności, żadnego ruchu w dolinach. Oczekujemy dalszych rozkazów”.
— Przekaż im, niech wyślą śligi za perymetr — powiedział do adiutanta grup-major. — Nadal nie daję temu wiary. A jeśli to wszystko jest jednak prowokacją?
— Niewykluczone. Stara sztuczka Makmurii, choć nie stosowali jej już od bardzo dawna — odparł zapytany subkonwojent.
— W rzeczy samej, od wieków — mruknął dowódca, trąc w zamyśleniu czoło. — I to właśnie napawa mnie niepokojem. Że zdążyliśmy zapomnieć...”
Książka pojawi się w księgarniach już pojutrze, 17 marca br.
|