ŚWIAT


Oryginalne „Przedwiośnie” dzieje się w naszej rzeczywistości w pierwszej ćwiartce XX wieku. Świat w którym rozgrywa się moja wersja w zasadzie toczy się analogicznie, tyle, że nikogo w nim nie dziwią zjawiska nadprzyrodzone. Ot, w świecie Islamu funkcjonują dżiny, w dzielnicach żydowskich spotkać można golemy, a zombie to spory problem. Tym większy odkąd w roku 1917, gdy Lenin jechał w zaplombowanym wagonie ze Szwajcarii do Rosji, okazało się, że wagon aż tak zaplombowany nie jest. Potem już było z górki, Lenin ugryzł swych towarzyszy, ci kolejnych i cała rewolucja potoczyła się jeszcze krwawiej niż w oryginale. I trochę większą rolę odegrały w niej mózgi.

Wojna polsko-sowiecka z 1920 r. była więc tak naprawdę wojną z hordami zombie wdzierającymi się do naszego kraju ze Wschodu. I pomyślcie, jak pięknie mogłoby być gdyby Hoffman w swoim właśnie kręconym filmie poszedł tym tropem...

Ale, mniejsza z Hoffmanem, Piłsudski dał sobie radę z zombie i bez jego pomocy. Może to dzięki temu, że już nie raz radziliśmy sobie w starciach z nadnaturalnymi natarciami. Dość wymienić:

— Słynną bitwę pod Grunwaldem, gdzie w 1410 r. otworzyły się Wrota Piekieł ale wojska dowodzone przez króla Władysława Jagiełłe zapędziły diabły z powrotem do czeluści.

— Najsłynniejsze polskie zwycięstwo morskie (choć to i tak dużo powiedziane skoro bitwa miała miejsce w Zatoce Gdańskiej), w 1627 r. dwie polskie eskadry pokonały szwedzkiego Krakena i pogoniły towarzyszące mu sześć okrętów (jeden zatopiony, jeden zdobyty abordażem).

— Wiktorię Wiedeńską z 1683 r. Jan III Sobieski zastosował wówczas bitewne combo, które przeszło do historii Europy. Dwadzieścia pięć chorągwi husarii sprzężonej z dziesięcioma regimentami nekromantów było nie do zatrzymania. Po półgodzinnej szarży było po bitwie. Turcy stracili ponad piętnaście tysięcy żołnierzy, wszystkie działa, dżiny i pierzchli spod obleganego Wiednia w popłochu. Ech, gdyby wówczas Sobieski wszedł ze swoimi wojskami do miasta jako zwycięzca, może dziś Austriacy nie myśleliby, że było to zwycięstwo ich króla Leopolda.

Ale mniejsza już z historią. Dziś czas na „Przedwiośnie żywych trupów”. Kto wie, może kiedyś po nim nastąpi prawdziwa wiosna...





Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.