[Banner: Nocarz.pl]
[MENU]
[Strona Główna]
[Wiadomości]
[Blog Runy]
[Książki]
Nowosci, cykle
[Doliny mroku]
[Drzwi do piekła]
[Fiolet]
[Krzyż Południa]
[Księga strachu]
[Ofensywa szulerów]
[Plagi tej ziemi]
[Psalmodia]
[Saga o zbóju Twardokęsku]
[Trzeci Swiat]
[Wielka wojna]
[Wilcze dziedzictwo]
[Wykonawcy Bożego Zamysłu]
[Yggdrasill]
[Zabójca czarownic]
[Zadra]
[Tapety]
Pakiety ksiazek, koszulki
[Zapowiedzi]
[Autorzy]
[Jak kupować]
[O firmie]
[Kontakt]
[Nadsyłanie prac]
[ZNAJDŹ NA STRONIE]
[NEWSLETTER]

[RSS] Co to jest RSS?
[NAPISALI O NAS]

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Polterze

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Qfancie

Recenzja OPOWIEŚCI Z WILŻYŃSKIEJ DOLINY w Naszym Mieście

Recenzja WOJNY RUNÓW w Efantastyce

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Zaginionej Bibliotece

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Gildii

Druga recenzja KRZYŻA POŁUDNIA w Efantastyce

Recenzja KRZYŻA POŁUDNIA. ROZDROŻY w Enklawie Magii

Druga recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Efantastyce

Recenzja FIOLETU w Paradoksie

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Efantastyce

Recenzja WYKONAWCÓW BOŻEGO ZAMYSŁU w Efantastyce

Recenzja NAZNACZONYCH BŁĘKITEM cz. 1 w Naszym Mieście

Recenzja KRZYŻA POŁUDNIA w Students.pl

Recenzja KRZYŻA POŁUDNIA w Polsce Zbrojnej

[WSPÓŁPRACA]

CZYTELNICY

MEDIA I PORTALE

[STRONY AUTORÓW]

Ewa Białołęcka

Jakub Ćwiek — blog

Eugeniusz Dębski

Maciej Guzek — blog

Aleksandra Janusz

Mariusz Kaszyński — blog

Zoran Krušvar — blog

Michał Krzywicki — blog

Tomasz Pacyński

Wawrzyniec Podrzucki

Magdalena Salik — blog

[STRONY GRAFIKÓW]

Anna Augustyniak

Dagmara Matuszak

Monika Rokicka

Przemysław Truściński

Recenzja nagrodzona w konkursie Zrecenzuj powieść Runy! zorganizowanym we współpracy z serwisem Poltergeist.

RECENZJA POWIEŚCI „Za króla, ojczyznę i garść złotaAnny BrzezińskiejGrzegorza Wiśniewskiego
Autor: Krzysztof 'Ksiegarz' Sadurek
Redakcja: Michał 'M.S.' Smętek

Za króla, ojczyznę i garść złota nie jest tym, co udaje. A udaje powieść przygodową z prostą fabułą, w której grupka żołnierzy samowolnie oddala się od swojego oddziału, żeby zdobyć na Niemcach wóz złota. Bohaterowie to pełen przekrój barwnych indywiduów. Mamy tam dwóch młodych chłopaków z farmy, ich kuzyna Reda; notorycznego podpalacza, opiekuna oraz postarzałego bandytę Lloyda, który kiedyś napadał na banki; dobrodusznego, ale tępawego Przygiętego Micka; Wielkiego Billa; aborygeńskiego tropiciela Snowy i Marvina, tłustego defraudanta, który jako jedyny dysponuje karabinem maszynowym. Wszyscy pochodzą z Australii, co przekłada się na mnóstwo inicjatywy, święte przekonanie, że poradzą sobie ze wszystkim, co im stanie na drodze, i brak szacunku dla autorytetów.

Narratorem jest Red, dzięki czemu cała książka utrzymana jest w rytmie opowieści nad kuflem piwa, pełnej dygresji, przechwalania się i pijackich popisów. Red, oczywiście, całą przygodę przedstawia ze swojego punktu widzenia, a ponieważ podobnie, jak reszta kumpli, niewiele kuma i w ogóle nieszczególnie jest tą Europą zainteresowany, nie przejmuje się, iż w pewnym momencie wyprawy okolica zaczyna się zmieniać i niepostrzeżenie znajdują się w krainie króla Auberona. Australijczycy pozostają od początku do końca nieświadomi, że przeżywają swój „sen nocy letniej” w krainie Oberona (tutaj w wersji z francuskiej mitologii, bo jako karzeł Auberon) i Tytanii, która z powodu ostrzału artyleryjskiego otworzyła się przed nimi na jedną noc. Tak rodzi się super śmieszne zderzenie prostodusznych poganiaczy bydła z mnóstwem europejskich mitów i baśni. Mamy legendę o świętej Marcie, która obłaskawiła smoka, a tutaj okazuje się być królową elfów, przyprawiającą rogi swojemu mężowi. Mamy Tristana z Leonais (tak, tego od Izoldy), który w powieści staje się zubożałym najemnikiem, grabiącym chłopstwo. Mamy zarośla z róż, w których zapada się w sen, żywcem przeniesiony z bajki o Śpiącej Królewnie i Meluzynę, pół-kobietę, pół-węża, która uwodzi narratora. Mamy wreszcie legendarnego francuskiego smoka Tarasqua, nazywanego przez bohaterów Tasakiem. Zresztą, i tak mylą go z niemieckim aeroplanem. Autorzy bez wysiłku żonglują tymi wszystkimi nawiązaniami, a najzabawniejsze jest to, że bohaterowie zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, co wokół nich się dzieje (vide świetna rozmowa o wróżce!).

Za króla, ojczyznę i garść złota dobrze się czyta jako powieść przygodową. Ale jeśli szukacie realistycznego przedstawienia wojny — w tej książce jej nie znajdziecie. Jeden z największych światowych konfliktów zbrojnych tutaj jest ukazany niczym okazja do świetnej draki, przedstawionej, zgodnie z zapowiedzią na okładce, jako okazja do postrzelania w kierunku ruchomych celów i poznania obcych krajów, pełnych skarbów i pięknych kobiet do zagarnięcia. Jeśli ktoś ginie — to tylko wróg, który ściele się gęsto i bez większego wysiłku ze strony bohaterów. No, a o Pierwszej Wojnie Światowej można wiele powiedzieć, ale akurat nie to, żeby była przyjemną, łatwą wojenką. I ten cień prawdziwej wojny czasami się tutaj pojawia, bo bohaterowie są doświadczonymi wojakami. Autorzy dobrze odrobili swoją lekcję, znają na przykład takie szczegóły, jak sztuczka z puszkami, mocowanymi do karabinów, którą Australijczycy naprawdę wykorzystali podczas odwrotu spod Gallipoli. Niemniej, realizmu tutaj nie uświadczymy. Jest za to brawurowa bujda, opowiadana nad kuflem piwa przyjaciołom, którzy na wojnie nie byli, więc weterani mogą teraz na nich „poużywać”. Za króla, ojczyznę i garść złota to coś w rodzaju Złota dla zuchwałych, do których zresztą wyraźnie nawiązuje, a nie Gallipoli z młodym Melem Gibsonem.

Jest jeszcze jedna część tej historii ukazująca, że nie da się jej czytać na „na poważnie” — wspominki o Antypodach. Jeden z bohaterów, Dan Lloyd, przez przypadek jest członkiem gangu najsłynniejszego australijskiego bandyty, czyli Neda Kelly’ego (a zarazem jego krewnym), wręcz uważanego za australijskiego bohatera narodowego (świetny fragment o żelaznej zbroi Neda). Jest tak kimś w rodzaju Robin Hooda. Dwaj inni: Wielki Bill i Przygięty Mick, są bohaterami folkloru z legendarnej krainy Speewaha, czyli kogoś w rodzaju Pecos Billa. W powieści Brzezińskiej i Wiśniewskiego nie tylko dysponują nadzwyczajną siłą (Bill podnosi dach domu, a Mick ogania się od kruków za pomocą Ayers Rock, czyli największego na świecie monolitu skalnego). Poszperałem trochę i okazuje się, że obaj byli wszędzie, gdzie działo się coś ważnego dla Australii, począwszy od buntu w Eurece w 1854. Zaraz, zaraz... Znaczy, w 1918, bo wtedy dzieje się akcja powieści, mieliby już coś koło osiemdziesiątki? Na staruszków jakoś nie wyglądają.

Moim zdaniem, powieść Brzezińskiej i Wiśniewskiego jest inteligentnym, świetnie napisanym pastiszem wojennych powieści przygodowych. Autorzy cały czas puszczają oko do czytelnika, żeby nie miał wątpliwości, że krew jest jedynie czerwoną farbą, a wszystko skończy się dobrze — zupełnie jak w klasycznej książce przygodowej. Żartów i nawiązań jest tu mnóstwo; od nieprawdopodobnej opowieści o bohaterach australijskiego pogranicza, po średniowieczne legendy o smokach, świętych oraz najróżniejszych rycerzach. Im więcej wiesz, tym lepiej będziesz się bawił.


[KOSZYK]
Koszyk jest pusty.  
[NOWOŚCI]
NAZNACZENI BŁĘKITEM* (wyd. 2)
Ewa Białołęcka
NAZNACZENI BŁĘKITEM* (wyd. 2)
Cena det.: 32,50 zł
Nasza cena: 28,50 zł
dodaj do koszyka
 

KRZYŻ POŁUDNIA. ROZDROŻA
Jakub Ćwiek
KRZYŻ POŁUDNIA. ROZDROŻA
Cena det.: 29,90 zł
Nasza cena: 25,90 zł
dodaj do koszyka
 

[POLECAMY]
[MOSTY WSZECHZIELENI]
Wawrzyniec Podrzucki
MOSTY WSZECHZIELENI
Cena det.: 29,50 zł
Nasza cena: 25,50 zł
dodaj do koszyka
 

Pakiet: WILCZE DZIEDZICTWO 2+3

Pakiet: WILCZE DZIEDZICTWO 2+3
Cena det.: 59,00 zł
Nasza cena: 44,00 zł
dodaj do koszyka
 

[NAJEMNIK]
Krzysztof Piskorski
NAJEMNIK
Cena det.: 28,50 zł
Nasza cena: 24,50 zł
dodaj do koszyka
 

Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.
Projekt i wykonanie strony: InteliMedia