Barney Hines — „Król podarków”. Australijski żołnierz, który zasłynął ze śmiałych wypraw na ziemię niczyją i za linie niemieckie, gdzie śmiało grabił trupy nieprzyjaciół (czyli, używając slangu kopaczy „zbierał podarki). Mówiono, że zabił więcej Niemców, niż jakikolwiek inny żołnierz australijski — specjalizował się zwłaszcza w rozwalaniu bunkrów granatami Millsa. Jego słynne zdjęcie na stercie łupów zostało zrobione w 1917 r. podczas bitwy pod Polygon Woods i podobno to ono tak rozwścieczyło cesarza, że naznaczył na jego głowę nagrodę. Nie pochodził z zasiedziałej australijskiej rodziny, urodził się w Liverpoolu i od dziecka ciągnęło go do wojaczki — usiłował się zaciągnąć do armii w wieku czternastu lat, ale wkurzona matka zażądała, aby odesłano go do domu (co się i stało). Domowe reperkusje nie zdołały powściągnąć jego żądzy przygody, bo potem zaciągnął się do marynarki (skąd go zwolniono z powodu malarii), zaliczył gorączkę złota w Klondike, był przewodnikiem Brytyjczyków podczas wojen burskich, a w końcu wylądował w Australii. Na wieść o wybuchu wojny w Europie próbował się zaciągnąć, a kiedy go nie przyjęto z powodów zdrowotnych, próbował do skutku. Miał niezwykłe szczęście, kule go omijały. Podczas bitwy pod Passchendaele cała obsada jego karabinu maszynowego zginęła od pocisku, a samego Hinesa odrzuciło o dwadzieścia yardów, oderwało mu podeszwy od butów i poraniło, ale zdołał się doczołgać z powrotem do stanowiska i kontynuować ogień, póki nie zemdlał z upływu krwi. Potem zaliczył jeszcze postrzał w głowę i zatrucie gazem, aż w końcu odesłano go do Australii. Wykurował się wystarczająco, aby zostać poganiaczem i drwalem, ale wciąż ciągnęło go do wojaczki i kiedy wybuchła druga wojna światowa, znów zgłosił się na ochotnika — ostatecznie miał zaledwie sześćdziesiąt lat z okładem!
Takiemu facetowi trudno się oprzeć, więc włączyłam go do „Ziemi niczyjej”, nieco zmodyfikowawszy mu biografię, ale wciąż mam wrażenie, że jego prawdziwa historia jest bardziej nieprawdopodobna od fabuły.
Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.