Lord Roberts — jeden z najbardziej skutecznych brytyjskich dowódców czasów królowej Wiktorii, odznaczony chyba wszystkim, czym się dało; powszechnie kochany przez Brytyjczyków jako ideał patrioty i sługi Imperium, dobry znajomy Rudyarda Kiplinga, dzięki którego protekcji John Kipling został przyjęty do Gwardii Irlandzkiej.
Pochodził z rodziny o tradycjach wojskowych i kolonialnych — urodził się w Indiach i szybko wstąpił na służbę. Walczył w Indiach, Afganistanie, Abisynii oraz Afryce. Umarł na zapalenie płuc, którego się nabawił, wizytując hinduskie oddziały podczas pierwszej wojny światowej.
Spośród jego rozlicznych wojennych wyczynów najbardziej zasłynęła odsiecz Kandaharu, gdzie angielski garnizon został oblężony przez zbuntowanych tubylców — morderczy, forsowny marsz przez góry, bez taborów, bez dłuższych odpoczynków. Roberts nie zostawiał za sobą rannych, nie chcąc ich zostawiać na łasce miejscowych plemion, których lojalność względem Korony była dość wątpliwa. Kiedy stanął pod murami Kandaharu, sam był już tak chory, że nie mógł się utrzymać na koniu (acz próbował) — ale wygrał.
Jako stary Bobs jest postacią dalekiego planu w mojej ulubionej „Sadze rodu Forsythów”.
Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.