Siegfried Sassoon — poeta, debiutował przed wojną, a potem na fali entuzjazmu zaciągnął się do armii. Jego wojenna poezja wywołała szok realizmem — gnijącymi trupami, przemieszanymi kawałkami ciał, odpadkami, brudem. Nie był tchórzem, towarzysze nazwali go „Szalonym Jackiem” z powodu jego niemal samobójczych ataków na pozycje wroga. Odznaczony za męstwo, popadał jednak w coraz większą depresję, a odesłany do Anglii na rekonwalescencję, związał się z pacyfistami i odmówił powrotu do okopów. Trudno mi wybrać któryś z jego wierszy o horrorze wojny, więc zacytuję inny, „Chwałę kobiet” („Glory of Women”):

You love us when we're heroes, home on leave,
Or wounded in a mentionable place.
You worship decorations; you believe
That chivalry redeems the war's disgrace.
You make us shells. You listen with delight,
By tales of dirt and danger fondly thrilled.
You crown our distant ardours while we fight,
And mourn our laurelled memories when we're killed.
You can't believe that British troops “retire”
When hell's last horror breaks them, and they run,
Trampling the terrible corpses—blind with blood.
O German mother dreaming by the fire,
While you are knitting socks to send your son
His face is trodden deeper in the mud.


Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.