|
|
 |
![[RUNY HORDÓW]](http://runa.pl/okladki/runy_hordow.jpg) Wydanie w formacie EPUB ISBN: 978-83-7787-103-4 Ilustracja na okładce: Tomasz Maroński Data i miejsce wydania: Warszawa, 30 grudnia 2011 r.
![[e-book]](/images/ebook.gif) E-book w eClicto
Runy Hordów to zaszyfrowana wiadomość i rozwiązanie zagadki grycht. Dlaczego co roku nawiedzają Gruaron i porywają ludzi? Dokąd ich niosą i po co? I wreszcie — jak można się pozbyć potworów?
Klucz do rozszyfrowania runów Hordów został ukryty daleko na północy. Traf chce, że wyruszają po niego Udul, młody wojownik z Gildii Hordów i Gret Orin, miejscowy arystokrata i bogacz. Dzieli ich wszystko — pochodzenie, charakter, cele, a na koniec i to, że kochają się w tej samej kobiecie — a wspólna wędrówka nie przyczynia się do pokonania tych różnic, mimo że do wcześniejszego życia nie ma już powrotu. Okazuje się bowiem, że Gret Orin został oskarżony o morderstwo i wysłano za nim mściciela. Udul zaś odkrywa, że intencje jego mistrzów nie są tak czyste, jak przywykł wierzyć, i jest gotów zaryzykować coraz więcej, żeby zdjąć przekleństwo ciążące na Dolinach Gruaronu.
Według starych legend północne rubieże Gruaronu kryją jedynie ciemność, śnieg i grychty. Ale legendy nie zawsze mówią prawdę.
Zapraszamy także na stronę „Dolin mroku”, gdzie znajduje się więcej informacji o cyklu.
Patronat medialny:
![[Poltergeist]](/obrazki/poltergeist.gif)

Prolog
SKÓRA GRYCHTY
Tego roku zima nie spieszyła się, by przykryć Vernar śniegiem. Choć od tygodni powinno sypać, w szyby wysokich okien cesarskiego pałacu nadal siekł drobny, późnojesienny deszcz. Słysząc jego szum zmieszany ze świstem wiatru, wszystkim czekającym na audiencję u Tyrona Śmiałego grabiały palce i ciekło z nosa.
W sali, spełniającej funkcję poczekalni, panował chłód. Podłużna komnata, łącznik między dwiema częściami rozległego budynku, była wyziębiona niczym psiarnia. Wprawdzie znajdował się tu kominek, ale na rozkaz Cesarza ogień zapalano na nim dopiero w największe mrozy. Tyron Krudia, nazywany w całej Peolii i poza jej granicami Śmiałym, uważał, że ludzie, pragnący się przed nim pokłonić, nie powinni wygrzewać się w cieple. |
| czytaj dalej |
|
ROZDZIAŁ 1
Blask pochodni rozświetlał na krótkie chwile wydartą skale przestrzeń. W tunelu robiło się wtedy prawie tak jasno jak w dzień. Gret Orin widział przed sobą plecy jasnowłosego Horda, znikające za kolejnymi załomami. Po pierwszym podmuchu wiatru przyspieszył kroku.
Nagle poczuł, że podłoga korytarza zadrżała. |
| czytaj dalej |
|
ROZDZIAŁ 2
Gdy po dwudziestu czterech godzinach Bren Ott nie wrócił z Wąwozu Grol, Roven zrozumiał, że nie ma chwili do stracenia. Ponieważ znał Otta, jego precyzję i dokładność, nie czekał nawet godziny dłużej niż było potrzeba. O świcie kazał swoim dwóm apronom przygotować się do drogi. Zazwyczaj przy tych rzadkich okazjach, kiedy opuszczał Hrost, podróżował tylko w ich towarzystwie. Teraz jednak zastanowił się — na północy czekało na niego coś, z czym nawet Bren Ott sobie nie poradził. To wymagało szczególnych środków ostrożności. Zdecydował się zabrać ze sobą również dwóch uczniów Urloka. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|