[Banner: Eugeniusz Dębski — RUSSIAN IMPOSSIBLE]
[MENU]
[Strona Główna]
[Książki]
[Tapety]
Pakiety książek, koszulki
[Zapowiedzi]
[Autorzy]
[Jak kupować]
[O firmie]
[Kontakt]
[Nadsyłanie prac]
[ZNAJDŹ NA STRONIE]
[NEWSLETTER]

[RSS] Co to jest RSS?
[NAPISALI O NAS]


[Aukcje Runy na Allegro]
[WSPÓŁPRACA]

CZYTELNICY

MEDIA I PORTALE

[STRONY AUTORÓW]

Ewa Białołęcka

Jakub Ćwiek — blog

Eugeniusz Dębski

Maciej Guzek — blog

Aleksandra Janusz

Mariusz Kaszyński — blog

Zoran Krušvar — blog

Tomasz Pacyński

Wawrzyniec Podrzucki

Magdalena Salik — blog

[STRONY GRAFIKÓW]

Anna Augustyniak

Dagmara Matuszak

Monika Rokicka

Artur Sadłos

Przemysław Truściński

Eugeniusz Dębski — MOHERFUCKER
Moherfucker, t. 2

[MOHERFUCKER]
ISBN: 978-83-89595-69-0
Liczba stron: 480
Wymiary: 125×195 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Wojciech Ostrycharz
Data i miejsce wydania: Warszawa, 6 października 2010 r.
Cena det.: 32.50 zł
Nasza cena: 26.00 zł


[e-book]E-book w eClicto, w Virtualo

Polskie służby specjalne, rosyjska policja — i bogobojne staruszki, które znienacka zmieniają się w krwiożercze monstra.

Petersburg doświadcza fali potwornych zbrodni. Zaczyna się, oczywiście, całkiem niewinnie. Babuszka, zagadnięta przez kilku podpitych obiboków, nie zamierza się potulnie dorzucić do fajek. Ba, nie chce oddać siatki z portmonetką.

Tylko czy to aby na pewno staruszka? Czy poczciwe babcie urywają głowy podpitym młodzieńcom? I czy w odwecie za kapitalizm i głodowe emerytury szatkują współobywateli na drobne kawałki?

Zagadkę morderczego ożywienia wśród leciwej populacji Petersburga ma wyjaśnić kapitan Sukonin. Jego uwagę zwraca raport Kamila Stocharda z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, opisujący dziwaczne zabójstwa wśród polskich emerytów. Postanawia ściągnąć kolegę z bratniego kraju na konsultacje. A żeby przyjaźń polsko-rosyjska nabrała rumieńców i żeby Polak nie odkrył żadnych niewygodnych dla gospodarzy tajemnic, jako anioła stróża przydziela mu piękną agentkę Zemfirę.

Rosja, jakiej nie znacie!

Dębski w najlepszej formie!

[Miniaturka strony]Zapraszamy także na stronę „Moherfuckera”, gdzie można znaleźć więcej informacji o cyklu oraz zagrać w moherową grę zręcznościwą.

Do ściągnięcia: tapeta „Moherfuckera”.

Patronat medialny:
[WP] [Carpe Noctem] [eFantastyka]
[Fahrenheit] [Gildia]
[Kawerna] [Poltergeist] [Qfant] [Students]


Blok wielopiętrowy, z jasnopłowej cegły. Na balkonach sterty rupieci wystających ponad obowiązkowe osłony z falistego eternitu czy czegoś podobnego — narty, szpadle, pudła, balie, wanienki dla dzieci, które pewnie zdążyły już zdać albo oblać maturę. Mało skrzynek na kwiaty, w kilku oknach ciekawskie głowy. Jeden z dzielnicowych ruszył do bramy, mijając nową ławkę, bijącą w oczy z kilometra, rzucił coś przez ramię. Sukonin odwrócił się do mnie.

— Tę ławkę, na którą nawinęły się bebechy gówniarzy, musieli wymienić, bo kobiety mdlały na jej widok.

czytaj dalej

Qfant — Dorota Jundziłł
Autor bez ogródek wprowadził mnie w akcję. Ledwo przewróciłam kilka kartek, a tam już trup ściele się gęsto — ginie pięciu blokersów. I od tej chwili jest coraz ciekawiej. Dębski po mistrzowsku dozuje napięcie — spokojne momenty przeplatają się z hardcorową akcją. Nie ma chwili wytchnienia. Na domiar złego autor jest równie nieprzewidywalny jak guinomy — nie sposób się domyślić, co się stanie w kolejnym ułamku sekundy!
czytaj dalej
Poltergeist — Tomasz „arakin” Czajka
Podsumowując, Moherfucker to bardzo dobra powieść akcji ze sporą dawką fantastyki. Dzięki zestawieniu elementów paranormalnych z dużą dozą realizmu powstała przekonywująca historia. Szkoda, że autor nie pokusił się o większą aurę tajemniczości, gdyż niemal wszystkie zagadki zostają szybko rozwiązane. Niemniej szczerze polecam Moherfuckera jako świetną historię z wątkiem polsko-rosyjskim i Cthulhu czającym się za rogiem.
czytaj dalej
Oblicza Kultury — Marta Dyląg
Zarówno narracja, jak i dialogi prowadzone są ostrym, dosadnym językiem. Podczas czytania można sobie przyswoić sporo rosyjskich słów, aczkolwiek nie polecam używania ich w rozmowach przy rodzinnym obiadku. Bohaterowie są równie mocni, jak język, którego używają. Stochard niejedno już widział, sporo przeżył, a guimony nie są jego jedynym problemem. Jego rosyjscy towarzysze, choć początkowo w ciężkim szoku, szybko przyzwyczajają się do wizji potworów z głębin w ludzkiej skórze. I wtedy zaczyna się ostra zabawa.
czytaj dalej
Onet — Monika Frenkiel
Oczywiście, pod kocykiem horrorowatej fabuły Dębski przemyca ważną socjologiczno-polityczną obserwację. Guimony i Chtuhlu to nie tyle symbol zła, co przeważającej siły. Czegoś, co hipnotyzuje i urzeka tak, że zapomina się o tym, że siła jest zła. Uwiedzenia dokonuje się w miejscach kultu, tam, gdzie przepływają silne emocje, a ofiarami stają się najbardziej podatni: starcy i dzieci. Ci, którzy nie są w stanie odróżnić prawdy od manipulacji. Biorąc pod uwagę naszą, polską rzeczywistość, bardzo to obserwacja prawdziwa. Zarówno, jeżeli weźmiemy pod uwagę podatność na wpływy seniorów, jak i znaczenie, jakie w ich życiu i tejże manipulacji mają miejsca kultu.
czytaj dalej
Students.pl — Marcin Tomaszewski
Jak mawiają młodzi ludzie „jest grubo”. Przekleństwa, flaki, jeszcze trochę flaków i wódka. Przyjaźń polsko-rosyjska w rozkwicie, a my czytelnicy delektujemy się dosadnymi opisami i wartką akcją. Nasi bohaterowie muszą kombinować jak ubić guimona, a przy tym samemu nie zginąć o co naprawdę trudno, gdyż istoty te dysponują konkretnymi atutami przemawiającymi za tym, że odbieranie życia biednym człowieczkom jest dla nich bułką z masłem. Kryminał miesza się z fantastyką, horrorem i czarną komedią, strony znikają w błyskawicznym tempie, a my zastanawiamy się, czemu to wszystko tak szybko się kończy.
czytaj dalej
Efantastyka — Paulina Maria „Lorelay” Szymborska–Karcz
Doskonała satyra, pełna ironii i swoistego cynizmu, zachowanego w granicach dobrego smaku. Dębski powraca do tego, czym między innymi pierwotnie zajmowała się fantastyka. Komentuje aktualną sytuację polityczno-społeczną z przymrużeniem oka i zdrowym dystansem. Autentyczności dodają fabule poboczne wątki obyczajowe i wyraziste, żywe postaci. Sprawiają, że świat przedstawiony wydaje się jeszcze bardziej realny. Urzeka „swojskością”.
czytaj dalej
Wirtualna Polska — Rafał Śliwiak
Dynamizm akcji i ciekawie zarysowane relacje międzyludzkie to największe atuty „Moherfuckera”. Kolejny to postać głównego bohatera, skomplikowana i niejednoznaczna, daleka od stereotypu bezrozumnego cyngla. Trzeba też oczywiście wspomnieć o — charakterystycznej dla Dębskiego — dozie poczucia humoru. Nawet opisując sytuacje drastyczne potrafi autor złagodzić je za pomocą nieoczekiwanej puenty czy dowcipnej frazy. Sprawnie prowadzoną narrację znakomicie dopasowuje do relacjonowanych okoliczności, raz używając prostych żołnierskich słów, innym razem uderzając w tony liryczne. Dzięki temu wciąż bawi, tumani, przestrasza... i budzi apetyt na więcej.
czytaj dalej
Carpe Noctem — Marta Mioduszewska
Całe szczęście, „Moherfucker” świetnie sprawdza się jako powieść akcji — Dębski potrafi przykuć uwagę czytelnika, stworzyć odpowiednie napięcie i utrzymywać je na całkiem wysokim poziomie. W scenach walk z guimonami pisarz nie stroni od posoki, a całość wypada bardzo dynamicznie — przez opisy się wręcz płynie i choć odrobinę cierpi na tym atmosfera, akcja mknie wartkim i nieprzerwanym strumieniem. In plus należy zaliczyć też dialogi — nie tylko brzmiące bardzo naturalnie, ale też napisane z jajem.

Na pewno docenić trzeba również styl, który idealnie pasuje do obranej przez Dębskiego ścieżki literatury niewymagającej i lekkiej jak piórko, a do tego niesie ze sobą sporo humoru i ciekawych lingwistycznych zabaw, dodających sporo smaczku i umilających lekturę wszystkim czytelnikom z filologicznym zacięciem.

czytaj dalej
Fantasy Book — Zuna
Książkę czyta się świetnie. Dębski potrafi jakby od niechcenia przykuć uwagę czytelnika, stworzyć napięcie, które nie pozwoli oderwać się bez żalu od lektury. Akcja prowadzona jest bardzo dynamicznie i momentami naprawdę zaskakująco. Lekturę uatrakcyjnia język powieści, lekki, potoczny, bardzo plastyczny i soczysty, naszpikowany przekleństwami a na deser okraszony błyskotliwym i celnym dowcipem oraz zgrabnie wplecionymi rusycyzmami. Kolejną zaletą książki są bohaterowie. Bardzo realistycznie odmalowani, mocni, skomplikowani, z przekonywującą historią
czytaj dalej
Polgej.pl — Sławek Lachtera
Te książki są męskie i napisane piękną męską polszczyzną, a wiadomo, jak faceci mówią w swoim gronie. Kto uważa, że jest przeładowana wulgarem, niech nie zapomina, że nad tym czuwa Dębski dyplomowany filolog i w wielu miejscach ciekawie dobiera się do jądra, a właściwie do jaj męskiego języka. W „Motherfuckerze”, dziejącym się już w Petersburgu, oczywiście daje czadu jako rusycysta wgryzając się w rosyjski język potoczny i polsko-rosyjskie kontrasty leksykalne. Wymyśla też dużo własnych fajnych słówek, które można zapamiętać i używać w rozmowach z kolegami.
czytaj dalej

[KOSZYK]
Koszyk jest pusty.  
[NOWOŚCI]
[TESTAMENT DAMOKLESA]
Marcin Wełnicki
TESTAMENT DAMOKLESA
Cena det.: 39,00 zł
Nasza cena: 32,00 zł
dodaj do koszyka
 

[NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG]
Andrzej W. Sawicki
NADZIEJA CZERWONA JAK ŚNIEG
Cena det.: 39,00 zł
Nasza cena: 32,00 zł
dodaj do koszyka
 

[VLAD DRACULA]
Dariusz Domagalski
VLAD DRACULA
Cena det.: 35,00 zł
Nasza cena: 29,00 zł
dodaj do koszyka
 

[POLECAMY]
[TRZECI ŚWIAT]
Maciej Guzek
TRZECI ŚWIAT
Cena det.: 28,50 zł
Nasza cena: 23,00 zł
dodaj do koszyka
 

Pakiet: TWARDOKĘSEK I WILŻYŃSKA DOLINA

Pakiet: TWARDOKĘSEK I WILŻYŃSKA DOLINA
Cena det.: 201,00 zł
Nasza cena: 142,00 zł
dodaj do koszyka
 

[PRZEDWIOŚNIE ŻYWYCH TRUPÓW]
 

Copyright (C) Agencja Wydawnicza RUNA A. Brzezińska, E. Szulc sp.j. NIP 759-15-71-926. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentu materiałów zawartych na niniejszej stronie możliwe są tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.
Projekt i wykonanie strony: InteliMedia