|
|
 |
![[KRAWĘDŹ CZASU]](http://runa.pl/okladki/krawedz_czasu.jpg) ISBN: 978-83-89595-74-4 Liczba stron: 400 Wymiary: 125×195 mm Okładka: miękka Ilustracja na okładce: Artur Sadłos / Red Flying Robot Ilustracje wewnętrzne: Artur Sadłos / Red Flying Robot Data i miejsce wydania: Warszawa, 9 marca 2011 r. Cena det.: 34.50 zł Nasza cena: 28.00 zł
![[e-book]](/images/ebook.gif) E-book w eClicto
Maksym nie podejrzewał, że szukając swoich korzeni trafi na drugą stronę miasta. Tam, w dzielnicy, która zniknęła z map podczas zaborów, tajemnicza maszyna pożera rzeczywistość, czas zwija się we wstęgi, a kieszonkowe światy pasożytują na sobie wzajemnie.
Od Alef do Szin, od pierwszego kroku po ostatni oddech, Maksym podąża ku nieznanemu, prowadzony przez zapiski dziewiętnastowiecznego maga.
Drzewo Życia i szaleni demiurgowie. Kabała i myślące maszyny. Magia i rewolucja przemysłowa.
Pełna zaskoczeń powieść jednego z najciekawszych autorów młodego pokolenia. Krzysztof Piskorski prowadzi czytelnika przez XIX wiek oraz czasy współczesne, aż po tajemnicze krainy demiurgów, mieszając kabałę z historią oraz fantastyką naukową. Efektem jest emocjonująca, wyrafinowana książka, którą trudno porównać z czymkolwiek innym.
Zapraszamy także na stronę „Krawędzi czasu”, gdzie można znaleźć dodatkowe informacje o powieści oraz jej fragmenty w postaci plików pdf, pozwalających zaprezentować oprawę graficzną wnętrza książki.
Do ściągnięcia: tapety „Krawędzi czasu”.
Patronat medialny:

Poltergeist — Bartłomiej „baczko” Łopatka
| „Krawędź czasu” to jedna z najciekawszych oraz najoryginalniejszych polskich książek, z jakimi miałem okazję się zetknąć. Dobrze oraz nietypowo poprowadzona fabuła wraz z nośnym motywem paradoksów czasowych sprawiają, że powieść ta naprawdę zapada w pamięć. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Tymoteusz „Shadowmage” Wronka
| [...] „Krawędź czasu” jest powieścią, którą warto przeczytać. Interesująca konstrukcyjnie, z ciekawą fabułą i światem przedstawionym potrafi wciągnąć czytelnika. W efekcie jest to pierwsza książka autora, którą można z czystym sumieniem polecić. Być może właśnie nadchodzi czas Piskorskiego, jako pisarza liczącego się (a może nawet przodującego?) w segmencie rozrywkowej fantastyki? Bo właśnie tym jest „Krawędź czasu” — przyjemną, rozrywkową fantastyką, która jednak oferuje czytelnikowi coś więcej niż tylko zajmującą fabułę. |
| czytaj dalej |
|
Kawerna — Luviel
| „Krawędź czasu” to intrygująca pozycja z dziedziny fantastyki, historii i sensacji. Na uwagę zasługuje także oprawa graficzna. Grafiki mają bowiem w sobie to coś, co fascynuje, przyciąga uwagę... i jest przysłowiową kropką nad „i” w treści powieści. |
| czytaj dalej |
|
NaKanapie — Maynard
| No właśnie, dobra zabawa to główny atut powieści i tym była dla mnie lektura „Krawędzi czasu”. Rozgryzanie wraz z bohaterami coraz większego nawału tajemnic, zagadek przeszłości, śladów retrospekcji i elementów fabularnej układanki to tzw. wisienka na powieściowym torcie. Co więcej, im dalej czytamy tym wiemy mniej, czego nauczyły już nas seriale w stylu „Lost”. Na szczęście w ekscytującym finale książki wszystko, niczym alchemiczna iluminacja, staje się jasne a my jeszcze długo zastanawiamy się nad fenomenalną konstrukcją powieści. |
| czytaj dalej |
|
Efantastyka — Anna Tess Gołębiowska
| Krawędź czasu jest więc ucztą dla zmysłów, zachwyca fabularnie, warsztatowo, pomysłem oraz sposobem wydania. W połowie marca nie powinno się rozpoczynać podsumowania roku… ale będę szczerze zdziwiona, jeśli Piskorski nie znajdzie się wśród nominowanych do nagrody Zajdla czy Żuławskiego za rok 2011. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Jędrzej Burszta
| Z pewnością „Krawędź czasu” polecić można miłośnikom dobrej fantastyki przygodowej, którzy potrafią docenić oryginalność i intelektualną pracowitość pisarza. |
| czytaj dalej |
|
Nasze Miasto — Paweł Kontek
| Z wnętrza skomplikowanej maszynerii wyłania się mężczyzna. Całe jego ciało pokrywają blizny. Kim jest? Skąd się tutaj wziął? Czego szuka w tym świecie? „Krawędź czasu” zaczyna się od zagadki. Cóż może bardziej zaintrygować czytelnika, niż mocne uderzenie na początek? Hitchockowska zasada, która sprawdza się filmach ma zastosowanie również w literaturze. |
| czytaj dalej |
|
RPG.sztab.com — Lotheneil
| Wraz z biegiem fabuły przybywa niejasności, co nie wzbudza jednak dezorientacji, lecz zafascynowanie. Łącząc podsuwane przez autora strzępki informacji czytelnik dość szybko jest w stanie odgadnąć, co łączy obu głównych bohaterów, znacznie wcześniej, niż zostaje to ujawnione na kartach książki. Wydaje mu się, że przewidział tok myślenia autora, tym bardziej będzie więc zaskoczony, gdy dotrze do zakończenia powieści. Piskorski zgrabnie łączy wszystkie rozpoczęte wątki w jedną całość, fakty, które do tej pory wydawały się nie mieć większego znaczenia okazują się częścią większej układanki, a wszystko splata się w spójną i sensowną całość, której czytelnik prędko nie zapomni. |
| czytaj dalej |
|
Efantastyka — Piotr „Vivaldi” Sarota
| [...] doprawdy — rzadko mam okazję trzymać w dłoniach książkę tej urody co Krawędź czasu. Już samo patrzenie na nią poprawia mi humor, a gdy zagłębiam się w historię tajemniczego miasta, kabalistycznych rytuałów i nieszczęśliwej miłości, doprawdy trudno mi zachować obiektywizm. Książka mnie po prostu oczarowała — fabułą, językiem, grafiką. |
| czytaj dalej |
|
Students.pl — Marcin Tomaszewski
| Czym jest czas? Czy w ogóle istnieje i jak może na nas wpływać skoro go nie ma, jeżeli założymy, że go nie ma. Według Krzysztofa Piskorskiego czas jest dość plastycznym materiałem o czym przekonali się bohaterowie powieści „Krawędź czasu”. |
| czytaj dalej |
|
Hatak — Aleksandra Woźny
Rzadko kiedy na półkach w polskich księgarniach można znaleźć książkę w tak genialnej oprawie graficznej. Wydawnictwo bardzo się postarało sprawiając, że „Krawędź czasu” jest jedną z bardziej wyróżniających się książek w mojej kolekcji. I nie chodzi tutaj tylko o piękne grafiki autorstwa Artura Sadłosa, ale też o jakość wykonania. Okładka jest lakierowana, każda strona udekorowana została w większe, bądź mniejsze wzory, które w żaden sposób nie utrudniają czytania. Łatwo też przyzwyczaić się do ciemniejszego niż normalnie papieru, który tylko dodaje klimatu całemu wydaniu.
Książkę można polecić osobom które miały styczność z steampunkiem, miłośnikom fantastyki przygodowej, podróży w czasie, a także tym którzy chcą przeczytać coś oryginalnego. |
| czytaj dalej |
|
StacjaKultura — Katarzyna Suś
| Piskorski zawarł w swojej opowieści mnóstwo aspektów filozoficznych. Zarówno filozofii europejskiej jak i wschodniej. W wielu momentach historia skłania do refleksji. Dlatego też nie jest to prosta fantastyka, którą pochłoniecie w kilka chwil. To pozycja zmuszająca do namysłu, zarówno nad koncepcją czasu jako takiego, jak również życia, śmierci, wolności i niezależności. |
| czytaj dalej |
|
Qfant — Paulina Koźbiał
| Przyznam, iż sięgając po „Krawędź czasu” nie spodziewałam się otrzymać w temacie manipulacji czasoprzestrzenią czegoś absolutnie świeżego pod każdym względem, a co najwyżej dobrą powtórkę z rozrywki, jedynie zabarwioną czymś nowym (co, mimo wszystko wcale mnie nie zniechęcało). Krzysztof Piskorski jednakże szybko z podobnego sceptycyzmu mnie uleczył. Wręcz bardzo szybko. „Krawędź czasu” to jedna z najbardziej oryginalnych powieści, jakie miałam przyjemność przeczytać — od pierwszej po ostatnią stronę (przywitaną przez to z niemałym żalem). |
| czytaj dalej |
|
Creatio Fantastica — Aleksandra N. Solima
| Powieść Piskorskiego, napisana pięknym, barwnym językiem, urzeka także bogactwem szczegółów i misternością fabuły. Z pozoru niezwiązane ze sobą wydarzenia i postaci okazują się elementami niezwykle złożonej całości. Nawet najdrobniejsze czy z pozoru nieznaczące zdarzenia mają bowiem swoje miejsce (i czas) w historii bohatera. |
| czytaj dalej |
|
Secretum — Deo
| Jest to historia, która wzbudziła we mnie ekscytację i niecierpliwe skupienie, by nie zgubić się w jej zawiłych wątkach. Łącząc podsuwane przez autora wskazówki, sądziłem, że dość szybko odkryję, co łączy obu głównych bohaterów, zakończenie jednak okazało się dużo bardziej zaskakujące… |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Krzysztof Pochmara
| Od czasu „Wieków światła” i „Lodu” nie było mi dane tak intensywnie poczuć klimatu steampunkowego świata. Piskorski gra co prawda w trochę innej lidze niż MacLeod i Dukaj, ale „Krawędź czasu” to jednak nie tylko powieść, którą czyta się z zapartym tchem, ale inspirujące przeżycie, które nie kończy się jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę. |
| czytaj dalej |
|
Onet — Monika Frenkiel
Zawikłania czasu w „Terminatorze” to przy tym betka. Krzysztof Piskorski, zaprzęgając do roboty klasyczną science – fiction i kabałę w zupełnie nowy sposób pokazał przyczynę i następstwo, to, co było najpierw i to, co było potem, twórcę i jego dzieło.
„Krawędź czasu” to powieść fascynująca, choć zapętlona gorzej niż wstęga Möbiusa. Maksym, uciekając przed policją przez dziwną bramę dostaje się do innej dzielnicy miasta. Dzielnicy istniejącej w innej przestrzeni i zupełnie inaczej płynącym czasem. Szybko okazuje się, że dzielnicy i jej mieszkańcom zagraża niesamowita maszyna. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Rafał Śliwiak
| Podsumowując jednym zdaniem: jeśli ktoś chciałby przeczytać tylko kilka najlepszych tytułów polskiej fantastyki wydanych w tym roku, Krawędź czasu powinna znaleźć się wśród nich bezwarunkowo. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|