|
|
 |
![[TRZECI ŚWIAT]](http://runa.pl/okladki/trzeci_swiat.jpg) ISBN: 978-83-89595-58-4 Liczba stron: 288 Wymiary: 125×195 mm Okładka: miękka Ilustracja na okładce: Tomasz Maroński Data i miejsce wydania: Warszawa, 21 października 2009 r. Cena det.: 28.50 zł Nasza cena: 23.00 zł
![[e-book]](/images/ebook.gif) E-book w eClicto, w Virtualo
Widziałeś już świat pełen jednorożców? Świat elfów? Świat rozświetlonych dolin, świat uroczysk i tajemniczych jezior? Świat Białej Wieży i czarownych mgieł? Świat baśni?
Widziałeś, wiem.
Ale spójrz jeszcze raz. Przyjrzyj się uważnie, jak ten świat wygląda.
Skolonizowany przez Polaków.
Królikarnia ewidencjonuje go pod numerem trzecim. Dowództwo Wojska Polskiego pcha tam transporty broni, żywności i coraz to nowe zastępy poborowych. Ale cywilów wpuszcza się tam niechętnie.
Nieprzypadkowo.
Jest bowiem jeszcze druga strona — Południe. Tam trudniej o sielskie landszafty.
Gdyby cię tam wpuszczono, zobaczyłbyś Dziwkę — złą, czerwoną gwiazdę, wisząca nad horyzontem. Ujrzałbyś pochody trupów i armie deformantów. Napiłbyś się wody z zatrutych studni. Spojrzałbyś w oczy zdeprawowanych herosów, w których mieszka szaleństwo. Usłyszałbyś legendę o Czarowniku, który sprowadzi zagładę.
Lecz wybrać się tam nie pozwolą. Chyba że w jedną stronę.
Dobrze, że wpuścili choć reportera.
Trzeci Świat, to snuta przez dziennikarza z Ziemi opowieść o świecie magii, rozdartym na pół. O świecie zwartym w odwiecznym konflikcie. O świecie, w którym Armageddon nie jest tylko i wyłącznie legendą.
Książka uzyskała nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla oraz nominację do Nagrody Literackiej im. J. Żuławskiego.
Zapraszamy także na stronę „Trzeciego Świata”.
Do ściągnięcia: tapeta „Trzeci Świat”.
Patronat medialny:
![[Students]](/obrazki/students.gif) 
CZĘŚĆ PIERWSZA — W drogę!
Sobota, Warszawa
„Zamykają Trzeci Świat!”, usłyszałem.
Uwaga rzucona w biegu, w pośpiechu, redaktor naczelny przemierzał boksy, pokrzykiwał, zdawało się, że pracuje w kilku trybach aktywności jednocześnie. Jak on to potrafi opanować? Dopalacze z którejś z Legend?
— Zamykają Trzeci Świat — powtórzył, i mimo że był jeszcze daleko, grzązł w plątaninie boksów, a kilka spojrzeń powędrowało w jego stronę, wiedziałem, że mówi do mnie.
Kto zamyka, kiedy, dlaczego — dowiedziałem się krótko potem. |
| czytaj dalej |
|

Poltergeist — Marcin „malakh” Zwierzchowski
| Książka skutecznie łączy w sobie pełną akcji powieść z esejem-dialogiem na temat samego gatunku — fuzja jest przy tym absolutna, tak że obie warstwy płynnie się przenikają, a kolejne tezy owego dyskursu ukryte są w fabule i konstrukcji świata opowieści (formowanie się drużyn, powoływanie bohaterów, determinizm). Guzek nie tylko redefiniuje pojęcia dobra i zła (chociaż ich ewolucja i niejednoznaczność jest w powieści bardzo silnie eksponowana). Zawarte w Trzecim Świecie komentarze dotyczą także rzeczy bardziej ogólnych, jak chociażby natura samych ludzi, przedstawionych jako niszczyciele i ignoranci (podobnie jak ma to miejsce w realnym świecie, to pierwsze wynika z drugiego); autor unaocznia, jak nasze poczucie realizmu i konsumpcyjny tryb życia potrafią zabić piękno otaczającego nas świata. |
| czytaj dalej |
|
Carpe Noctem — Paweł Deptuch
| Za pośrednictwem luźnych notatek, nagrań, szkiców i fotografii dziennikarza przemierzamy Trzeci Świat; poznajemy realia w nim panujące (bardzo charakterystyczne dla wszelkich powieści fantasy), daleko posunięty proces ekspansji rodaków, doświadczamy ciekawych zdarzeń i przygód. Wszystko to podane jest jednak w postaci suchych faktów typowych dla dziennikarskiego rzemiosła. |
| czytaj dalej |
|
Katedra — Tymoteusz „Shadowmage” Wronka
| Poszczególne podrozdziały zaczynają się opisami fotografii, szkiców, odwoływaniem się do nagrań, przedmiotów i notatek. Z tych pozornie niepowiązanych inspiracji wyłania się spójna fabularnie historia wyprawy do Trzeciego Świata; może na reportaż nawet zbyt spójna, bardziej formą zbliżona do znowelizowanego pamiętnika. Dzięki temu mniej jest w książce suchych opisów faktów i zdarzeń, a więcej emocji i snucia opowieści. Narrator książki dzieli się z czytelnikiem swoimi spostrzeżeniami, początkowo starając się zdawać obiektywną relację, ale przeżycia na obcym globie sprawiają, że coraz bardziej się angażuje. Z czasem przeważa subiektywizm. |
| czytaj dalej |
|
Zaginiona Biblioteka — Łukasz „Maeg” Najda
| „Trzeci Świat” okazał się ciekawym eksperymentem. Eksperymentem, który według mnie się udał. Otrzymaliśmy interesującą powieść, od której trudno się oderwać, ale nie będącą kolejną kliszą czy wariacją na temat drużyny, z niezwykle istotnym zadaniem do wykonania. Jest to książka zadowalająca czytelnika nie tylko warstwą fabularną, odczytywanie nawiązań czy komentarzy to jej dodatkowy atut. Otrzymaliśmy od Guzka bardzo dobry reportaż, tyle, że z fantastycznego świata. |
| czytaj dalej |
|
Valkiria — Józef „kosmacz” Strojny
| Wydaje się, że głównym celem autora, było pokazanie, iż czarno-białe postrzeganie świata, jego polaryzacja, jest błędną perspektywą, która przynieść może więcej złego niż dobrego. Otwarcie się na inność, nieznane, nawet brzydkie może przynieść pozytywne skutki. A ostatecznie, możliwe, że nie ma innego wyjścia. Taka perspektywa może wzbudzać pewne wątpliwości, powieść może też zapewne być interpretowana w odmienny sposób. Jednak poruszenie tego tematu i jego waga, sprawiają, że utwór jest jeszcze ciekawszy. |
| czytaj dalej |
|
Students.pl — Katarzyna Mikoś
| Autor umie budować napięcie, często sprawy mają inny obrót niż spodziewałby się tego czytelnik. Szczególnie ostatnie strony pokazują niezwykłą przemianę bohatera. Jego inną stronę. Nie jest typowym człowiekiem — bohaterem, nie pomaga potrzebującym, zbiera materiał, opisuje sytuację od początku do końca. Od początku byłam niemal pewna jak skończy się ta historia, a tu taka niespodzianka. Za to należą się brawa panu Maciejowi Guzkowi. Choć uważam, że koniec powinien być bardziej rozbudowany. Byłam z bohaterem przez 270 stron, a niemal do końca uważałam go za człowieka, którym już nie był. Chętnie dowiedziałabym się więcej o jego nowym obliczu... |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Joanna Słupek
| Świat to niezwykły, pozostający pod nieustającym wpływem dwóch ścierających się sił: Dobra rozsiewanego przez światło białego słońca zwanego Matką i Zła pochodzącego od słońca czerwonego — Dziwki. Bezimienny bohater, dziennikarz, rozpoczyna swą podróż na Północy, w Białej Wieży, miejscu największego wpływu Matki (jest on tak silny, że kłamstwo jest praktycznie niemożliwe) i podąża na Południe w poszukiwaniu Antymiasta mającego być, jak sama nazwa wskazuje, przeciwieństwem Białej Wieży, miejscem potęgi Dziwki. |
| czytaj dalej |
|
Gazeta Wyborcza — Łukasz Orbitowski
| Niewiele ukazuje się książek tak prosto rozpalających głowę. Dostajemy bowiem relację podróżnika podsypaną informacjami natury ogólnej: w Legendach pojawiają się swojsko brzmiące nazwy miejscowości, elfy, gobliny, orki ubierają się w ubrania z Ziemi, a kawałki szmelcu, nad którymi u nas nikt się nie pochyli, zyskują rolę bezcennych artefaktów. |
| czytaj dalej |
|
Nasze Miasto — Paweł Kontek
| Elfy i krasnoludy mieszkają i handlują z polskim kontyngentem wojskowym, a charakter ludzi (ich skłonność do czynienia dobra lub zła) jest definiowany przez miejsce zamieszkania w północnej lub południowej części kontynentu. To tylko kilka obrazów, które mogą pomóc w wizualizacji tamtejszych realiów. Lecz jest w błędzie ten, kto sądzi, że Trzeci Świat to miejsce karmiące się totalną anarchią. Zasady obowiązują, czasem nawet w sposób dużo bardziej rygorystyczny niż na Ziemi. I między innymi dlatego, że są tak różne od tych ze znanej nam rzeczywistości, są do przyjęcia jedynie dla osoby wykazującej się otwartym umysłem. |
| czytaj dalej |
|
Gildia — Katarzyna „Kiriana” Suś
| Okazuje się, że Polska jest jednym z monopolistów, jeśli chodzi o przechadzanie się po świecie Legend. Znacznie wpłynęło to na naszą pozycję na świecie, staliśmy się mocarstwem. W myśl gorących idei, walki o lepsze jutro, eksportujemy, a raczej wywozimy z Trzeciego Świata wszelkie dobra, ruchome i nieruchome, żywe i martwe, a równie skutecznie wwozimy wszystko to, co dla nas niewygodne. |
| czytaj dalej |
|
Paradoks — Inken
| Nie zważając na niebezpieczeństwa, dziennikarz wyruszył jednak w drogę, nie słuchając rad rodaków. Jego przewodnikiem stał się uzależniony od ziaren kawy elf, a kierowcą goblin. Bohater zdobywa od nich wiedzę o otaczającym go świecie, ale ma też szeroko otwarte oczy i jako dziennikarz potrafi powiązać ze sobą różne poszlaki. Jego obsesją staje się wkrótce postać Czarownika, który miał być towarzyszem Dziwki, władać czasem i oczywiście szkodzić Matce i jej wyznawcom. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska; felieton „Stan gry: Przejście fazowe” — Jacek Dukaj
Niezmiernie interesująca jest mianowicie geografia etyczna Trzeciego Świata. Najpierw dowiadujemy się, iż mamy na tej planecie półkulę dobra (pod światłem słońca-Matki) i półkulę zła (pod światłem słońca-Dziwki). Lecz prędko okazuje się to opisem już skrzywionym, bo powstałym właśnie z wnętrza paradygmatu Matki. Czy w posttolkienowskich krainach zła ich mieszkańcy myślą i mówią o sobie: „my jesteśmy ci źli, hej, najedźmy i spalmy kraje dobrych”? Na tym poziomie refleksji zatrzymywali się trawestatorzy Tolkiena w rodzaju Jeskowa, usiłujący pokazać „racje Mordoru”, i spojrzeć na manichejskie ontologie oczyma „drugiej strony”.
Guzek idzie dalej. To nie jest gra w prostą relatywizację kulturową, psychologiczną, gdzie frajda polega na lustrzanych odwróceniach moralności. Podjęta tu zostaje próba racjonalizacji owych różnic. |
| czytaj dalej |
|
Creatio Fantastica — Cezary Zbierzchowski
| Podróż z uporządkowanej Północy na pulsujące żądzą i pierwotną siłą Południe przywodzi komentatorom na myśl Inne pieśni Jacka Dukaja. Idąc dalej, moglibyśmy wskazać powinowactwo z Czasem apokalipsy Coppoli lub nawet z Conradowskim Jądrem ciemności. „Trzeci Świat” osadzony jest bowiem bardzo mocno w literaturze i kulturze słowa; odwołuje się do znanego fabularnego schematu. Kunszt pisarski Guzka polega na tym, że ani przez chwilę nie nudzi odbiorcy. |
| czytaj dalej |
|
Wirtualna Polska — Agnieszka Chojnowska
| Strukturalnie „Trzeci Świat” przypomina opowiadanie „Adwent” z antologii „Księga strachu” — tam mieliśmy do czynienia z podobnym kolażem, zbudowanym z materiałów śledczych. Jednak przeniesienie tej formy na powieść musiało wymagać ogromu niezwykle precyzyjnej pracy koncepcyjnej — i to się autorowi udało, ani na chwilę nie traci kontroli nad opowieścią, nie pozwala jej osunąć się w chaos. Różnorodność formy podtrzymuje zarazem zainteresowanie Czytelnika, zaś podział na niedługie fragmenty, „prasowość” narracji czyni ją bardzo przystępną, dynamiczną i wciągającą. |
| czytaj dalej |
|
Poltergeist — Jędrzej „bukins” Bukowski
| Maciej Guzek nie jest autorem, o którym słyszy się często. Niby zbiór jego opowiadań „Królikarnia” zebrał pozytywne opinie, niby opowiadanie pod tym samym tytułem zostało nominowane do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, a jednak jest o tym twórcy niezwykle cicho. Tymczasem do księgarń trafiła pierwsza pełna powieść autora — „Trzeci Świat” — i myślę, że tym razem powinno być głośno. Maciej Guzek zaskakuje i to w niezwykle pozytywny sposób. |
| czytaj dalej |
|
Esensja — Paweł Laudański
Co czeka prowadzącego reporterskie sprawozdanie a` la Kapuściński bohatera na końcu jego wędrówki na południe? A pamiętać trzeba, że im bardziej w tym kierunku, tym wpływy Dziwki rosną...
Mniej więcej w połowie powieści można domyślić się zakończenia. Nie psuje to jednak przyjemności z lektury. Bez wątpienia mamy do czynienia z jednym z najważniejszych tekstów polskiej fantastyki minionego roku. |
| czytaj dalej |
|
Qfant — Piotr Dresler
Nie dziwi fakt nominacji „Trzeciego Świata” do Nagrody Literackiej im. J. Żuławskiego. Wydaje mi się, że mimo mocnej konkurencji, Maciej Guzek wiele zyska dzięki tej nominacji. Zostanie zauważony przez szerszą publiczność, a książka na to zasługuje.
„Trzeci Świat” jest jednym z moich faworytów w walce o tę nagrodę. Guzek dedykuje powieść Ryszardowi Kapuścińskiemu, widać po przeczytaniu powieści, że pozostaje pod wpływem jego dzieł. Myślę, że warto poświęcić chwilę na lekturę „Trzeciego Świata”, czyta się ją tak łatwo, że nikomu nie powinno to zabrać wiele czasu, a przyjemność jest naprawdę duża. |
| czytaj dalej |
|
|
|
|